Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dzwonię do pani/pana z Telekomunikacji Polskiej "krzak"

Od jakiegoś czasu (zmiany logo) nasz największy operator telekomunikacyjny - a właściwie jego klienci, borykają się z całą gamą nieuczciwych firm, które próbują ich naciągać na nowe umowy, mające dać olbrzymie zniżki i kupę innych "fajerwerków".

Pisał o tym Shaki, ale podawały to również media.
Ja jestem "dzieckiem Neostrady" więc również jestem potencjalnym celem takich akcji i zdarzyło mi się odbierać telefony (chyba ze trzy razy) dotyczące "świetnych" ofert mojego operatora, jednak czy to przez moje lenistwo, czy też przez wrodzoną nieufność do "super ofert" nie dałem się skusić - i wyszło, że dobrze.
Dzisiaj znowu zadzwoniła do mnie pani, podając się za pracownicę TPsa, poinformowała mnie, że firma zmieniła branding i że teraz nazywa się Orange (jakież to odkrywcze), jednak kolejne zdanie wypowiedziane przez panią zrzuciło mnie nieomal z krzesła:

"Chciałam pana poinformować, że do dalszego świadczenia naszych usług, nie jest wymagane podpisywanie żadnych umów, a warunki pozostają bez zmian"

- Wiem, czytałem ulotkę jaką dostałem do domu...
- To dobrze, ale w związku z całą falą skarg, jakie do nas wpłynęły, przeprowadzamy kampanię informacyjną dla naszych klientów, aby pomóc im uniknąć potencjalnych problemów wynikających z umów zawartych z innymi operatorami w "naszym imieniu"...

Pogadaliśmy jeszcze chwilę i pojawił się u mnie przebłysk:
- czy macie uruchomiony jakiś bezpłatny numer telefonu, pod którym mogę zgłosić fakt takiej próby naciągnięcia mnie na podpisanie umowy ?
Pani chyba została zaskoczona takim pytaniem, ponieważ podała mi zwykły numer informacyjny 801..., który jest oczywiście płatny, ale za chwilę zaskoczyła o co mi chodziło i podała numer:

800 500 005

jest to numer bezpłatny, udostępniony specjalnie w celu możliwości omówienia "usług regulowanych"* , na który należy zgłaszać fakt podpisania umowy z firma, która podała się za TP i pod tym numerem otrzyma się wszelką możliwą pomoc przy rozwiązaniu "niewygodnej" sytuacji.

Pominę fakt, że cała ta operacja jest prawdopodobnie wymuszona przez UKE, które otrzymało wiele skarg na warunki, które są zawarte w umowach (wcale nie Tepsy) i fakt, że wiele osób składając te skargi nie sprawdziło nawet jakie logo jest na druku umowy (wiele skarg było składanych na TPsa a umowy zawarte z innymi firmami) - słynne "Telekomunikacja Dzień Dobry", jednak samo działanie TPsa (choć mocno spóźnione) być może pomoże ustrzec kilka starszych osób przed próbą takiego szwindlu.

Mam nadzieję, że myślenie nie wyłączy się nikomu po świętach i zdrowy rozsądek będzie górą.
U mnie w pracy mawia się:

"podwójna kontrola - najwyższą forma zaufania"

- i niestety okazuje się, że w życiu również...

Jest kilka sprawdzonych przeze mnie sposobów na takich (i wszelkiej maści) "naciągaczy":

1. Informacja iż dzwoni na zastrzeżony numer - działa, ponieważ zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych - dzwoniący w imieniu firmy z jakąś ofertą musi podać skąd posiada numer telefonu, na który dzwoni, w wypadku "losowego generowania numerów" (bardzo ostatnio popularna zagrywka) kończy rozmowę.
2. Zapytanie przedstawiciela z kim konkretnie chce rozmawiać - działa, ponieważ jeśli dzwoni wasz operator - ma wgląd w wasze konto - jeśli nie zna imienia i nazwiska - niech spada
3. Informacja iż w trosce o wasze bezpieczeństwo nagrywacie rozmowę - działa, bo nagranie rozmowy (po poinformowaniu rozmówcy i w trybie ciągłym - bez przerw w nagraniu) moze być dowodem w sądzie ;)
4. Prośba o przesłanie oferty na adres mailowy, który jest podany w danych konta - definitywne ucięcie dyskusji, ponieważ naciągacz nie ma wglądu w wasze konto

Oczywiście możliwe są wszelkie wariacje dotyczące powyższych punktów, jednak po odpowiedzi na którekolwiek z tych pytań powinniście się zorientować czy dzwoni uczciwy przedstawiciel, czy nie ...

Pozdrawiam i życzę aby nikogo z was nie spotkało nic takiego a jeśli spotka, opisy w sieci poprowadzą was jak z tego wybrnąć...

Pamiętajcie,

Przy zawieraniu umów na odległość (przez telefon również) zawsze macie 10 dni na wypowiedzenie takiej umowy bez żadnych kar...

W uzasadnionych przypadkach ten okres może być dłuższy ale nigdy krótszy...

* - usługi regulowane - to usługi nadzorowane przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.

 

bezpieczeństwo porady

Komentarze

0 nowych
Ilfirin0910   8 #1 02.01.2013 11:10

Jakiś rok temu aż (bo stanowczo za dużo) pięć dni pracowałem w firmie Wirtualnego operatora Telekomunikacja Telepolska. Gdy wyczaiłem że naciągają ludzi zrezygnowałem bo nie chciałem mieszać się w taki syf. I rady są jak znalazł. Mieliśmy bazę numerów co kilka dni z innej gminy czy miasta wiec akurat w naszym przypadku 1,2 i 3 punkt odpada i dzwoniliśmy z jawnych numerów a nie daj boże ktoś powiedział Telekomunikacja Polska zamiast Telepolska to wylatywał bo wszystko było nagrywane bo firmie zależało na tym by nie było na nich haka i w bazach były Imię i Nazwisko oraz adres w niektórych zdarzał się adres e-mail (ale to nie zdarzało się z byt często). Gdy przyszedłem w pierwszy dzień wszystko wyglądało pięknie BHP i Skrypt jak prowadzić rozmowę z klientem oraz oferty z umowami do naszego wglądu i do pracy na drugi dzień lecz dopiero w czwartym dniu przeczytałem treść tej umowy i pełno opłat dodatkowych niestety gdy odchodziłem kazali mi oddać oferty z umowami aż załuję że nie zrobiłem skanów. Bo bym je tu umieścił ku przestrodze. Ale ja bym o adresie e-mail nie pomyślał chodzi dzięki doświadczeni w tej firmie skutecznie pozbywam się naciągaczy bo dokładnie wiem jak działają :).

Autor edytował komentarz.
alucosoftware   7 #2 02.01.2013 12:03

@djDziadek
Po raz kolejny potwierdzasz, że "mózg to podstawa" ;)

clubber84   4 #3 02.01.2013 13:05

@djDziadek
"...Przy zawieraniu umów na odległość (przez telefon również) zawsze macie 10 dni na wypowiedzenie takiej umowy bez żadnych kar."

10 dni, jeśli operator, z którym zawarliśmy umowę posiada wzór wypowiedzenia, a 3 miesiące jeśli takowego wzoru nie posiada. Co i tak daje nam 3 miesiące, bo w większości przypadków operatorzy "krzak" nie posiadają wzorów wypowiedzeń.

I też jestem "dzieckiem neostrady", ale nigdy nie dałem się naciągnąć, nawet u swojego operatora mobilnego na inne oferty, niż jestem w posiadaniu.
Trzeba mieć łeb na karku i szanować swoje ciężko zarobione pieniążki ;-)

Pozdrawiam

Autor edytował komentarz.
djDziadek   16 #4 02.01.2013 13:24

@clubber84 - umowa zawarta przez telefon jest równoznaczna z umowa zawartą na odległość i masz ustawowo 10 dni na odstąpienie od niej :)

Art. 7 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny
1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

Art. 10.
1. Termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od umowy, liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi - od dnia jej zawarcia.
2. W razie braku potwierdzenia informacji, o których mowa w art. 9 ust. 1, termin, w którym konsument może odstąpić od umowy, wynosi trzy miesiące i liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi - od dnia jej zawarcia. Jeżeli jednak konsument po rozpoczęciu biegu tego terminu otrzyma potwierdzenie, termin ulega skróceniu do dziesięciu dni od tej daty.
3. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi w wypadkach:
1) świadczenia usług rozpoczętego, za zgodą konsumenta, przed upływem terminu, o którym mowa w art. 7 ust. 1,2) dotyczących nagrań audialnych i wizualnych oraz zapisanych na informa-tycznych nośnikach danych po usunięciu przez konsumenta ich oryginalne-go opakowania,
3) umów dotyczących świadczeń, za które cena lub wynagrodzenie zależy wy-łącznie od ruchu cen na rynku finansowym,
4) świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą,
5) świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu,
6) dostarczania prasy,
7) usług w zakresie gier hazardowych.

Więc nie do końca jest tak jak piszesz :) i druk rozwiązania umowy nie ma znaczenia - upsssss...
Nie wprowadzaj proszę nieświadomych ludzi w błąd...

Autor edytował komentarz.
Schocker   2 #5 02.01.2013 13:32

A mi się od razu przypomniały telefony z innymi ofertami, głównie "zaproszenia na prezentację produktu". No rany, szlag idzie trafić, ja specjalnie idę po telefon, bo dzwoni jak głupi, odbieram, a tam "Dzień dobry, chciałam Pana zaprosić na prezentację produktów leczniczych służących do rehabilitacji [tutaj wymień jak najwięcej narządów], jest to pierwsza taka prezentacja w Polsce i gwarantujemy miłą atmosferę oraz upominki w postaci [tutaj wstaw nazwę dowolnego produktu AGD] (który to upominek, z tego co słyszałem, dziwnym trafem zawsze ustępuje jakością wszelakim produktom dostępnym na rynku, a w wielu przypadkach jest zepsuty od samego początku)". Ostatnio hitem było "Specjalna oferta, przygotowana jedynie dla Pana" (pojechałem później do znajomego i dokładnie ten sam telefon, ciocia również takowy otrzymała), "Innowacyjne produkty" (który na Allegro jest dostępne od dawna) i "Największe wydarzenie roku!" (który to rok się dopiero zaczął).

Hitem jednak wciąż są rozmowy z panią Teresą Nowak. Uparta jak diabli, bardzo dokładna, na żadne pytania nie odpowiada. Dziwnym trafem jej głos do złudzenia przypomina mi pewien syntezator mowy, również o "żeńskim imieniu". ;) Szczyt lenistwa, raz nawet jej posłuchałem do końca, zaprosiła "na miłą kawę i ciastka", do restauracji X, której adres nawet powtórzyła (jaka miła!) i pożegnała się "Dziękuję za uwagę i do zobaczenia".

GregKoval   8 #6 02.01.2013 14:11

No, no, boldowanie nagłówkami i art przeszedł na główną :P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #7 02.01.2013 14:29

A mnie zastanawia kiedy te praktyki w końcu zastaną ukrócone bo przecie to w głowie się nie mieści co operatorzy wyprawiają ze zwykłym klientami.

juh   4 #8 02.01.2013 14:54

Takie praktyki się nie skończą, był Amber Gold teraz Moi Bliscy a jutro powstanie coś nowego...

Autor edytował komentarz.
Orange Ekspert   3 #9 02.01.2013 15:08

Witam,
Potwierdzam, numer 800500005 jest dedykowany do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości i wątpliwości powstałych w przypadku zmiany operatora. W sytuacjach niejasnych proponuję kontakt z nami. Szczegóły na stronie http://www.orange.pl/kontakt-z-nami.phtml.

drobok   13 #10 02.01.2013 15:54

Najciekawsze jest to, że oni dzwonią do ciebie nawet jeśli nie masz umowy z pomarańczowym (do mnie dzwonili 3x ...)

  #11 02.01.2013 16:07

Powiem tak-NIC nie załatwiaj przez telefon jeśli nie znasz kogoś z kim rozmawiasz.

nitro2012   10 #12 02.01.2013 19:00

Od kiedy podpisanie umowy są realizowane przez telefon? Jak chce internet to idę do salonu operatora, pracownik salonu drukuje w 2 kopiach umowę i podpisuję. Jest na tym druku mój podpis i wiem za co operator żąda. Ale jakiś krzak chce żebym coś zapłacił bo podpisałem umowę przez telefon to niech to udowodni, gdzie mój podpis?

Qrzy   3 #13 02.01.2013 20:33

@nitro2012
Podczas rozmowy telefonicznej wyrażasz zgodę na postawione warunki, zostaje do Ciebie wysłana kurierem umowa w dwóch egzemplarzach, z których jeden zostaje dla Ciebie, drugi kurier zabiera z powrotem ;)

msnet   18 #15 02.01.2013 21:47

@nitro2012 - w wielu miejscach można zawrzeć umowę bez fizycznego podpisywania jakichkolwiek papierków. Całkowicie na odległość.

nitro2012   10 #16 03.01.2013 00:25

umowa to dokument gdzie obie strony składają podpisy, więc takie na odległość nie jest ważne. Dobrze mogę zadzwonić i w imieniu sąsiada zawrzeć umowę.

djDziadek   16 #17 03.01.2013 09:18

@nitro2012 - rozumiem, że kupując na Allegro lub Ebaju jedziesz do sprzedawcy i podpisujesz papier... nie? No widzisz a to też umowa...
I do tego znając login i hasło sąsiada możesz zawrzeć taką umowę w jego imieniu...
Litości...
Jeśli nie przeraża Cię prawniczy bełkot i chcesz zrozumieć o co chodzi (a nie tylko biadolić) polecam:
http://www.monitorprawniczy.pl/index.php?cid=20&id=1688&mod=m_artykuly
może będziesz wreszcie wiedział o czym mowa :)

Autor edytował komentarz.
zoso71   8 #18 03.01.2013 10:19

@nitro2012, djDziadek, msnet - krótko: zawarcie na odległość umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych wymaga formy pisemnej (podpisanej umowy przez obie strony). Zawarcie umowy kupna/sprzedaży np. przedmiotów na Allegro nie wymaga formy pisemnej.

djDziadek   16 #19 03.01.2013 11:11

@zoso71 masz rację, ale również nie :) - decyduje termin rozpoczęcia świadczenia usługi - to naprawdę nie jest takie proste jak wam się wydaje i takie jednoznaczne... ale ja nie jestem wykładowcą prawa aby uczyć innych :)

Axles   16 #20 03.01.2013 11:47

Ja wczoraj miałem przygodę z neostradą, zadzwoniłem do Orange w celu zgłoszenia awarii, przebrnąłem przez te całe procedury i wybory aż do konsultantki, a ta po wysłuchaniu mojego problemu kazała zadzwonić na infolinię TPSA bo mają osobne infolinie do zgłaszania usterek. Jak to w końcu z tym jest?

zoso71   8 #21 03.01.2013 13:17

@djDziadek - "decyduje termin rozpoczęcia świadczenia usługi" tak, ale decyduje nie tyle o tym w jakiej formie trzeba ją zawrzeć, co raczej o tym czy prawo do odstąpienia w ciągu 10 dni będzie przysługiwało czy też nie. Forma pisemna w wymienionym przypadku nadal jest ważna :)

przemo_li   11 #22 03.01.2013 14:36

Dodam od siebie że NAGRYWANIE MUSI BYĆ WŁĄCZONE PO STRONIE DZWONIĄCEGO JEŚLI CHCE ABYŚMY ZGODZILI SIĘ NA ZAWARCIE UMOWY.

Nie ma nagrania to możemy twierdzić że nie wyraziliśmy żadnej zgody. :D

Więc jak nam od razu dziękują to na pewno nie jest to legalny interes.

PS Przed podejmowaniem wiążących decyzji MUSZĄ też poinformować o nagrywaniu rozmowy.
PSPS Zwykły spin to nagrywanie w celu zapewnienia "jakości usług", ale to jest to samo.
PSPSPS Takie nagranie jak najbardziej można wykorzystać w sądzie. Ale i jako podstawę do skargi na osobę z którą przyszło nam prowadzić rozmowę lub firmę jako taką.

nitro2012   10 #23 03.01.2013 21:25

@djDziadek na Allegro jeżeli coś kupuję to przycisk jest potwierdzeniem zawarcia umowy. Raczej podpisu nie złożymy jeżeli umowa jest krótkotrwała.

Może zamiast samemu biadolić to sam przeczytałbyś umowy i prawo, a nie później narzekasz że się wydupczyli. Ja prawo znam i ponoszę odpowiedzialność za umowy.

  #24 08.01.2013 00:26

zawarcie umowy np. z nowym operatorem lub przedłuzenie obecnej zawsze wiąże się z podpisaniem umowy, nawet jeśli telefonicznie się na to zgodzimy , trzeba podpisać umowę (którą dostarcza kurier)

w przypadku aktywacji danej usługi itp. wygląda to inaczej, ale jeśli zostaliśmy wprowadzenie w błąd operator powinien nie robić problemu przy jej wyłączeniu/dezaktywacji

  #25 31.01.2013 00:51

@djDziadek na allegro akceptujesz regulamin przy rejestracji itp. dlatego później kliknięciem twoja transakcja staje się ważna, w przypadku kontaktu telefonicznego jest to nie mozliwe i wbrew prawu ... chyba że podpiszesz umowę która dostarczy kurier

  #26 28.02.2013 16:05

dokładnie wyrażenie zgody przez telefon nie jest wiażące, przy zmianie operatora itp. ... inaczej jest prz zmianach lub aktywacji różnych usług

  #27 20.03.2013 16:07

Ja przejechałam się raz i poszłam po rozum do głowy.Nie rozmawiam jak nie wiem z kim.

  #28 25.03.2013 11:01

czasami warto wysłuchać oferty (bo może być to coś korzystnego), ale lepiej dopytać się z kim mamy przyjemność i gdzię ew szukać dokładnieszych informacji na dany temat (oferta, usługa itp.)

  #29 04.02.2014 16:11

A ja z kolei miałam taką sytuację:
Dzwoni do mnie baba z TP s.a., o obniżenie rachunku (Już od kilku lat nie jestem w TP s.a.). Prosi o podanie taty (wymienia Go z imienia i nazwiska). Dodam tylko, że tato jest po 70.
Ja przekazuję słuchawkę, a ona coś zaczyna trajkotać. Tato mnie woła i mówi: "O co chodzi, jaka kwota?" - i przekazuje mi słuchawkę, na co baba do mnie: "Może pani powiedzieć mężowi, że JA nie jestem żadna KWOKA, i już wam abonamentu nie obniżę! Żegnam!". I się rozłączyła...
Mam nadzieję, że zapisała to w bazie na zawsze, i że już więcej nie zadzwonią do mnie z propozycją obniżenia abonamentu.