Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Vox populi?

No i stało się, dziś w nocy ACTA została podpisana przez Polskę (i podobno kilka innych krajów. Nie było mnie tam, to nie twierdzę, że na pewno) w atmosferze wielkiego skandalu i oburzenia. Głos społeczeństwa został pominięty i nie wysłuchany. Tylko, czy warto słuchać tego głosu? Czy to aby na pewno był głos społeczeństwa, a nie tylko ten najgłośniejszy?

Wiemy wszystko o wszystkim
Ale nikt nas nie pyta o zdanie
mamy plany na przyszłość

Podobno w Katowicach protestowało około 2000 osób. To według internatów, bo według policji nie było tysiąca. Dla porównania nie ma to znaczenia - Katowice to miasto, w którym mieszka na stałe ponad 300 tysięcy. Nie był więc to głos nawet jednego procenta. W kalkulacjach tych nie biorę pod uwagę oczywistego faktu, że protestowali nie tylko mieszkańcy Katowic. Wtedy pewnie zera po przecinku by mi się na kalkulatorze nie pomieściły.

Trzeba jednak oddać sprawiedliwość - w Krakowie protestujących było więcej. 15 tysięcy (choć są tacy, którzy uważają, że było ich 10 tysięcy). Tam, na stałe mieszka ponad 700 tysięcy. Procent - ponad 2! Jeśli jednak chce się być sprawiedliwym trzeba dodać, że studentów w Krakowie mieszka około 200 tysięcy. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na uczelniach - większość z nich właśnie zdaje egzaminy sesji zimowej, więc są w mieście. Burzy to trochę całe porównywania. Ale są i inne miasta...

Najlepiej na tle pozostałych wypada zdaje się Rzeszów. 3 tysiące protestujących, 170 tysięcy mieszkańców. Pomijając fakt, że tam też parę uczelni się znajdzie... a nie, to nie ma znaczenia! Niecałe 2%.

Warszawa? Prawda, główna manifestacja została przeniesiona na piątek (czy ktoś może wie, czy protestujący zdążyli złożyć dokumenty w tej sprawie?). Wczoraj tysiak. Procent jest taki, że gdybym miał podobną ilość alkoholu we krwi, to bym mógł prowadzić samochód... Procent jest taki, że więcej alkoholu wchłaniam przez skórę, gdy używam płynu do golenia.

Częstochowa? 1%. Lublin? Ma być dziś. Poznań? Ile to procent - 200 z 500 tysięcy? No ale dziś ma być więcej. Szczecin? Prawie 1%. Toruń? 0,5%. Wrocław? Prawie 1%. Zielona Góra? 1,5%.

Wiemy wszystko o wszystkim
Ale nikt nas nie pyta o zdanie
Tracimy przez to cierpliwość

O tym, że demokracja jest złym system, ale nikt nie wymyślił dotychczas żadnego lepszego mówi każdy. Mało kto (wydaje mi się) ma odwagę powiedzieć - głos mniejszości jest nieważny. Stany Zjednoczone, swego czasu uważane za krynicę wolności, właśnie w ten sposób traktują te głosy w czasie na przykład wyborów prezydenckich (proces ten będzie wielokrotnie opisywany w programach porannych już wkrótce, z okazji przypadających w tym roku wyborów. Podaruje sobie więc tłumaczenie tego tutaj). Dlaczego więc ktokolwiek miałby słuchać tych, którzy ryczą pod budynkiem jakiegoś urzędu? Przecież w demokracji to większość ma rację. Czy nie można założyć, że ta większość wstrzymując się od protestów aprobuje podpisanie umowy?

Trochę zbyt poważne miny, wszystkim wkoło źle życzymy
(Byle tylko nie odchodzić za bardzo, nie podchodzić za blisko)
Kluczami od domu
Rysujemy karoserie parkujących samochodów
(Byle tylko nie odchodzić za bardzo, nie podchodzić za blisko)
Przystanek stoi za torami
wybijamy kamieniami okna działkowych altanek(*)

Tekst jednak powstał głównie w przypływie emocji jakie mi towarzyszyły, gdy usłyszałem o tym, co się stało w Kielcach. Pisząc cztery dni temu o skandalicznych nawykach protestujących w naszym kraju nie sądziłem, że aż tak bardzo jestem bliski przewidzenia tego, co się stanie. Przerażający jest mamtowdupizm rodziców, którzy pozwalają by ich kilkunastoletnie dzieci (choć bliżej im do 10 niż 20) stawały na ulicach i blokowały ruch, obrzucały policję butelkami, niszczyły samochody i znaki drogowe (czy wiesz, drogi czytelniku, że znaki drogowe nie przynosi święty Mikołaj ze świętym Krzysztofem? I że to nie jest tak, że wkopuje się rurę, posypuje gwiezdnym piaskiem i znak sam wyrasta? Za to płaci się z... o matko, słowo klucz, moich podatków. Które ja, w przeciwieństwie do tychże dwunastolatków, odprowadzam co miesiąc), nie mając pojęcia o co tak naprawdę chodzi? Nie znając nawet znaczenia słowa cenzura, nie potrafiąc rozszyfrować skrótu PRL poprawnie, nie znając komuny z innych źródeł niż filmy Barei?

Z takimi ludźmi się nie rozmawia. Wyklucza z kręgu ludzi godnych szacunku. Z góry przekreślających sensowność protestu. Jasne, nie wrzucam tych, którzy w Kielcach przyszli protestować w cywilizowany sposób przeciw ACTA z tymi, którzy pytali kierowców, czy nie są przypadkiem za ACTA, bo jak chcą to nie przejadą. Tylko, że tym razem było to 25%. Widać różnicę, czy nie?

I jeszcze raz, do znudzenia - sposób wprowadzenia ACTA, nie. Sama ACTA, tak.

(*) fragmenty piosenki Cool Kids of Death pod tytułem Wiemy wszystko, pochodzącej z płyty Plan Ewakuacji. 

inne

Komentarze

0 nowych
Quest-88   15 #1 26.01.2012 11:54

Przecież to byli młodzi, wykształceni i z wielkich miast! Premier Tusk powinien posłuchać swojego elektoratu. :-)

tfl   8 #2 26.01.2012 11:55

@Quest-88

Elektorat oznacza ogol wyborcow. Czy na pewno to slowo miales na mysli?

MalyEdiPl   5 #3 26.01.2012 11:58

Haha... Poczekamy, zobaczymy...

Mifczu   12 #4 26.01.2012 12:06

Sporo osób nie chodzi na takie protesty bo nie lubi, boi się (tłum jest głupi), ma inne obowiązki w tym czasie, jest styrana po dniu pracy lub wierzy, ze i tak będzie dużo osób. Na tan fakt trzeba spojrzeć inaczej. Ilu jest zwolenników ACTA? Hołdys, politycy PO i może kilka pojedynczych głosów. Ludzie popierający (przeciwnicy również) często nie wiedzą o co chodzi a nie chodzi tu o piractwo jak to większość przedstawia tylko o narzędzia pozwalające manipulować treściami w Internecie oraz możliwości zawieszenia sprzętu/majątku bez wysłuchania drugiej strony do wyjaśnienia. Większość firm utrzymujących się z bycia w Internecie najprawdopodobniej zanim dowiedzie swojej niewinności po prostu zbankrutuje.

Quest-88   15 #5 26.01.2012 12:10

Ja nie wiem o jakim ty ogóle mówisz jak w wyborach 51% "ogółu" decyduje za 49%. Podobnie było w Chorwacji podczas referendum ws. akcesji do UE, gdzie frekwencja wyniosła 42,5%. Gdy Tusk szedł po władzę, powoływał się na młodych i wykształconych, chociaż ogół takich ludzi ma go totalnie w dupie. Chyba w 2007 roku poparcie dla Tuska w zakładach karnych było bardzo wysokie. Sortując listę na PKW mogłeś wskoczyć na pozycję 200. i zobaczyć 95% poparcia, a idąc ku pozycji numer jeden, poparcie rosło z 95% do 100%. Jednak nikt nie twierdzi, że brak reakcji ze strony więźniów oznacza poparcie ogółu dla ACTA.

Ludzie raczej nie widzą niczego poza pustą miską i ważnych dla nich problemów egzystencjalnych. Skoro droga benzyna uderza we wszystkich, a i tak protesty kierowców są słabe, to przecież można wyskoczyć z błyskotliwą tezą, że jej cena jest niska bądź akceptowalna dla ogółu społeczeństwa.

Można też przestać udawać i uczciwie stwierdzić, że ogół społeczeństwa nie wie co to dozwolony użytek, DRM, ACTA, naruszenie prywatności i żyją swoimi własnymi problemami. A protestują ludzie, którzy wiedzą.

I oczywiście manifestacje kilku tysięcy ludzi można spłycić do pogardliwego "to nie jest demokracja, bo nie jest ogół społeczeństwa", ale jednak konsultacje społeczne z ~ 30 korporacjami są już wystarczająco demokratyczne!

  #6 26.01.2012 12:12

@tfl
Nie możesz ignorować faktu, że w całej Polsce spontanicznie odezwały się głosy przeciwko ACTA. Czy w ciągu ostatnich kilkunastu lat, można było zaobserwować podobne zjawisko, na podobną skalę? Jeśli tak, wskaż proszę przykład. Nie wszyscy wspierający akcje byli uczestnikami demonstracji, dlatego twoje wyliczenia są obarczone niewyznaczalnym błędem pomiarowym.

Nie uczestniczyłem w demonstracjach, ale gdyby odbyło się referendum, głosowałbym na 'nie'.

Jestem zawodowym programistą i zarabiam na sprzedaży praw autorskich do moich dzieł i jestem w 100% za przestrzeganiem prawa autorskiego. ACTA w obecnej formie jest niezgodna z po

PS. Gdy podesłałem znajomemu prawnikowi, zajmującemu się prawem autorskim linki do dokumentu, był przerażony. Dowiedziałem się że ACTA jest kalką amerykańskiego prawa autorskiego niezgodną z GIODO i masą aktów normatywnych w prawie RP.

tfl   8 #7 26.01.2012 12:24

@Quest-88

Wez sie chlopie skup. Znaczenie slowa "elektorat" to "ogol wyborcow", czyli wszyscy, ktorzy maja prawo do glosowania. E.L.E.K.T.O.R.A.T.



"I oczywiście manifestacje kilku tysięcy ludzi można spłycić do pogardliwego "to nie jest demokracja, bo nie jest ogół społeczeństwa", ale jednak konsultacje społeczne z ~ 30 korporacjami są już wystarczająco demokratyczne!"

Nie wiem ile razy jeszcze bede przytaczal wlasne slowa: I jeszcze raz, do znudzenia - sposób wprowadzenia ACTA, nie. Sama ACTA, tak.

Srodkowa czesc sobie pomine. Elastyczne podejscie do tego typu kwestii bedzie powodowac, ze bedziemy sie kopac po kostkach jak dzieci.

gowain   19 #8 26.01.2012 13:25

@Quest-88 51% decyduje, bo chce decydować, a te 49% samo wyklucza się z głosowania, więc w czym problem? Na tym polega demokracja, że te 49% nie głosując ZGADZA SIĘ NA TO, żeby o nich decydowało te 51%.

@Mifczu dodaj jeszcze polityków PiS i tych od Palikota, którzy dopóki nie zaczęły się protesty to popierali ACTA, a jak zobaczyli, że jednak korzystniej jest nie popierać to szybciutko zmienili zdanie.

Jak jak lubię jak do byle wpisu, w komentarzach podciąga się swoje sympatie polityczne, które akurat nie mają tutaj nic do rzeczy...

tfl   8 #9 26.01.2012 14:00

@sensssei

Czy oburzeni i obroncy krzyza wystarcza? moge sprobowac siegnac dalej pamiecia.

Nie dokonczyles z czym jest acta niezgodna...

A co do ps... Czy mozesz swojego kolege od prawa autorskiego zapytac, czy jest takze specjalista od giodo? Nie bardzo rozumiem (naprawde) dlaczego jest takie zamieszanie wokol ochorny danych w kontekscie ACTA. Jesli sad nakaze przekazanie danych osobowych od prowajdera do podmiotu wskazanego przez sad, to jakie to jest naruszenie ustawy?

Oliwy do ognia dodal pan Wiewiorkowski, ktory zdaje sie czuje sie mocno pominiety w kwestii ACTA i teraz za wszelka cene probuje wyjsc przed szereg i pokazac, ze jest wazny.

gowain   19 #10 26.01.2012 14:07

Otóż to. A teraz, skoro już bawimy się w politykę, to mały offtop, chociaż poniekąd związany z tematem. Zdjęcie sprzed chwili: http://bi.gazeta.pl/im/8/11036/z11036898X.jpg - Teraz robią happeningi, a wcześniej, w komisjach nie zgłaszali uwag, mało to głosowali za (w rozumieniu całego ugrupowania, nie jednostek).

senssei   2 #11 26.01.2012 15:04

@tfl Coś mnie 'ucięło' z niezgodnością ale nic to.

Troszkę więcej o nie i o tym co po ACTA na http://www.dobreprogramy.pl/senssei/ACTA-i-co-potem--mini-poradnik,30001.html

Obrońcy krzyża byli w Warszawie w bardzo konkretnym miejscu, nie w skali ogólnopolskiej.

Ostatni Mohikanin   26 #12 26.01.2012 15:30

Mówimy wciąż o protestach przeciwko ACTA. A czy odbyły się w Polsce jakieś manifestacje za przyjęciem tego dokumentu?

Woowas   3 #13 26.01.2012 16:16

@tfl
"Ryby" oznacza konkretny rodzaj zwierząt zamieszkujących zbiorniki wodne, "moje ryby" oznacza ryby w moim stawie a "swój elektorat" to wyborcy konkretnego posła.

ACTA to iskra która uwolniła ogólnopolskie niezadowolenie z rządzących, nie tylko z PO.
Jeśli media podtrzymają poziom histerii to będą dalsze demonstracje.
Palikot już próbuje popłynąć na tej "fali".

  #14 26.01.2012 16:22

"Każdy Polak uważa, że to, co myśli ze szwagrem, to opinia całego narodu."

DannyPL   5 #15 26.01.2012 17:14

@tfl
"Czy nie można założyć, że ta większość wstrzymując się od protestów aprobuje podpisanie umowy?"

Nie. Chyba, że założymy, że prawo głosu mają tylko Ci co wyjdą na ulicę.

tfl   8 #16 26.01.2012 19:08

@Woowas

Semantyka... ok, przyznaje Ci racje, przyznaje racej Quest88

@DennyPL

Bardzo dobrze powiedziane! Szacunek.

@Ostatni Mohikanin

Niniejszym manifestuje :)

gowain   19 #17 26.01.2012 19:51

@Ostatni Mohikanin

Manifestuje się raczej przeciw, niż za czymś...

treuer25   6 #18 26.01.2012 20:10

Manifestuje się poglądy na dany temat.

treuer25   6 #19 26.01.2012 20:11

Manifest (łacińskie manifesto – podaję do publicznej wiadomości),

Bucic   9 #20 26.01.2012 21:30

Zgadzam się z tym, że protestowanie butelkami trzeba tępić. Głównie dlatego, że odstrasza sporą rzeszę normalnych ludzi, którzy w innych warunkach przyszliby na manifestację. Ale co to za bzdetne wyliczenia na podstawie ilości protestujących osób? Bez sensu. Przecież wiadomo, że na manifestację idzie tylko część osób o poglądach zgodnych z hasłem manifestacji. Bezsens tych Twoich wyliczeń krótko podsumował DannyPL:
"
@tfl
"Czy nie można założyć, że ta większość wstrzymując się od protestów aprobuje podpisanie umowy?"

Nie. Chyba, że założymy, że prawo głosu mają tylko Ci co wyjdą na ulicę."

tfl   8 #21 26.01.2012 21:40

@Bucic

W przypadku acta sa tylko trzy opcje - albo jestes za, albo jestes przeciw, albo masz to w... nosie. Halas, ktory jest w okol acta zawdzieczamy (bez ironii) manifestacjom. Ale porownywanie manifestacji internautow z protestem lekarzy jest juz smieszne.

Wyliczanki maja na celu przede wszystkim wskazac, ze "najwieksze manifestacje od kilkunastu lat" nie sa takie wielkie.

Dorabiam do praktyki teorie, tak, wiem.