1. Avast na każdym systemie OD ZAWSZE miewał problemy, więc obwinianie systemu o to, że jeden program się wysypał jest po prostu dziecinne, pomijając to, że program wysypał cały system. Skuteczność Avasta jest niemal zerowa i moglibyście wreszcie o tym napisać na portalu. Avast to placebo.
2. System jest tworzony do celów ogólnych, a nie do współpracy z oprogramowaniem firmy krzak, która nie wie, jak napisać dobry program. [Avast wysypuje internet, blokuje deinstalacje, czasem niszczy system, nie szuka wirusów, lub po prostu się blokuje, na wielu systemach, bo po prostu jest wadliwie napisany]
3. Aktualizacje. Użytkownik powinien zawsze się zastanowić, zanim odpali aktualizację, bo każda z nich może zawierać błędy, dlatego zawsze warto się wstrzymać z 1-2 dni, by ktoś inny potwierdził, że wszystko działa dobrze. Są przypadki, w których natychmiastowa aktualizacja jest wskazana, ale w większości należy po prostu być cierpliwym i nie lecieć, jak pies na słoninę.
Tak więc dochodzimy do wniosku, że ludzie są niedoinformowani, bo korzystają z Avasta, są leniwi, bo nie włączają ręcznych aktualizacji i wymagają zgodności nawet z programem, który jest tworzony przez prawie amatorów, a w przypadku błędów obwiniają twórców OSa, a nie twórców programu.
Myślę, że ten hejt na DP za to, że są tu pudelkowe tytuły byłby mniejszy, gdyby ktoś spojrzał na to chłodnym okiem porównując takie błędy z błędami znanymi w innych płatnych OSach, ale przede wszystkim, gdyby ktoś wreszcie napisał prawde o tym śmieciu zwanym antywirusem. Wina jest po części na barkach ludzi, którzy nie potrafią ostrzec, że Avast to placebo. Ten antywirus nie jeden system już pokonał.