r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Stany Zjednoczone będą piewcą wolności w Sieci?

Strona główna Aktualności

Jeśli mowa o promowaniu wolności w Internecie, Stany Zjednoczone nie kojarzą mi się najlepiej. Pierwszy na myśl przychodzi mi projekt kontrowersyjnej ustawy SOPA (Stop Online Piracy Act), który umożliwiłby blokowanie stron internetowych łamiących prawa autorskie, a dla naruszających je osób zaostrzyłby kary. Zaraz potem przypomina mi się projekt ustawy PIPA (PROTECT IP Act), dzięki której rząd USA i właściciele praw autorskich zyskaliby kolejne narzędzia do walki ze „zbójeckimi stronami internetowymi”. W połowie ubiegłego roku pojawiła się też propozycja zmian w prawie, które pozwoliłyby FBI wykorzystywać celowo umieszczone luki w popularnych usługach do podsłuchiwania internautów. Biuro miało dość wysokie ambicje, bo akcja byłaby wymierzona w serwisy społecznościowe, komunikatory IM i VoIP oraz serwisy pocztowe.

W świetle powyższego akapitu próba zachęcenia do promowania swobody w Internecie może brzmieć dość zaskakująco, ale jest zupełnie prawdziwa. Greg Walden z Izby Reprezentantów zaproponował (PDF), by jedną z misji Stanów Zjednoczonych było dbanie o zachowanie obecnego sposobu funkcjonowania Sieci. Biorąc pod uwagę rolę, jaką Internet odgrywa w światowej gospodarce, kluczową kwestią jest zapewnienie mu stabilności, bezpieczeństwa i wolności od kontroli rządowej — podkreśla. Według Waldena zgoda na zwiększenie możliwości nadzoru negatywnie odbije się obecnym modelu działania Internetu, dzięki któremu medium to może „kwitnąć”, a ważną rolę w jego rozwoju odgrywają sektor prywatny i akademicki oraz sami internauci. Rządowa kontrola doprowadziłaby do ograniczenia wolności słowa. […] Stany Zjednoczone powinny wspierać Internet wolny od nadzoru na całym świecie, a także dbać o zachowanie i rozwój modelu, według którego funkcjonuje współczesna Sieć — apeluje.

Propozycja polityka nie jest oczywiście w żaden sposób innowacyjna, ale w porównaniu do wspomnianych wcześniej projektów zmian w prawie obrazuje dość radykalną zmianę sposobu myślenia. Warto też zauważyć, że Walden stoi w opozycji do planów Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego, który podczas grudniowej konferencji w Dubaju przeforsował zapisy prowadzące do zwiększenia kontroli Sieci. Jednym z krytyków takiego podejścia jest także rząd naszego kraju. Dla Polski fundamentalne jest to, by Internet był wolnym medium. W taki sposób powstał, dlatego jest wyjątkowyzapewniała podczas konferencji wiceminister Małgorzata Olszewska.

r   e   k   l   a   m   a

Póki co nie warto odkładać na półkę Deklaracji Wolności Internetu, bo Walden w swoim dokumencie dość wymownie pominął jedną z najbardziej palących kwestii — piractwo internetowe. Brak jakiejkolwiek wzmianki o nim jasno pokazuje, że temat usankcjonowania narzędzi służących do walki z piratami nie jest jeszcze zamknięty. A to z kolei woda na młyn Kima Dotcoma…

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.