r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tato, kup mi konsolę, czyli przedświąteczny nieporadnik

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Jeżeli ktoś dotąd odkładał zakup konsoli, to nie jest ważne, czy ma dzieci młodsze czy starsze. Wystarczy, że ma. W okolicach którejś Gwiazdki temat po prostu musi wypłynąć. Gdzieś na szczycie listy dla Świętego Mikołaja, obok lalek i klocków LEGO, w końcu pojawi się krzywo zapisany iksboks albo prośba o najnowszą sonkę. Pewnie myślicie sobie, iż spokojna głowa, bo sami przecież też od dawna planowaliście przeskoczyć z mocno podstarzałego komputera, stojącego gdzieś z boku w pokoju, przed ekran telewizora w salonie, więc wstępne porównywanie mocy sprzętów oraz dostępnej biblioteki gier już zrobiliście. Pytanie tylko, czy przez te wszystkie miesiące, chociaż raz konsultowaliście się ze swoimi pociechami? Bo widzicie, kiedy rozważaliście dołączenie do fanów Call of Duty lub serii Forza Motorsport, dzieciaki chciałyby może poskakać Mario. Dziwne? Niekoniecznie, popatrzcie w przeszłość i pomyślcie, na czym sami się wychowywaliście. Pegasus z kartridżem 168 in 1 to był dla wielu przecież wstęp do świata elektronicznej rozrywki. Mali fani zabaw z padem w dłoniach to nie hardkorowcy. Rozumują inaczej.

PlayStation 4 i tanie buble

Zanim przejdziemy do rozważań na temat konsol z punktu widzenia tak recenzenta, przez wiele lat zajmującego się grami oraz sprzętem, jak też zwykłego, przywiązanego do rodziny człowieka, który miał ostatnio czas poznać gwiazdkowe oczekiwania dzieci w wieku od roku do dumnej osiemnastki, od razu miejmy z głowy kilka opcji. Przede wszystkim zapomnijcie na razie o konsolach najnowszej generacji. Xbox One w Polsce pojawi się dopiero za kilka miesięcy, więc tutaj sprawa jasna, ale niech nie kusi nikogo wypuszczone już do sklepów PlayStation 4. Ograniczona dostępność urządzenia mocno winduje jego ceny. Nawet jeżeli śpicie na kasie, za bardzo nie mielibyście w co grać, o waszych pociechach (stawianych przypomnę w centrum tej dyskusji) nie wspominając. Mało prawdopodobne by sam jeden Knack wypełnił dzieciom w całości czas, LEGO Marvel Super Heroes niewiele tu zmienia, a dopłacanie do zestawu z kamerką, żeby tylko porzucać robocikami w demku technologicznym Playroom, również jest według mnie zwykłym marnowaniem ciężko zarobionych pieniędzy. Na jakby przeciwległym biegunie mamy z kolei wszelkie tanie konsolopodobne produkty z hipermarketów, oferujące przykładowo sterowanie ruchem w zręcznościówkach 2D. Nie ma na nie co patrzeć. Cenowo atrakcyjnie, ale chcecie coś porządnego czy zabawkę?

Cuda na Wii-U

Na którym miejscu, jeśli o ewentualny zakup chodzi, stawialiście produkty Nintendo? Tak, ja też do niedawna gdzieś na końcu. Nie bez powodu Japończycy zrobili niemniej kupę kasy na Wii, żeby móc nieco przestrzelić z Wii U. Otóż możecie tego nie być świadomi, ale (nie tylko) małe dzieci uwielbiają wąsatych hydraulików, kochają ścigać się postaciami z grzybowego królestwa w Mario Kart, skakać Donkey Kongiem po drzewach czy wygłupiać z szalonymi królikami z Raving Rabbids. Kolorowe krainy, sympatyczne postacie, zazwyczaj proste sterowanie ruchami, a do tego minimum przemocy, która jeśli występuje, to podawana jest w humorystycznej formie (skakanie po grzybkach). W świecie, w którym wręcza się bezmyślnie GTA V dziesięciolatkom, istnieje z dnia na dzień coraz tańsza alternatywa, nie mącąca w głowach, a dająca po prostu frajdę. Podstarzałe Wii jest naprawdę świetnym zakupem, jeśli myślicie o rodzinnym graniu. A gdyby Japończycy nie mieli w głębokim poważaniu naszego kraju, Wii U też bym pewnie polecił. Ekran dotykowy na padzie daje wiele możliwości, od wspólnej zabawy w różnym stylu, po przeniesienie gry z telewizora pod palce, ale cenowo to się w porównaniu z podobną pod względem mocy konkurencją nie kalkuluje. Nie przy propozycjach Sony i Microsoftu.

r   e   k   l   a   m   a

PlayStation 3 PL

W ramach programu Lokalizacje 2.0 polskiego oddziału odpowiedzialnego za PS3, wiele ważnych tytułów, w tym produkcji typowo skierowanych do młodszego odbiorcy, zostało przez ostatnie lata profesjonalnie przetłumaczonych na nasz język. Mowa nie o napisach, lecz pełnym dubbingu, nie bez powodu więc trochę starsze maluchy tę właśnie konsolę w następnej kolejności chciałyby dostać. Zestaw z Move, zbliżającym sprzęt nieco do Wii, to nie jest już tak wielki wydatek, jak kilka miesięcy temu, a najważniejsze gry stworzone z myślą o manipulatorze zdążyły także mocno potanieć. Mam tutaj na myśli głównie EyePeta, czyli wirtualne stworzonko, którym dzieci na bank pokochają się opiekować, plus różnorakie pozycje sportowe, czyli coś dla tych większych. Z nowości nie należy zapominać o projektach używających Wonderbooka, czyli interaktywnej książki, wykorzystującej rzeczywistość rozszerzoną. Stworzona przy współpracy z autorką przygód Harry’ego Pottera Księga Czarów chociażby faktycznie zaczaruje domowników, wciągając ich w wirtualną przygodę, a to pierwszy z kilku produktów.

1 2 następna
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.