r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Z wizytą w Galaxy Studio w Nowym Jorku — portfolio Samsunga z rozmachem

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Tylko kilka ulic dalej od odwiedzonego przez nas niedawno Intel Experience Store w Nowym Jorku znajduje się zorganizowany na podobny kształt sklep Samsunga. „Sklep” w tym przypadku jednak to zdecydowanie zbyt mało powiedziane. O ile pomysł Intela na zaprezentowanie w jednym miejscu rozmaitych produktów — notebooków, tabletów, smartfonów bazujących na procesorach i technologiach firmy — delikatnie mówiąc nie był najlepiej zrealizowany, to Samsung zrobił to z rozmachem godnym mocno wyśrubowanego poziomu konkurencji, jaki panuje pomiędzy tym koreańskim gigantem a kalifornijskim jabłkiem.

Samsung Galaxy Studio na pierwszy rzut oka bardziej przypomina ekskluzywny butik niż sklep z elektroniką, choć jego rozmiary są dość imponujące — znacznie większe niż w przypadku Intela. Atmosferę wyjątkowości buduje już na starcie recepcja, w której witani są goście umówieni wcześniej na indywidualny pokaz czy też wycieczkę po świecie Samsunga. My niestety umówieni nie byliśmy, ale na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, by na taką wycieczkę udać się samodzielnie. Studio składa się z kilku pomieszczeń, które nijak nie przypominają typowych wnętrz sklepowych. Całość zaaranżowana jest raczej jako dom z salonem, a nawet kuchnią i barem, w którym możemy napić się kawy lub zjeść coś słodkiego. Jeśli gdzieś pojawiają się stoły, bo gdzieś jednak trzeba ten sprzęt wystawić, to całkiem dobrze wtapiają się w otoczenie — pewnie to kwestia doboru dodatków, dywanu, tu i ówdzie dekoracyjnych mebli czy oświetlenia. Największe wrażenie zrobiła na nas ścianka ze zdjęciami z Polaroida, w których niektóre fotografie zastąpiono... smartfonami. Czapki z głów za pomysłowość, wygląda to rewelacyjnie.

W tym niecodziennym sklepie możemy zapoznać się przede wszystkim z produktami z linii Galaxy, a więc smartfonami oraz tabletami. Nie ma najmniejszego problemu aby z każdym spędzić chwilę i się nim pobawić, mimo że sklep odwiedza całkiem sporo osób, co samo w sobie już świadczy o tym, że warto się tam wybrać. Oprócz tego do naszej dyspozycji są także telewizory, w pewnym sensie sprowadzone do roli akcesoriów, a także coraz bardziej modne ostatnio urządzenia „do noszenia”, chociażby zegarki. Sprzętu jest sporo i starczy dla wszystkich, a jeśli spodoba nam się na tyle, że będziemy chcieli wrócić z nim do domu, to też da się załatwić — choć brak widocznych cen i upchnięcie dyskretnej „kasy” gdzieś z boku sugeruje, że w Samsung Galaxy Studio zdecydowanie większy nacisk położono na experience niż na store. Zobaczcie chociażby poniższą aranżację salonu, gdzie kilka osób uczestniczy właśnie w demonstracji współpracy smartfona z telewizorem. Czyż nie wygląda zachęcająco?

r   e   k   l   a   m   a

Trudno jednoznacznie porównywać Samsung Galaxy Studio do innych sklepów, każde takie miejsce bowiem jest inne. Wspominany przeze mnie na początku Intel Experience Store, nie oszukujmy się — wykonany mizernie, tak naprawdę był tylko tymczasową wystawą zorganizowaną na dwa miesiące, co może tłumaczyć pewne niedociągnięcia. Z kolei Apple Store czy Microsoft Store to jednak już bardziej typowe sklepy, do których co najwyżej dodaje się możliwość wypróbowania sprzętu czy uczestnictwa w jakichś warsztatach. W przypadku Samsunga punkt ciężkości leży właśnie po stronie doświadczenia technologii samodzielnie i co jak co, ale ten element wyszedł zdecydowanie najlepiej. Szkoda, że w Polsce ani Apple, ani Microsoft, nie wspominając o Intelu czy Samsungu, takich miejsc jeszcze nie otwierają...

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.