r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Znani programiści muszą się strzec: feministki chcą wrobić ich w molestowanie

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

Dla Juliana Assange'a dwie noce spędzone ze szwedzkimi dziewczętami zamieniły się w kilka lat przymusowego pobytu za murami ambasady Ekwadoru w Londynie. Mówi się, że cała seksualna afera wokół twórcy Wikileaks była prowokacją, mającą na celu umożliwienie jego deportacji do Stanów Zjednoczonych. Dzięki coraz głośniejszej wojnie feministek Trzeciej Fali z tzw. „kulturą gwałtu”, afery takie przestają być tylko dziedziną szpiegowskich i politycznych intryg. Mogą posłużyć też prywatnym sporom ideologicznym. Lider ruchu Open Source Eric S. Raymond, autor słynnego tekstu „Katedra i bazar”, ostrzega, że na najpopularniejszych programistów i inżynierów feministki z tzw. branży tech próbują zastawiać seksualne pułapki, by następnie móc wnieść oskarżenie o molestowanie, a nawet gwałt. Na czele listy „celów” znalazł się sam Linus Torvalds.

Ostrzeżenie Raymonda pochodzić ma z zaufanego źródła. Chodzi przede wszystkim o działalność organizacji Ada Initiative, której członkinie, jak to określono, „polują na skalpy”. Modus operandi takiej operacji jest prosty, tu nawet nie trzeba się starać o faktyczne prowokowanie gwałtu. Feministka z Ada Initiative ma za wszelką cenę starać się zostać sam na sam ze swoim celem, by następnie zaraz zgłosić się na policję. Z tego właśnie powodu informator Raymonda stwierdził, że od jakiegoś czasu nie udziela porad programistycznych kobietom, by uniknąć ryzyka takiego oskarżenia.

Głównym celem feministek z Ada Initiative ma być, jak wspomnieliśmy, ikona ruchu Open Source, znany z niewyparzonego języka i nieposzanowania politycznej poprawności Linus Torvalds, prywatnie przecież szczęśliwy mąż i ojciec trzech córek. Z tego właśnie powodu Linus nigdy nie jest sam na żadnej konferencji – nie chodzi tu o to, że sława uderzyła mu do głowy i potrzebuje otaczać się klakierami. Polujące na niego feministki już wiele razy próbowały zdobyć „skalp”.

r   e   k   l   a   m   a

Sam Eric S. Raymond zapewnia o wiarygodności swojego źródła, mówiąc czytelnikom bloga, że to człowiek świetnie poinformowany, który w przeszłości nigdy nie zawiódł. Radzi więc każdemu mężczyźnie, który odgrywa jakąkolwiek rolę w ruchu Open Source czy jest menedżerem informatycznej firmy, by nigdy, przenigdy nie zostawał na publicznych imprezach sam na sam z nieznajomą mu kobietą. Może to bowiem być feministyczna aktywistka, próbująca wrobić go w molestowanie czy gwałt.

Choć brzmi to jak wątek z kiepskiej powieści kryminalnej, w świetle tego, co dzieje się dziś w Stanach Zjednoczonych, nie musi to być wcale niemożliwe. Coraz więcej społeczności związanych z IT zmuszanych jest do przyjęcia kodeksów postępowania, explicite zakazujących swoim członkom wszelkiego rodzaju „destrukcyjnych zachowań”, rozumianych dokładnie tak, jak to przedstawiają feministki Trzeciej Fali. Ostatnio głośno było o wpisaniu w kodeks postępowania społeczności deweloperów języka Go nie tylko zakazu jakichkolwiek flirtów czy odzywek o podtekście seksualnym czy romantycznym, ale też tzw. „mikroagresji”, czyli małych, subtelnych, nieświadomych działań, które marginalizują ludzi z uciśnionych grup społecznych.

Co ciekawe, większość amerykańskich mediów IT, tak zwykle zainteresowana sprawami na pograniczu obyczajowości i techniki komputerowej, o wpisie Erika S. Raymonda milczy. Sam Linus Torvalds też nie skomentował sprawy. Może to i lepiej, bo sam komentarz niepokornego Fina mógłby pewnie zostać uznany za seksualną agresję.

Na koniec podsumowująca informacja. Jak sprawdziliśmy, w październiku tego roku Ada Initative zakończyła oficjalnie swoją działalność, jednocześnie zachęcając wszystkich innych do tworzenia kodeksów postępowania i polityk przeciwdziałania molestowaniu seksualnemu, walki o parytety płciowe i nauczania niezbędnych do tych celów umiejętności.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.