Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HaPe-X, czyli o kupowaniu używanych laptopów jeszcze słów kilka (na przykładzie czekoladowego notebooka HP 6570b)

Raz na jakiś czas trzeba wymienić komputer. Tak jest i z tym nie ma się co kłócić. Jedni pójdą może w doinwestowywanie w podzespoły dla stacjonarnych PC, inni za to raczej machną ręką na stary złom, aby zacząć rozglądać się za wygodniejszym w użyciu laptopem. Ja, zainspirowany blogowymi wpisami niektórych, już dawno miałem zamiar przyjrzeć się rynkowi używanych notebooków. Ostatnio niemal równoczesna awaria trzech konfiguracji, z których korzystałem na co dzień, zintensyfikowała moje poszukiwania ciekawej maszyny w przystępnej cenie na allegro. Używek się nie bałem, wczytując się w uwagi użytkowników sprzętów kilku głównych marek. ThinkPady od razu odpadły, gdyż nie podobał mi się ich archaiczny wygląd. Skupiłem się na biznesowych oraz roboczych rozwiązaniach HP i Della, szukając wszystkomającego lapka do co najwyżej 1500 złotych. Po czasie doszedłem do wniosku, że chcę jednak maksymalnie trzyletni model z klawiaturą numeryczną plus portami USB 3.0, co zawęziło wybór do w sumie jednego modelu: ProBooka 6570b. Mało ich, ale miałem na oku pojedynczy egzemplarz. Nie było na niego chętnych, aukcję stale wznawiano z coraz niższa ceną. Podpytałem, dobiłem targu i niebawem położyłem na nim swe ręce.

Kilka uwag, czyli na co warto zwrócić uwagę przy poszukiwaniach:

  1. Po coś te pozytywne, negatywne i neutralne komentarze na allegro są, więc skupcie się najpierw na tych sprzedawcach, którzy mają 100% zadowolonych klientów. Będą mieli towar nieco drożej, ale odpowiadają za niego renomą. To daje nie tylko ufność, że nie kupicie bubla, ale kiedy coś nie do końca gra to łatwiej się też dogadać. Co ważne, starajcie się nie dobijać targu poza allegro. Niższa cena nie jest warta pozbywania się dźwigni handlu, jaką jest wlepienie liderowi neutrala/negatywa, gdyby coś było nie tak.
  2. Jeśli sprzęt teoretycznie ma gwarancję producenta, wybadajcie dokładnie sprawę. Sprawdźcie daną sztukę po numerze seryjnym na stronie wytwórcy, zadzwońcie na infolinię, dopytajcie sprzedawcę o przydatne papiery. Z życia wzięty przykład: bez odpowiednich świstków, w naszym kraju nie jest respektowany np. pakiet HP Care Pack wykupiony dla komputerów zagranicznych. Tutaj też możecie ugrać na cenie.
  3. Czytajcie dokładnie opisy aukcji, niczego nie bierzcie na wyczucie. Potem może się powiedzmy okazać, że zakupiony laptop nie ma nagrywarki, a zwykły napęd DVD. Z drugiej strony, jeżeli sprzedawca reklamował produkt jako 100% perfekcyjny, wtedy w przypadku stwierdzenia wyraźnych, ale nie uciążliwych wad, możecie dalej powalczyć o zejście z ceny lub jakieś sensowne zadośćuczynienie. Podeprzyjcie to punktem 1.

Laptop z miejsca nazwałem swoją czekoladką, bo jest w lekko mieniącym się brązie. To słodki kawał sprzętu, połączenie plastiku, aluminium i magnezu. Z baterią waży blisko 2,8 kilograma. Ma ekran 15,6 cala o rozdzielczości 1600 x 900 pikseli oraz naprawdę masę najróżniejszych złączy. Do kompletu zabrakło w sumie tak naprawdę tylko HDMI, ale jest DisplayPort. Poza tym czytnik kart pamięci, 2 USB 2.0, FireWire, eSATA/USB, VGA, slot ExpressCard (lewy bok), 2 USB 3.0 i Ethernet (prawy bok) plus porty szeregowy COM i wspomniany DP z tyłu. COM nie wiem czy sprawny, bo ma powykrzywiane bolce, co oczywiście szło w sprzeczności do zapewnień o absolutnym braku wad. Delikatne ryski na klapie być jakieś musiały, lecz po bliższym przyjrzeniu się obudowie wyszło na jaw, że HP był kiedyś z jakiegoś powodu rozkręcany, więc gdzieniegdzie i plastik odstawał, a jeden zatrzask nie wskoczył na miejsce. Sprzęt rozkręca się niemniej także po to, by po prostu go dobrze sprawdzić, więc nie było co panikować. Jest czytnik linii papilarnych, choć nie udało mi się go jeszcze uruchomić, ale to też mniejszy szczegół. Kiedyś może znowu z tym sobie powalczę.

Gorzej, że bardzo ładnie świecąca matryca HD+ AUO, bez bad oraz hot pikseli, podświetliła kilka niedoskonałości. Dziwne brudki pod matową powierzchnią plus przebarwienie na środku, tak jakby ktoś przejechał po ekranie palcem i tak zostało, bardzo mnie zasmuciły. Do tego stopnia, że rozważałem zwrot laptopa, co zresztą proponował sprzedawca. Po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się niemniej zostawić sobie komputer, testując wcześniej spostrzegawczość znajomych. Nie wiedząc o wadach, po prostu nie dostrzegli ich. Poza tym zawiasy chodzą jak nowe, zaś oryginalna bateria ma wydajność 90% (przy okazji, HP ma świetne oprogramowanie), co oznacza, że w zależności od sytuacji może pociągnąć od 3 do niby 6 godzin. Ładnie. Nowa matryca to wydatek rzędu 300 złotych, więc powiedzmy do przełknięcia, gdyby coś się miało dziać złego dalej, ale o rabat rzecz jasna warto zawsze powalczyć. Nie było mowy o zwrocie gotówki, za to znalazła się kostka RAM 4 GB od HP, co w rezultacie dało mi 8 GB. Komputer się praktycznie nie grzeje, cichutki wentylator włączy się tylko raz na jakiś czas. Głośniki poniżej gładzika szału nie robią. Bliżej im mono, niż stereo.

Kiedy przyjrzeć się laptopowi od spodu, w oczy rzuca się od razu port stacji dokującej. Takich używanych jest na allegro całe zatrzęsienie i powoli przymierzam się do zakupu którejś. Na stałe podłączona będzie do monitora oraz prądu, a lapka jednym wpięciem zamieniał będę w sprzęt stacjonarny. Ewentualnie komputer korzystać może z dodatkowej baterii. Co jest też po prostu super w tym notebooku to swobodny dostęp do podzespołów. Wystarczy wdusić niby-przełącznik i odskakuje cała klapa pokrywy, ukazując wnętrze. Odkurzenie HP 6570b to żaden problem. Jeśli będę chciał, dołożę moduł 3G, bo jest port i antenki. Nie ma ponadto kłopotu z wymianą procesora na szybszy (oczywiście w ramach obsługiwanych przez ten model), dlatego może kiedyś wpakuję Core i7 w miejsce obecnego i5-3210M. Po grafice Intel HD 4000 cudów się nie spodziewałem, ale starsze gry chodzą całkiem ładnie. To nie jest jednak sprzęt do zabawy. To stacja robocza, na której zgrywał będę m.in. masę materiałów z bardzo starej kamerki z FireWire. Niegdyś do tego celu składałem sobie właśnie „wieżowca”...

Dysk twardy 2,5 cala jest przykręcany do swojej prowadnicy, wsuwanej i wysuwanej razem z nim z pomocą swoistej wstążki na górze, ułatwiającej ewentualną operację wymiany twardziela. Można powiedzieć, że obecnie mam wpakowane do czekoladki iście różane nadzienie. Wraz z nowym SSD Kingstona, który niedawno zamontowałem, z laptopa zrobiła się prawdziwie dzika rakieta HaPe-X. O tym przeczytacie jednak już w następnym odcinku. Teraz wspomnę tylko, że jest duża poprawa, nawet jeśli ktoś miał (starszy) dysk tego typu.

 

sprzęt porady hobby

Komentarze

0 nowych
gowain   18 #1 07.05.2015 19:43

Sam kupiłem poleasingowego Della E6420 z i5 na pokładzie za niecałe 1300zł i jestem mega zadowolony. Plusem w tych modelach są śrubki przy zawiasach, jak tylko się poluzują (co skutkuje "ruszaniem się" górnej pokrywy), bierzemy do ręki śrubokręt i dokręcamy. Tydzień temu natomiast kupowałem dla znajomej firmy też poleasingowego Della E5520, tyle że z i3, ale za to z SSD i powiem szczerze, że w laptopach SSD to duża różnica na plus :) W PC tego aż tak nie odczułem (może dlatego, że mam Xeon E3-1230v2 i 16GB ramu). Więc następny zakup to SSD do mojego lapka.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #2 07.05.2015 19:48

@gowain: Też miałem na oku najpierw 6420, a potem 6520 (klawiatura numeryczna), ale gdy wypatrzyłem HP z USB 3.0 i FireWire... ;->

Autor edytował komentarz.
GBM MODERATOR BLOGA  19 #3 07.05.2015 20:15

@TomisH: dzięki Tomish za podlinkowanie! :-)

Co do samego laptopa to bardzo fajny, udało Ci się znaleźć dobrego laptopa spełniającego Twoje wymagania. Co prawda mam lekkie obawy przed sprzętem HP, ale zdaję sobie sprawę, że w przypadku biznesowych modeli tego producenta - sytuacja jest diametralnie inna w porównaniu do detalicznego sprzętu. Może Ty będziesz kolejnym przykładem, który udowodni tą tezę :P

SSD w laptopie? Bajka... Często właśnie polecam ludziom zestawy laptopów poleasingowych wraz z zakupem dysku SSD. Koszt takiej inwestycji jest bardzo często tańszy niż zakup nowego sprzętu, a moc i wydajność porównywalna jak nie większa w przypadku "używki".

Cieszę się, że temat zakupów poleasingowego sprzętu staje się coraz popularniejszy.

gowain   18 #4 07.05.2015 20:28

@TomisH: E5520 ma FireWire, numeryczną i eSATA, które podobno działa jak "USB 2.5" :P

MaXDemage   17 #5 07.05.2015 21:23

@gowain: E6430 z i5 i 4GB ramu za 960 w stanie jak spod igieły powędrował do mego taty w zeszłym miesiącu ;D - zakup stulecia.

Generalnie kupno poleasingowca w dobrym stanie to zawsze dobry interes. Osobiście jednak preferuje zaufane sklepy gdzie można pomacać, sprawdzić, przetestować.

Songokuu   14 #6 07.05.2015 22:01

@MaXDemage: Pomacać dobra rzecz.
Przed kupnem oczywiście.
Laptopa oczywiście.

wlprzemek   5 #7 07.05.2015 22:05

Ja tez jestem szczęśliwym właścicielem dwóch "zabytków" DELL D620 i DELL 6400 sprzęt nie do zajechania do tego aluminiowe obudowy itp tylko trzeba trafić na nieprzegrzany i często grafiki też mogą siadać.

gowain   18 #8 07.05.2015 22:17

@MaXDemage: Ja mam właśnie taki sklep na miejscu :) Ostatnio dopiero 3 sztukę wziąłem, bo jedna miała wypalony piksel, druga zawiasy lekko pęknięte, dopiero trzecia była idealna. A do mojego e6420 wyhandlowałem powiększoną baterię - trzyma do 8 godzin :)

Songokuu   14 #9 07.05.2015 22:41

@gowain: Który to i gdzie?

  #10 07.05.2015 23:11

@TomisH a jednak nie ukradłeś tematu, bo miałem zamiar co innego opisywać, tak więc zrobię i swój o lapie tego typu :P

gowain   18 #11 07.05.2015 23:13

@Songokuu: Rzucę Ci info na G+, żeby tu nie zaśmiecać :)

Songokuu   14 #12 07.05.2015 23:23

@gowain: Tak też miałem zaproponować :)

bystryy   9 #13 08.05.2015 08:38

Dobrze brać modele po CADowcach - mają mocniejsze bebechy i rozdzielczości od Full HD w górę. Niezłe maszynki do wyhaczenia na Allegro przy odrobinie szczęścia już od około 950 zł.

Dobrze jest klawiaturę wyczyścić przed użyciem, bo ktoś mógł mieć tłuste paluchy ;)

Autor edytował komentarz.
TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #14 08.05.2015 09:19

@lukasamd: Nie tyle nie ukradłem, co zostawiłem Tobie. Silwuple :P

  #15 08.05.2015 10:35

Tak tanio teraz laptop z i5 ivy bridge idzie dostać? No to jak z ssd da się zmieścić w 1500 zł to na prawdę opłacalnie.

amsteldam   3 #16 08.05.2015 11:07

Zapewne masz chipset Intel HM76 i chcesz wymienić cpu na i7. Ja wymieniłem już z i3-3120M na właśnie i5-3210M w mojej 3letniej toschbie. Z dostępnych najmocnieszych kompatybilnych procków i7 jest i7-3540M. Wszytkie one mają TDP 35Watt. Jest jeszcze jeden procek i7-3840QM i to już jest rakieta lecz ma on TDP już 45 Watt. Jakie mogą być problemy przy tej różnicy TDP?
Dodatkowo siedzi w lapie już SSD EVO 840 i 8GB Ramu. Jest jeszcze temat wymiany matrycy na wyższą rozdzielczość ale to już inna bajka.

  #17 08.05.2015 20:34

@amsteldam: Da się i do ProBooka tego wsadzić prawdziwego i7 (bo 3540M i 3520M to i7 tylko z nazwy), z tym, że może być różnie z kulturą pracy. Taki procek to i tak z trzeciej ręki zapewne, więc można polować na 3612QM lub 3632QM - oba mają po 4 jajka, ale TDP mają 35 W.

Autor edytował komentarz.
ShFil   3 #18 09.05.2015 12:00

@lukasamd
Bardziej byś się zdziwił, jeśli bym zrobił o 8460p. ;)

Autor edytował komentarz.
Pablo_Wawa   9 #19 09.05.2015 20:53

@TomisH: Bardzo dobre podejście - kilkuletnie używane laptopy z serii biznesowych są wciąż bardzo wydajnym i niezawodnym sprzętem wartym uwagi.
Pamiętaj tylko, że do laptopów HP (jak i do Dell) można zamontować tylko specjalizowane (brandowane) moduły 3G czy WiFi, bo w BIOSie jest "biała lista" ID dopuszczalnych modułów (da się to obejść wgrywając zmodyfikowany BIOS pozbawiony takiej listy).

matiasz   5 #20 10.05.2015 00:30

Też sobie sprawiłem po-leasingowego HP Elitebook 2540p. Również miałem chwilę zastanowienia czy aby na pewno HP. Zwłaszcza że Pavilion siostry to zgroza. Początkowo przekonał mnie spec w firmie ojca, że on wziął dla ludzi 7 sztuk i śmigają i jest fajnie. Podjechałem sobie do sprzedającego, jako że jest we Wrocławiu, pomacałem sprzęt i od ręki zapłaciłem ;) Najbardziej mnie cieszy SSD w lapie. Szukałem małego kompa, którego mógłbym targać ze sobą. Solidna konstrukcja pozwala mieć nadzieję, że chwile mi posłuży. Bateria w tej używce trzyma dalej ok. 4 h ( fakt, że szkaradnie wystaje poza obudowę, ale co tam). Legalna Winda 7 na pokładzie. Jako że sprzęt został zakupiony do firmy to było wygodne rozwiązanie. Jestem zadowolony z zakupu. Pewnie się jeszcze skuszę na sprzęt po-leasingowy.

drunkula   7 #21 11.05.2015 10:48

@matiasz: Porównywanie Pavulona do EliteBook'a? To trochę jakby porównać Merca C190 do S600 - taki sam jest tylko znaczek na klapie.

Parę lat temu spokojnie można było uwzględniać też ProBook'i, ale ostatnio zauważam że równają do Pavulonów, zamiast aspirować do bycia tańszą półką biznesową. Chociaż, jak widać, TomisHowi się udało.

Autor edytował komentarz.
  #22 11.05.2015 20:44

Mam taki sam od 2,5 roku, tyle, że kupiłem nówkę. Konfiguracja nawet ta sama. Na razie bezproblemowy. Wymiana dysku na SSD dała mu drugą młodość.
Jakość dźwięku mi nie przeszkadza, ponieważ świadomie wybrałem model biznesowy i wiedziałem czego się spodziewać.

matiasz   5 #23 12.05.2015 12:34

@drunkula: Słusznie masz rację. Natomiast co tu dużo mówić po Pavilonie nie miałem najlepszego zdania o lapach HP. Po EliteBooku zmieniło się ono na lepsze.
I raczej pozostanę przy zakupach kompów z serii biznesowych. Pewnie będą to sprzęty poleasingowe bo kilka tysięcy za sprzęt do pracy typowo biurowej to dla mnie zbytnia fantazja. Zwłaszcza że moje potrzeby są dość skromne więc demon prędkości nie jest mi niezbędny ;)

matiasz   5 #24 12.05.2015 12:36

@Anonim (niezalogowany): Faktycznie ten model ma dźwięk z głośników strasznie dziadowski. No ale zabawka multimedialna to w końcu nie jest ;)

Autor edytował komentarz.
walgav   14 #25 18.06.2015 17:54

Ja kupiłem poleasingowego HP EliteBook 6930P. Nie jest to może najnowszy i najbardziej rozbudowany model ale jak dla mnie starczy. A zainteresowałem się nim głównie przez producenta - HP; cenę odpowiednią dla mojej kieszeni i właśnie 100% pozytywów dla sprzedającego na allegro

  #26 03.06.2016 10:50

@Pablo_Wawa: (da się to obejść wgrywając zmodyfikowany BIOS pozbawiony takiej listy"

Hej,

A wiesz jak wyrzucic biała listę lub ją zmodyfikować ?

Pablo_Wawa   9 #27 07.06.2016 00:37

@Lukas8282 (niezalogowany): a jaki masz model laptopa? Bo wiele zależy też od marki/producenta, u jednych jest łatwiej zmodyfikować BIOS, a u innych bardzo trudno (bo sam BIOS do sflashowania jest zawarty/zintegrowany w kodzie programu do robienia tego). Ale często nie ma potrzeby tego robićsamemu - wystarczy poszukać w necie taką "spreparowaną" przez kogoś wersję BIOS-u.

Ja się kiedyś "bawiłem" laptopem HP Compaq 6720s (dość stary sprzęt), podam Ci garść moich spostrzeżeń, bo może coś Ci to pomoże:
- ten laptop po włożeniu modułu Option GTM671WFS (zawiera w sobie modem GSM, GPS, WiFi, czytnik karty SIM oraz microSD) pierwotnie wcale nie startował (czarny ekran - "trup");
- po zaktualizowaniu jego BIOSu do najnowszej wersji (oryginalnej/oficjalnej) ze strony producenta (oczywiście po wyjęciu tego wspomnianego modułu) już się włączał z ponownie włożonym modułem Option GTM671WFS), ale od razu wyświetlał komunikat jak na zdjęciu z poniższego linka:
http://images75.fotosik.pl/658/d8e17d8c33a3babdmed.png
co jest typowe dla braku karty na białej liście BIOSu, o którym wspomniałem we wcześniejszym wpisie;
- po ponownym wyjęciu modułu i wgraniu zmodyfikowanego BIOSu (znalezionego na forum, do którego link podaję poniżej) laptop się włączał i system startował (miał Windows XP), pojawiał się monit o wykryciu nowego sprzętu (zapewne tego modemu), ale klawiatura i touchpad się blokowały (nie działały), podłączenie myszki na USB nic nie pomogło. Komputer się nie wieszał całkowicie, bo przycisk POWER inicjował programowe zamykanie systemu. I nie wiem, czego to była przyczyna - czy ten wgrany BIOS nie był do końca dobry (raczej mało prawdopodobne) – niestety nie testowałem go na Windows 7 (bo laptop był za "słaby"), ale podobno ten zmodyfikowany BIOS (ze SLIC 2.1) był zgodny z systemem Windows 7 (i nowszymi) i to może był powód takiego dziwnego zachowania się sprzętu w Win XP. A ponieważ nie planowałem w tym laptopie mieć tego modułu Option (który tylko tak na nim testowałem), ani też wgrywać do niego Win 7, to już z laptopem HP nigdy późnej już nie walczyłem z problemem braku na "białej liście" niestandardowych modułów WLAN/WWAN. Ten laptop miałem tydzień (sprzęt znajomej - padł w nim dysk twardy i ja kupiłem nowy i postawiłem system od nowa, a przy okazji trochę go potestowałem - teraz żałuję, że nie sprawdziłem jak to będzie z Win 7).
Link do forum ze zmodyfikowanymi BIOSami do różnych laptopów HP:
http://forums.mydigitallife.info/threads/7681-This-is-no-request-thread!-HP-COMP...
Tam są też BIOSy do laptopów innych producentów (użyj wyszukiwarki tego forum).

Autor edytował komentarz w dniu: 07.06.2016 11:02