Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Oprogramowanie pozagrobowe: długa śmierć MS-DOS

Przez całą swoją „karierę akademicką”, od początku (pierwszy rok studiów) aż do jej schyłku (prowadzenie zajęć ze studentami), byłem napromieniowywany bezkrytycznie powtarzanymi bzdurami z zakresu, powiedzmy, informatyki użytkowej. Mimo, że lista jest niezwykle długa, wyróżnia się na niej jeden punkt, wyznawany przez szczególnie groźną grupę ludzi przekonanych o własnej kompetencji. Otóż dziesiątki razy mogłem usłyszeć, że Windows jest oparty o system MS-DOS.

Uruchom ponownie w trybie MS-DOS

Należę do pokolenia, w którym to stwierdzenie jeszcze było prawdą. Komputery w mojej szkole podstawowej na przełomie wieków dziarsko pracowały pod kontrolą systemu Windows 95. Były to przepiękne stacje robocze Compaq Presario 433. MS-DOS straszył mnie też w domu. Domowy pecet z Pentium III fabrycznie przychodził z Windows Millennium, w roku 2001, pod spodem tego systemu czaił się właśnie DOS, nieudolnie ukrywany. Więc byłbym to w stanie zrozumieć, gdybym usłyszał o zależności od DOS-a właśnie w tamtych latach. Byłem jednak głęboko zdumiony, słysząc to, wypowiadane niczym prawda objawiona, w roku 2009. Oraz 2016! Z nieznanych powodów, skądś bierze się, w dalszym ciągu, przekonanie o wszechobecności DOS-a. Wynika to zapewne z faktu, że ów system uparcie nie chciał umrzeć. Dlaczego?
Jest to całkiem częste (w pewnych kręgach) pytanie. I rozczarowująco często odpowiedź na nie brzmi „bo był świetny” lub, co gorsza, „był wystarczający”. MS-DOS nie był bowiem ani świetny, ani wystarczający. I nie jest to pusta gadka mądrali 30 lat później: o słabościach platformy rozprawiano już dwa lata po wprowadzeniu na rynek. I były to dyskusje dotyczące fundamentalnych, rażących błędów i ograniczeń projektowych. Tym razem podaruję sobie opis samych początków systemu PC-DOS, jak i drogi do stworzenia oryginalnego IBM PC, acz jest to historia niewątpliwie pasjonująca. Zajmę się nieco mniejszym jej wycinkiem.

DEC-20 Downlink to Boca Raton

IBM PC to produkt o tak niejasnych zaletach, że gdy zaczniemy ich uważnie szukać, możemy nie znaleźć żadnej, zwłaszcza myśląc dzisiejszymi kategoriami. Popełniono w nim bowiem niemal każdy możliwy błąd projektowy, a jednocześnie niemal niemożliwe było uniknięcie któregokolwiek z nich. System był niemal w całości napisany w języku 8088 ASM, więc był kompletnie nieprzenośny – ale na ową platformę i tak nie istniał porządny kompilator, zresztą inwestycja np. w C byłaby kompletnie nieuzasadniona. Samo środowisko, ze swoim błędnie, kildallowsko rozumianym „BIOSem” (io.sys) oferowało tak mało API, że programistom wygodniej i tak było odwoływać się bezpośrednio do sprzętu (zbrodnicza tendencja!). Wreszcie, MS-DOS wiernie odwzorowywał katastrofalny błąd w projekcie pamięci IBM 5150, pilnując sztucznej granicy 640KB. W konsekwencji, pamięć RAM nie była traktowana liniowo, a jej obsługa stawała się kosmicznie skomplikowana. Powyżej 640KB pamięci, ale poniżej jednego megabajta, i z wyłączeniem obszarów zarezerwowanych dla sprzętu, znajdował się górny obszar pamięci… który mógł być podzielony na jednorodne bloki UMB, do których zazwyczaj ładowało się np. sterownik CD-ROM w postaci ODDZIELNEGO PROGRAMU. Ale to wszystko poniżej obszaru pamięci wysokiej, czyli 64KB (tylko!) powyżej jednego megabajta, do którego dostęp oferował oddzielny sterownik HIMEM.SYS, który trzeba było załadować do pamięci konwencjonalnej, a następnie przenieść do górnego obszaru pamięci przez opcjonalny parametr w CONFIG.SYS… A to wszystko wymagało oddzielnego kontrolera, w postaci np. EMM386.EXE, który zarządzał obsługą tego rejonu… oraz pamięci rozszerzonej, czyli obszarów powyżej jednego megabajta, który był dzielony na bloki rozmiarów arbitralnego okna pamięci, które następnie poruszało się (jedno!) po tym obszarze, aby zaoferować do niego dostęp… a konfigurację do plików CONFIG.SYS i AUTOEXEC.BAT zapisywał inny automat MEMMAKER… I tak dalej, i tak dalej! To wszystko trzeba było wiedzieć, chcąc użyć obszaru pamięci dziesięciokrotnie mniejszego, niż objętość potrzebna do obsługi jednej pustej karty w Google Chrome.

Nie wolno też zapomnieć, że opisywany system był jednoużytkownikowy, domyślnie nie obsługiwał sieci (trzeba było załadować sterownik do sprzętu, a następnie przenieść go do górnego obszaru pamięci, żeby zrobić miejsce na redirector połączeń, który następnie oferował miejsce na program do obsługi protokołów… i tak dalej i tak dalej), miał nieodporny na awarie system plików, na siłę wzbogacony o obsługę dysków twardych, wywiedzioną z obsługi dyskietek magnetycznych. No i przede wszystkim był jednozadaniowy (istniały programy rezydentne, ale opis ich obsługi wymagałby kolejnej jeszcze litanii z podróżami po obszarach pamięci).

DOS5 i wielkie plany

Wszystkie owe idiotyzmy bardzo prędko okazały się paraliżującą przeszkodą, co wyszło na jaw podczas niezwykle przeciągających się prac nad interfejsem graficznym dla MS-DOS, czyli pierwszej wersji Windows. Gdy wydano wreszcie, po dwóch latach opóźnień i niezwykle kreatywnych prób ominięcia ograniczeń MS-DOS, wersję 1.01, zapanowała najwyraźniej atmosfera niewyrażonego głośno „nigdy więcej”. Niemniej, Microsoft zdołał ściągnąć uwagę producentów oprogramowania, zainteresowanych współpracą z MS i dostępem do nowych i/lub niewydanych jeszcze technologii firmy. Zachowały się służbowe notatki z takich posiedzeń i oferują one wgląd w pierwsze próby istotnego remontu MS-DOS.

Plan był taki: wraz z ewolucyjną wersją 3.0, miała być równolegle tworzona wersja 4.0, zawierająca wielozadaniowość, rozszerzone API dla sprzętu i dynamiczne ładowanie modułów do pamięci. Jednocześnie przygotowywano się do prawdziwie przełomowej wersji 5.0, z obsługą pamięci wirtualnej, wątków i przede wszystkim trybu chronionego, który pozwoliłby pozbyć się wędrówek po RAMie i wprowadzić prawdziwie liniowy model pamięci. Co ciekawe, każdy z owych punktów w jakiś sposób zrealizowano, a mimo to przez cały ten czas istniała „tradycyjna” linia MS-DOS, która mimo swojego nieziemskiego niewydarzenia, dotrwała aż do roku 2000 (a w skamieniałej formie, przedstawiającej się jako „Windows Millennium” lub „MS-DOS Version 8.0” istnieje do dziś, w pliku DISKCOPY.DLL). Jak to możliwe? Jak zwykle, powody są zabawne.

Krótka powtórka – kiedy wydano system MS-DOS 4.0? Chętnych do odpowiedzi będzie zapewne niewielu, ale kilka osób może się odezwać, sugerując opcje „1989”, „listopad 1988” oraz, co bardziej cwani, „nigdy” (wszak wydano wersję 4.01). Wszystkie owe odpowiedzi są jednak błędne. I na wiele lat historia zupełnie o tym zapomniała, aż pewni dociekliwi i pamiętliwi badacze wyciągnęli z szuflad kilka malutkich wzmianek w prasie.
MS-DOS 4.0 został pierwszy raz wydany pod koniec roku 1985 (aż 3 lata wcześniej!). Był dziwnym, acz na swój sposób przełomowym tworem. Oferował zarządzanie sesją, czyli wstęp do wielozadaniowości, przeglądarkę procesów oraz redirector sieciowy. Niestety, zniknął w mrokach dziejów już wkrótce później. Był o tego stopnia nieobecny w rynkowej świadomości, że dział marketingu stwierdził wręcz „być może nie powinniśmy byli nazywać go wersją 4.0”. Była to nieudolna próba „damage control”, mająca na celu przekonanie, że pierwszy MS-DOS 4.0 był odpryskiem, a nie główną linią. To jednak nieprawda – owa wersja miała być naturalnym, kolejnym etapem rozwoju DOS-a. Niestety, na klęskę owego projektu złożyło się bardzo wiele czynników.

Przede wszystkim, Microsoft nie sprzedawał systemów operacyjnych jako produktu detalicznego. Nie dało się przyjść do sklepu i powiedzieć „poproszę DOS’a”. System był licencjonowany dostawcom sprzętu, którzy poza samym oprogramowaniem dostawali pakiet adaptacyjny (OAK), pozwalający na dostosowanie fundamentów systemu do ewentualnych różnic sprzętowych. Pęd do zgodności z IBM PC był jednak tak silny, że zestawy OAK były używane głównie do nakładania „brandingu” na banery informacyjne programów oraz, ewentualnie, do dodania własnych aplikacji użytkowych. Oznacza to, że aby dało się sprzedać nową wersję MS-DOS, najpierw musi ją zamówić jakiś sprzedawca sprzętu. Tymczasem nic takiego się nie stało.

Sklep OEM

Popularność nowych produktów Microsoftu, jak Windows, Xenix i kompilatory, uśpiła czujność decydentów w firmie, chwilowo przekonanych, że znajdują się w pozycji pozwalającej na dyktowanie warunków. Jednakże skala uzależnienia od dostawców sprzętu była wciąż zbyt wysoka i brak zainteresowania z ich strony kończył się odłożeniem produktu na półkę. W ciągu 4 lat nastąpiła tak głęboka standaryzacja na systemie MS-DOS, że jego wersja czwarta, o nieco odmiennym API, wzbudziła wstręt: konieczność przepisania binariów, nawet skromna, była nie do zaakceptowania dla wielu dostawców specjalistycznego oprogramowania, które cudem działało na dotychczasowym sprzęcie i którego dotknięcie sprawiłoby, że się zawali. Nowe funkcje, w postaci wielozadaniowości, wymagały z kolei więcej pamięci, która była koszmarnie droga. Decydowano się na słabszy sprzęt, który z powodzeniem mógł działać pod kontrolą słabszego systemu.
Przede wszystkim jednak, systemu MS-DOS 4.0, zwanego od tego czasu „Multitasking DOS” nie chciał główny klient Microsoftu, czyli IBM. System ów bowiem… działał w trybie rzeczywistym, więc obsługa pamięci była w dalszym ciągu równie skomplikowana. IBM chciał systemu odpornego na przyszłość, więc działającego w trybie chronionym procesora. DOS czwarty został więc odrzucony, a Microsoft wespół z IBM rozpoczęli wspólną(!) pracę nad wersją piątą, pracującą w trybie chronionym.
Po wielozadaniowego DOSa 4, nieopatrznie zareklamowanego jako d
ostępna oferta, zgłosiło się jednak dwóch chętnych. Był to Goupil i ICL, dwóch europejskich producentów. Microsoft musiał wywiązać się z obietnicy i dostarczył system 4.0 do Europy. Dla jednego z nich powstała nawet wersja 4.1. Oryginalne nośniki wersji 4.0 zaginęły, a ich zawartość ujrzała światło dzienne, po wielu latach zapomnienia, dopiero w 2013 roku. Wersja 4.1 istnieje, aczkolwiek posiadacz jedynej znanej kopii nie odpowiada na błagania sceny abandonware, co czyni oryginalny system MS-DOS 4.1 z roku 1987, wydaniem mitycznym. Oczywiście, obietnice wydania złączonego produktu DOS4 + Windows nigdy nie uległy spełnieniu, a na znanej kopii wielozadaniowego DOS-a nie da się uruchomić żadnej wersji Windows. Microsoft przez następne trzy lata rozwijał wersję 3.x swojego systemu, którego najpopularniejszą dystrybucją był wariant autorstwa firmy Compaq (używany wewnętrznie w Microsofcie).

New Executable

Zamieciony pod dywan Multitasking DOS dogorywał gdzieś w szpargałach w Bellevue i Redmond, podczas gdy Microsoft walczył z IBM o powstanie prawdziwego, zmodernizowanego systemu MS-DOS, a więc wersji piątej. System rodził się w wielkich bólach i kosztem szalonych nakładów pracy (i funduszy). Przez pierwsze kilka lat o nowym produkcie nie było wiadomo nic, nie udostępniono bowiem żadnego próbnego kodu. Uważny obserwator widział jednak, że DOS5 będzie naturalną konsekwencją wszystkich dojrzewających projektów wewnątrz firmy. Nowy obraz pliku wykonywalnego, stworzony najpierw dla Windows 1.0, a następnie rozwinięty w MS-DOS 4, zwany NE był rozwijany dalej, czego dowodem było przypadkowe opublikowanie programu w owym formacie w SDK do Windows 1.03. Program ten (EXEHDR) był już niezgodny z klasycznym MS-DOS, ale nie działał też na żadnej przyszłej wersji owego systemu. Szalone prace modernizacyjno-remontowe prowadziły zatem do wielu wewnętrznych niezgodności. Premiera systemu DOS5, zaopatrzonego w opcjonalne środowisko Windows, przesuwała się coraz mocniej w przyszłość. Jednocześnie, Microsoft zbierał cięgi za braki i niekonsekwencje w API środowiska Windows, w swoich niepopularnych wersjach 1.0 i 2.11. Gdy próbowano zdobyć więcej „mocy przerobowych” na ich poprawę, IBM tupnął nogą i stwierdził, że wszelkie modernizacje zostaną włączone do środowiska graficznego nowej generacji, które obowiązkowo będzie wymagało DOS-a 5, więc należy go pilnie skończyć. Na zespół Windows nałożono więc kaganiec.
Piąty DOS niemiłosiernie puchł, jednocześnie wcale nie oferując przełomowej technologii. Prędko okazało się, że tryb chroniony wymusza złamanie zgodności z poprzednią wersją systemu. Wyciekła kopia systemu z roku 1986 (odkryta w 2015!) wskazuje na to, że IBM usiłował ratować sprawę, nazywając „DOS5” wewnętrzną sesję, możliwą do odpalenia wewnątrz nowego systemu, zwanego Advanced DOS (lub ADOS). Lub CP-DOS, ewentualnie CP/DOS. W wielu miejscach system przedstawia się również jako Multitasking DOS (głównie w pozostałościach po wersji czwartej, czyli mocno przerobionym menedżerze pamięci) lub 286DOS. Miało być zatem możliwe uruchomienia „pudełka” z semi-klasycznym DOSem (DOS5), wewnątrz nowej, przełomowej platformy, na której nazwę nikt nie umiał się zdecydować. Na Windows w takim pudełku nie byłoby miejsca, więc nowe środowisko graficzne musiało być oparte na nowej platformie w całości. Siłą rzeczy nie mógł to być Windows. A więc premiera nowego środowiska graficznego odsuwała się jeszcze bardziej.

Cała para szła w nowy projekt, ale już było widać, że pęka w szwach. Napisano go, znowu!, w ASM, a więc zależnie od procesora. Tym razem był to procesor 286. Niestety, przyszłościową platformą, zabezpieczającą przed ryzykiem przerabiania wszystkiego od zera co 3 lata, był dopiero układ 386, zaprezentowany w 1985 roku jako rewolucyjny 32-bitowy procesor, ze znacznymi ułatwieniami w liniowej obsłudze pamięci. Oparcie nowego systemu o 32-bitowy procesor sprawiłoby, że harmonijnie rozwijający się projekt o korzeniach w MS-DOS stałby się stabilną platformą rozwoju środowiska PC. Świat wyglądałby dziś zupełnie inaczej. Można więc powiedzieć, że oparcie nowego produktu o procesor-ślepą uliczkę było samobójstwem… gdyby nie to, że oprogramowania opartego o 386 zwyczajnie nikt by nie kupił. Gigantyczne koszty stworzenia takiego produktu nie zwróciłyby się, ponieważ nikt nie posiadał tak horrendalnie drogiego układu. Oparcie nowego DOSa, którego nazwą miało być okropne „OS/2”, o układ 286 było ponownie tyleż samobójcze, co nieuniknione.

OS/2 dla PS/2

Pierwszą wersję „nowego DOSa” ukończono w roku 1987. Była niezgodna z oryginalnym DOSem. Wymagała nowego sprzętu. Nie posiadała środowiska graficznego. Zestaw SDK wymagał uczenia się API na nowo i kosztował 10 tysięcy dolarów! Ale za to produkt działał w trybie chronionym. Rewelacja. OS/2 zdobył wielu entuzjastów, ale świat dalej pracował na klasycznym MS-DOS. Technologia, która miała umrzeć 3 lata wcześniej, w dalszym ciągu miała się świetnie. Tymczasem w ofercie dalej nie było środowiska graficznego…
Windows w owym czasie nie mógł swobodnie korzystać z pamięci (wyjaśniliśmy już, dlaczego). Dlatego potrzebne było stworzenie bazy, która obsługuję pamięć w przezroczysty sposób, co pozwoli zwolnić Windows z obowiązku martwienia się o upychanie swoich struktur danych. Owa „baza” okazała się jednak zbyt odmienna, by Windows mógł na niej pracować. W konsekwencji, stworzono nowe środowisko wywiedzione z Windows, oparte na nowym OS/2. Przyjęło ono równie melodyjną nazwę „Presentation Manager” (1989) i ponieważ było na tyle odmienne od Windows, że wymagało pracy, by przeportować aplikacje, skorzystano z okazji, żeby uporządkować API. W konsekwencji otrzymano eleganckie i logiczne środowisko, niezgodne z poprzednim. Zapomniano bowiem, że niestety bardziej opłaca się sprzedawać kiepski produkt, który działa, niż dobry, którego zalety widać tylko w dokumentacji technicznej.

Windows powraca

Krótko mówiąc, całe zamieszanie trwało po to, by umożliwić środowiskom nowej generacji pracę z większą ilością, najlepiej chronionej, pamięci. Gdy OS/2 obijał się o pasmo problemów, tworząc podwaliny pod nowoczesną inżynierię oprogramowania i listę praktyk zakazanych w biznesie, zespół Windows wpadł na pewien genialny pomysł. W zasadzie nie zespół Windows, tylko trzy osoby: Steve Wood, Aaron Reynolds i David Weise. Byli to ludzie, którzy mieli lat wcześniej stworzyć środowisko graficzne i przyszłościowe API dla komputera, który miał być maszyną do pisania w biurach. Dość powiedzieć, że mieli specyficzny zbiór umiejętności i niecodzienne spojrzenie na technikę. Niemalże z nudów (zespół Windows miał sprzątać i myć gary, bo poważna robota działa się u ludzi z OS/2), postanowili wziąć dotychczasowy stos Windows, będący z krwi i kości programem z trybu rzeczywistego (limit 640KB!), i męczyć do tak długo, aż przestanie się wywalać, gdy uruchomiony w trybie chronionym. Stało się coś strasznego. Udało im się rozwiązać ten problem, podczas gdy zespół w innym budynku od 4 lat pracował w tym celu nad zupełnie nowym systemem, który w efekcie okazał się niezgodny z poprzednim! Aby pogorszyć sytuację, zespół Windows dokonał większej ilości zakazanych rzeczy, jak model sterownika uniwersalnego VXD i obsługa 256 kolorów (OS/2 umiał wyświetlać 32). To była zbrodnia. Nie wolno było się przyznać, że istnieje produkt podważający ultradrogą inicjatywę kolegów z firmy i jej dużego, stuletniego partnera. Nawiasem mówiąc, gdy pamiętamy, jak niestabilne i chybotliwe były wersje Windows oparte o MS-DOS, musimy mieć na uwadze, że „pod spodem” dzieje się coś, co specjaliści z IBM i cała branża określili jako zwyczajnie niemożliwe. Klasyczny Windows działa cudem. Cudem, utkanym z genialnych pomysłów wyjątkowych ludzi. Historia doprawdy znęcała się nad użytkownikami pecetów. Wychodzimy z tego i dopiero po 30 latach widać światełko w tunelu.
Microsoft wydał więc „prawdziwą” wersję 4.0 swojego klasycznego systemu MS-DOS, przesuwając datę jego śmierci w bliżej nieokreśloną przyszłość. Coraz mocniej chciano wypisać się z prac nad OS/2, który był ślepą uliczką. Niestety, własne produkty serwerowe Microsoftu wykorzystywały OS/2, więc nie można się było jeszcze pokłócić. Dlatego zapadła decyzja: IBM pracuje nad OS/2 1. i 2.0, Microsoft sprzedaje klasyczny MS-DOS i przypadkowo stworzony Windows 3.0, a jednocześnie pracuje nad OS/2 3.0, 32-bitowym chronionym systemem operacyjnym z wymiennymi osobowościami. Będzie można na nim uruchamiać OS/2, Presentation Managera, klasycznego DOSa i Windows, jedna wersja połączy wszystko i skończą się wszelkie wątpliwości, w którą iść stronę. Nie bójcie się, że właśnie pod stołem wydajemy środowisko graficzne lepsze od obiecanej „platformy przyszłości”. Do 1992 roku sprzęt rozpędzi się na tyle, że będziemy mieli pojednawczego OS/2 3.0 i nic innego. Będzie to doprawdy nowa technologia (NT).

NT

IBM wyraził zgodę na taki podział prac, ale Windows 3.0 okazał się znacznie większym sukcesem, niż ktokolwiek podejrzewał. Dlatego kontynuowano nad nim pracę, równolegle z NT OS/2 3.0, lecz gdy ukończono pracę nad nowym systemem, Microsoft stwierdził, że OS/2 był porażką, platformą, która się nie przyjęła i nowy NT OS/2 będzie oferował osobowości, ale główną będzie Windows. Historię Windows NT już opisywałem tutaj.
Niestety, „pierwszy” OS/2 3.0, czyli Windows NT (IBM oczywiście wydał własną wersję OS/2 3.0 lata później, podtrzymując tradycję wielu produktów o jednej nazwie) wymagał bardzo mocnego sprzętu. Zwykły domowy użytkownik nie mógł sobie pozwolić na taki wydatek, więc równolegle sprzedawano środowisko Windows, używające klasycznego MS-DOS. W 1992 wydano Windows 3.1, zalecając uruchamianie go na klasycznym MS-DOS 5.0 (bez żadnej wielozadaniowości, ciąg dalszy asemblerowego starocia, skazanego na wyginięcie 7 lat wcześniej). Rok 1993 miał dostarczyć, obiecany firmie Iris w 1986, produkt DOS+Windows, pod nazwą Chicago (Windows 93). Prace nad zmodernizowanym jądrem VMM klasycznego Windows, czyli podsystemu Cougar, przeciągnęły się o dwa lata, ale zakończyły premierą połączonego wreszcie produktu Windows 4.0 + DOS 7.0.

Wymagania sprzętowe NT nie chciały jednak maleć. Nowa odsłona NT, w postaci Cairo, ulegała opóźnieniom i w końcu ją anulowano. Windows NT 4.0, nawet w wydaniu Workstation, nie nadawał się do użytku domowego, a jego zgodność z MS-DOS, w postaci osławionego „pudełka” z DOS-em 5 (tak jest!) pozostawiała wiele do życzenia. Systemy domowe budowano więc w oparciu o Windows 95, którego kolejne wydania serwisowe wzbogacano o TCP/IP, nowy model sterownika, USB i wiele innych nowoczesnych technologii. W dalszym ciągu pod spodem operując na MS-DOS, przeładowanym już niemal w każdej roli, pozostając niezmiennie podstawą.

Prace nad NT przypominały swoim znojem prace nad pierwszym OS/2, w konsekwencji czego nawet Windows 2000 nie zdołał wypełnić wszystkich wymagań projektowych. Dlatego Microsoft zdecydował się na kontynuowanie MS-DOS aż do wersji 8.0, wbudowanej w system Windows Millennium w roku 2000, 16 lat po przyznaniu, że ów system jest przestarzałym przystankiem przesiadkowym, wielką tymczasową prowizorką, stosem błędów i wypaczeń oraz górą kodu ASM bez przyszłości.

Bilans owych opóźnień – co zabawne, niemożliwych do uniknięcia – był niezwykle wymowny. Obecność „teoretycznie przestarzałej” platformy, której satysfakcjonujący następca nie potrafił nadejść przez zbyt wiele lat, doprowadziła do uzależnienia od MS-DOS absurdalnie dużej liczby urządzeń. Nie tylko w warsztatach samochodowych, sprzętach specjalistycznych z laboratoriów i biletomatach. DOS straszył subtalnie, w zabawnych miejscach. Partycje odzyskiwania na asusowych laptopach używały DOSa do 2009 roku. Vision Express miał DOSowy system kas jeszcze kilka lat temu. Amerykańskie wojsko używa DOS-a do tej pory.

MS-DOS wgryzł się w świadomość. Jego usunięcie było porównywalnie trudne z obecną batalią zabijania Windows XP. I podobnie, jak niektórzy geniusze twierdzą, że XP od Windows 8.1 różni się „kolorkami”, tak wielu Januszy Informatyki będzie postulować, że Windows dalej zależy od MS-DOS. Mimo, że ostatni strzęp dowodu na to mogli zaobserwować ponad dekadę temu. Więc skąd te mądrości w 2016…?

 

oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
  #1 31.10.2016 17:40

Sama idea jest stara jak świat,zainstalujcie sobie Linuxa bez środowiska graficznego i nauczcie się poleceń.Będzie podobne do obsługi DOSu

PAMPKIN   10 #2 31.10.2016 17:46

Był jeszcze QEMM do "zarządzania" pamięcią oraz wielozadaniowa nakładka na DOS, mianowicie DESKView/X wszystko z Quarterdecka.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.10.2016 17:58
sgj   10 #3 31.10.2016 17:46

@"Vision Express miał DOSowy system kas jeszcze kilka lat temu"

Wiele sieci handlowych ma do dzisiaj, tylko widać to jedynie w trakcie uruchamiania kasy.

Saracen   6 #4 31.10.2016 17:53

Sytuacja sprzed tygodnia: mam otwarte okienko PowerShella, wchodzi człowiek, rzuca okiem na monitor i mówi: "Ooo, DOS..."
Dla wielu wiersz poleceń to MS-DOS. Ale nie można mieć im tego za złe - gdy chodzili od szkoły pisali programiki w Pascalu; na tym ich edukacja IT się skończyła.

acidpunk   2 #5 31.10.2016 17:58

FKa w DOSie i drukarka igłowa - nieodłączni kompani doświadczonych pracowników spółdzielni mieszkaniowych :)

pocolog   11 #6 31.10.2016 18:10

Jak zwykle świetnie się czytało. Takie wpisy otwieram w ciemno i wiem, że się nie rozczaruje!

Ale napisze jeszcze tak zaczepnie, że mogli się już wtedy przyłączyć do projektu BSD, albo kilka lat później do Linusa wprowadzając większą standaryzację i unikając wielu błędów :D

Czarny Romek   5 #7 31.10.2016 18:28

@sgj: Prędzej to jakiś Linux

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #8 31.10.2016 21:22

@Saracen: eee tam Pascala to jeszcze po dziś dzień uczą:) A niestety fachowość starszych znafcóff to tak jak mówisz - skoro wiersz poleceń wygląda jak DOS to na pewno DOS'em jest. Mało tego, dla wielu takich właśnie fachofcóf terminal w Linuxie to też DOS bo przecież białe napisy na czarnym tle.

Taka mentalność niestety,

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #9 31.10.2016 21:22

@acidpunk: Szpitali też:)

dragon321   9 #10 31.10.2016 21:48

Faktem jest, że dla wielu linia poleceń, czy ogólnie tryb tekstowy to DOS. Przez co są kwiatki z nazywaniem cmd.exe DOS'em, czy moje ulubione z nazywaniem Linuksa czy ogólnie Uniksów bardziej rozbudowanym DOS'em :D

DOS to świetny przykład jak można się uzależnić od kawałka oprogramowania i jak działa monopol. DOS był słaby technicznie, o czym wiedział chyba każdy bardziej obeznany, istniały dużo lepsze rozwiązania, a to właśnie DOS królował ze względu na monopol.

Meszuge   15 #11 31.10.2016 21:53

Bardzo dobry tekst. Gratuluję.

Jedna rzecz mnie tylko zaintrygowała - "wyjaśniliśmy już, dlaczego" - wyjaśniliśmy? To ilu was pisało ten artykuł?

Fanboj O   6 #12 31.10.2016 21:57

Takich ciekawostek jest wiele fajnych:
"Windows jest nakładką na DOS-a"
DOS i BIOS dla januszów to to samo zazwyczaj.
W latach 90-tych w życiorysach spotykało się bardzo często "umiejętność obsługi komputera IBM-PC, Windows, Word, Excel i Office".

__Tux__   12 #13 31.10.2016 22:12

To jest dobry przykład katastrofalnego błędu jaki może popełnić kilka firm i odłożyć to na później. Teraz okazuje się, że do dziś nie ma komu tego naprawić. Nie żeby w Linuksie nie było dziur sprzed lat, ale BSD się obronił. I takie właśnie argumenty są dobre w rozmowach Windows vs Linux albo BSD. Gdzieś tam z boku był jeszcze Mac.
Mam jednak cichą nadzieję, że coś nas wyrwie z tego marazmu, z tej choroby języków wysokiego poziomu (mowa o nieumiejętności ich używania).

addos   8 #14 31.10.2016 22:16

Ale człowiek wiedział o swoim systemie wszystko.

Były potrzebne 3 pliki żeby uruchomić komputer, oraz 2 pliki konfiguracyjne:
a) io.sys
b) msdos.sys
c) command.com
------------------
d) autoexec.bat
e) config.sys

Była naklejka na dyskietce co chroniło przez skasowaniem. 100% kontroli miał człowiek nad swoim systemem. Wszystko to ~ 140 KB.

Ja tam miło wspominam tamte czasy. Teraz to jest dopiero chaos. Każdy forsuje swoje, dużo firm zamyka swoje produkty, nie ma do tego dokumentacji, dojść do czegoś to cud. Oczywiście Open Source robi dobrą robotę, ale sprzęt i jego pozamykane podwoje to masakra. Teraz to jest dopiero koszmarek. Najlepszy z tego wszystkiego to Linux chociaż on też ma swoje dolegliwości :)

EDIT:
A przypomniało mi się coś :)

sys a: b:

Autor edytował komentarz w dniu: 31.10.2016 22:21
realkrzysiek   6 #15 31.10.2016 22:23

Fajny tekst, aż łezka w oku... Ech, stare wspomnienia i wyobrazić sobie, że kiedyś człowiek w tym czymś, albo na to coś pisał programy.

  #16 31.10.2016 22:30

@Saracen: Moja edukacja to Atari 65XE. W szkole nie było informatyki , za to w radio były audycje w których przez eter puszczali programy. Zgrałem sobie język Action ponoć był szybki jak nazwa wskazuje.

realkrzysiek   6 #17 31.10.2016 22:31

@addos:
Może nostalgia ciągnie do Linuksa? Windows XP był dla wielu systemem idealnym, ja go nie zaakceptowałem, miał za dużo błędów i przesiadłem się na Linuksy, czy to miało jakiś związek?

Autor edytował komentarz w dniu: 31.10.2016 23:10
addos   8 #18 31.10.2016 22:33

@realkrzysiek: Pamiętam DOS 6.22 i moje godziny spędzone przy Pascalu 6.0, i assemblerze. Jaki byłem dumny gdy napisałem program rezydentny, który przejmował któreś przerwanie (to chyba było $13) i wstawiał własną obsługę. Zrobiłem taki myk, że gdy miałem świecącą się diodę od klawisza Scroll Lock, to miałem zezwolenie na zapis na dysk / dyskietkę. Gdy dioda była zgaszona, to nawet odbezpieczona dyskietka nie dawała się zapisać.

Albo wstawka w asemblerze (dla Pascala) gdzie mogłem zresetować PC w trybie soft reset lub hard reset. Ehh..... frajda to była niesamowita. Człowiek poznawał najdrobniejsze szczegóły "pod maską" i właściwie wiedział prawie wszystko. Rozumiało się co się dzieje, jak dzieje, dlaczego dzieje. Teraz nie nadążysz. Brakuje mi trochę tamtego spokoju i beztroski :)

Pamięć XMS, EMS, program DOS4GW, mks_vir, nc .... gry na Herculesa czy CGA, a potem szok po zobaczeniu EGA czy VGA. Nie wspomnę o dreszczu (pamięta ktoś taką grę paragrafową? świetna była) gdy po raz pierwszy usłyszałem dźwięk rozbitego szkła w grze Prince of Persia 2.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.10.2016 22:36
addos   8 #19 31.10.2016 22:47

@realkrzysiek: Zanim miałem styczność z Linuksem to przez jakiś czas działałem na prawdziwym Uniksie, ale nie wiem co to dokładnie było. Nie zwracałem wtedy za bardzo na to uwagi. Oczywiście w trybie tekstowym, ale za to z internetem (po światłowodach na uniwerku bo miałem kogoś z rodziny i miałem wstęp hehe). Nie pamiętam, który to był rok dokładnie, ale gdzieś w okolicach 1989 i potem przez kilka lat ciągiem tam wpadałem. Potem na jakiś czas wsiąkłem w Windowsy, ale do XP włącznie. Potem po wyjściu Visty już zacząłem dostrzegać, że Windows idzie w nie tę stronę co trzeba, i zacząłem się rozglądać za alternatywami. Wpadł Slackware, a potem Arch, i tak już zostało. I zostanie. Może gdyby MS rozwijał swojego Windowsa w duchu tego co robił w czasach 95-XP to może i bym dalej siedział. Nie wiem tego. Ale znając mnie w końcu i tak bym spróbował Linuksa, bo natknąłbym się na ten system. Więc pewnie skończyło by się albo na dual boot, albo tak jak teraz czyli od ~ 2009 tylko Linux na wszystkich komputerach w domu.

U ciebie, który Windows był ostatni? Na XP też działałeś czy po zobaczeniu co to jest nawet nie próbowałeś? Co było wcześniej? Na jakiego Linuksa się przesiadłeś?

EDIT: poszukałem chwilę i jeżeli nie pomyliłem serwera to był to: IRIX 5.2 (Unix SysV.4)

Autor edytował komentarz w dniu: 31.10.2016 22:51
  #20 31.10.2016 22:47

@Meszuge: pamiętam jak tłumaczono mi jak pisze się tzw "rozprawki" gdzie używanie właśnie takich zwrotów jest jak najbardziej na miejscu.

  #21 31.10.2016 23:02

"a konfigurację do plików CONFIG.SYS i AUTOEXEC.BAT zapisywał inny automat MEMMAKER"
Inny? Od czego?

sr57be45   5 #22 31.10.2016 23:07

@@wielkipiec Jak nie można było mieć DOSA ;) ? Włącz, Biiiip bios, tabelka sprzętu, kilka linijek w tle chrup chrup dysku. DOS i niezapomniany Norton Comander (dziś można powspominać z Volkov Comander) dla wygody, i 9 igłówka. Gdzieś dodany przy okazji ledwo zipiący W 3.1 , Stacker pojemność dysku razy dwa :D . Pamiętam Red Baron nie działał z tym ;( , Zestaw długo pracował, wszedł jeszcze w XXIw.

Maxi_S   4 #23 31.10.2016 23:12

Pozwolę sobie nie zgodzić się do końca z Autorem wpisu. Trzeba wziąć pod uwagę, że mimo możliwości technicznych "świat" nie do końca był gotowy by zerwać z przyzwyczajeniami. Te przyzwyczajenia to między innymi CP/M i jego filozofia stojąca okrakiem pomiędzy 8-bit a nowoczesnością. Przyzwyczajenia zazwyczaj doskonale się sprzedają i do dziś Windows posługuje się "literkami" dysków. Zresztą przykładów jest wiele: patrząc z jaką trudnością torował sobie drogę Windows XP, potem 8 (kafle), a w końcu 10 (np. Panel Sterowania) widać że siła przyzwyczajenia jest niezmierzona. Po drodze można wspomnieć o wstążce zamiast klasycznego menu... Tak jest w każdej dziedzinie. Niemieckie samochody kiedyś uchodziły za ikonę niezawodności, mimo że w benzynie pokutowały gaźniki a szczytem techniki w "dieslach" były pompowtryski, gdy konkurencja używała już wtrysku wielopunktowego i "common rail".

Warto też wspomnieć o tym, że API DOS-a było oparte głównie na przerwaniach (głównie 21h, ale również wektory 20h-2Fh) oraz o programie DOSSHELL, który umożliwiał załadowanie do pamięci kilku programów jednocześnie i przełączanie między nimi - wszystkie musiały zmieścić się w obszarze RAM-u dostępnym dla DOS-a.

@@addos: zabawy z debuggerem, grzebanie w kodzie maszynowym... :)

  #24 31.10.2016 23:14

Po pierwsze tzw. MS-DOS to nic innego jak 86-DOS, ktory Microsoft kupil od Seattle Computer Products:
https://en.wikipedia.org/wiki/MS-DOS

Po drugie Windows byl przez dlugi czas graficzna nakladka na DOS:
"Microsoft introduced an operating environment named Windows on November 20, 1985, as a graphical operating system shell for MS-DOS..."

Tak wiec autor powinien ponownie przemyslec naciagane tezy tego chaotycznego artykulu.

addos   8 #25 31.10.2016 23:15

@sr57be45: O właśnie: Stacker. Ale zamulało to trochę. Ostatecznie średnio opłacalne to było :)

Ale nic nie przebije mojej wpadki gdy u kumpla na Windows 95 odpaliłem mu program do sprawdzania błędów na dysku. Z tym, że była to wersja pod DOS (fat-16), a nie pod Windows (vfat-32). Poskracało mu długie nazwy do postaci z tyldą na końcu. Nie miałem pojęcia, że taka wtopa wyjdzie. Ależ mi było wstyd. To mnie nauczyło, żeby pewne programy najpierw sprawdzić u siebie, a nie u kogoś. Pierwszy i ostatni raz taka wtopa :)

  #26 31.10.2016 23:16

Po pierwsze tzw. MS-DOS to nic innego jak 86-DOS, ktory Microsoft kupil od Seattle Computer Products:
https://en.wikipedia.org/wiki/MS-DOS

Po drugie Windows byl przez dlugi czas graficzna nakladka na DOS:
"Microsoft introduced an operating environment named Windows on November 20, 1985, as a graphical operating system shell for MS-DOS..."
https://en.wikipedia.org/wiki/Microsoft_Windows

Tak wiec autor powinien ponownie przemyslec naciagane tezy tego chaotycznego artykulu.

koneton   6 #27 31.10.2016 23:19

Jesteście pewni, że "DOSowy system kas" to na pewno DOS, a nie np. OS400? Z tego co wiem, wiele sieci handlowych, jak również banki i ubezpieczenia, ciągle tego używają. Na dodatek, ciągle jest rozwijany, a Windowsa wciąga jedną dziurką.

addos   8 #28 31.10.2016 23:19

@Maxi_S: "@@addos: zabawy z debuggerem, grzebanie w kodzie maszynowym... :)"

O... ile czasu na debugowaniu człowiek spędził. Albo jak się oglądało zdjęcia o lepszej jakości i rysowały się one linia po linii, linia po linii i tak czasami 1-2 minuty na zdjęcie na monitorze VGA. Przychodzisz po paru minutach a tu zdjęcie super jakości. Jaka radocha była, hehe :)

sr57be45   5 #29 31.10.2016 23:30

@addos: Jedyna wada to ten Red Baron ;), WIN tak wolny do zabaw w Paint kilka razy ? A reszta zwykłych programów/gier i tak pod DOS była w normie poza TD3 który działał powoli lub szybko w zależności od prędkości procesora w komputerach :D . Wtopa to była jak kiedyś nie wiem jak wyłączyłem przypadkowo tego stackera z oprogramowaniem "głównym". Ale szczęśliwie udało się odkręcić to sąsiadowi :) Wtedy człowiek w młodym wieku poznał pojęcie kopia zapasowa... . X-]

Autor edytował komentarz w dniu: 31.10.2016 23:37
addos   8 #30 31.10.2016 23:33

@sr57be45: "Red Baron"

Red Baronem się nie bawiłem. Ale z tego typu gier to miałem F-29 :)

Maxi_S   4 #31 31.10.2016 23:36

@addos: Z ciekawostek pamiętam jak facet ubrany w strój z kosmosu instalował koprocesor 287 w biurowym 286, który pracował zegarem 8 MHz, miał 640 kB RAM i dysk MFM 32 MB. Inna rzecz, że jak się ten dysk zaczął psuć, to pod adresem C800:5 wywoływało się zaszyty w kontrolerze program do niskopoziomowego formatowania - po tym zabiegu dysk śmigał jak nowy. A na karcie Herkules z emulacją CGA uruchamiało się "Prince of the Persia" - po godzinach oczywiście :)

KyRol   17 #32 01.11.2016 00:09

Tekst jak zawsze dość, że stronniczy to i tendencyjny. Spoglądając na drugą stronę monety - jest coś takiego jak https://pl.wikipedia.org/wiki/FreeDOS, a o nim nawet słowa nie napisałeś. Dla mnie taki Free DOS jest ciekawszy choćby ze względu na otwarty kod, zamiast wygerzebywać ze śmietnika jakieś przestarzałe, nikomu już nieprzydatne rewizje tego potworka lepiej się skupić na tym, co żyje i co więcej jest bardziej ujarzmione.

Czasy DOSa mam dawno za sobą, z czego się niezmiernie cieszę. Zagubienie sterowników do np. drukarki igłowej bez dostępu do netu raczej się wiązało z magazynowaniem przeolbrzymiego przycisku do papieru. Naprawdę nic fascynującego, może poza grami, które potrafiły robić wrażenie - Prehistorik 2 czy konwersje Mortal Kombat 1&2.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 00:21
GBM MODERATOR BLOGA  19 #33 01.11.2016 00:19

Kolejny tekst napisany tuż przed zakończeniem zgłoszeń wpisów do konkursu blogowego. Tak jak @KyRol napisał, "tendencyjny" i "stronniczy". Cóż, nie za darmo autor dostał wymowną statuetkę na HZ od Loży Szyderców - jakby nie patrzeć, wpisy niosą znamiona materialistyczne (w postaci pisania pod nagrody w konkursie blogowym) niźli stricte blogerskim...

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 00:19
KyRol   17 #34 01.11.2016 00:19

@Maxi_S: Dzisiaj można osiągnąć to samo sto razy taniej, sto razy łatwiej i po stokroć zużywając mniej energii na mikrokontrolerze. Jest to świetna forma spędzania wolego czasu swoją drogą.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 00:22
realkrzysiek   6 #35 01.11.2016 00:35

@addos:
XP znałem od podszewki, ale Visty już nie. Pojawiały się jakieś wersje beta, ale nie miałem ochoty testować. Irytowała mnie polityka Microsoftu, a wtedy, to był wyłącznie jedyny monopolista, no cóż drogi musiały się rozejść.
Nie pamiętam dokładnie na który system przeszedłem, przy okazji definitywnie pozbywając się Windowsa, ale załóżmy, albo postawmy na Gentoo. Wcześniej, ha, ha w poprzednim wieku zaczynałem przygodę od Red Hata, Poldka (polska dystrybucja), Slackware, Mandrake (Mandriwy), Debiana i jakiś kilku innych (sporo testów), trochę dłużej na Gentoo, Arch w ramach dokształcania, aż z powodu braku czasu, coraz większej grupki potomstwa x3 osiadłem na Ubuntu, a ostatnio Mint, w międzyczasie pracując nad systemami wbudowanymi, po serwery większe i mniejsze, czasem tworzone od podstaw.

Jakby nie patrzeć, fajnie powspominać.
Pozdrawiam.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 04:41
sgj   10 #36 01.11.2016 00:44

@Czarny Romek:
A widziałeś kiedyś na linuksie w trakcie uruchamiania ładowanie dosowych aplikacji i sterowników?

fastlopez   3 #37 01.11.2016 01:29

Co to znaczy "straszyć subtalnie"? (przedostatni akapit)

Holden Caulfield   6 #38 01.11.2016 01:30

Jest tego jeszcze trochę, np. oprogramowanie księgowe finka dopiero teraz kończy z aktualizacjami wersji pod dosa.

dr.boczek   7 #39 01.11.2016 07:12

ja tam miło wspominam i znam firmy, które do dziś korzystają z programów magazynowych pod DOS.

  #40 01.11.2016 07:25

Powiem tak gdyby nie DOS nie znałbym komend co za tym idzie do dziś często gęsto ratują mi życie gdy Windows się wysypie np takie kopiowanie rejestru bez doświadczeń z Dosem nie było by możliwe

KR60   7 #41 01.11.2016 08:19

Warto wspomnieć że pomimo wytykanych tu z poczuciem wyższości ograniczeń, to właśnie DOS dokonał rewolucji i to z nim komputery trafiły pod "strzechy".

To był koń roboczy. Do pracy. Może nie piękny i elegancki ale pożyteczny i pracowity. I nie do zajechania. Dlatego czasem jeszcze się go spotyka tam gdzie komputer służy jako narzędzie. I gdzie nie trzeba multitaskingu. Na co bowiem multitasking na kasie albo w magazynie? Czy w w programie sterującym centrali telefonicznej?

I coś czego młodsi zapewne nie zrozumieją. Ten system nie ulegał erozji. Zawsze wstawał taki sam. Dopiero awaria sprzętowa zatrzymywała tę maszynę.

Oprogramowanie użytkowe o rozmiarze kilkudziesięciu kB?
Nie wypisujące na ekranie "Hello world" a pozwalające na przeglądanie i edycję rekordów bazy danych, czy zarządzanie plikami na dysku?. Dziś to herezja, podobnie jak wiedza co robi Twój komputer gdy "nic nie robi".

Tak, DOS dziś jest przestarzały, jak parowóz. Jak statek parowy.
Wyparty przez nowsze co jest naturalną koleją rzeczy, jednak na pewno nie był "pomyłką".

PS
Nieco zdziwiony zauważyłem że Autor nawet nie wspomniał o wersji 3.30, która była najpopularniejszą wersją wypartą dopiero przez 5.0.

biomen   8 #42 01.11.2016 08:58

@GBM
Tutaj coś do twojego komentarza dotyczącego pobudek materialistycznych autora wpisu:
https://www.youtube.com/watch?v=uYMnAUGFuG0

pocolog   11 #43 01.11.2016 09:20

@GBM:
"Kolejny tekst napisany tuż przed zakończeniem zgłoszeń wpisów do konkursu blogowego. Tak jak @KyRol napisał, "tendencyjny" i "stronniczy". Cóż, nie za darmo autor dostał wymowną statuetkę na HZ od Loży Szyderców - jakby nie patrzeć, wpisy niosą znamiona materialistyczne (w postaci pisania pod nagrody w konkursie blogowym) niźli stricte blogerskim..."

Ale się wylała zazdrość :D haha
Co tobie przeszkadzają domniemane "znamiona materialistyczne" Skoro ten tekst nadal jest dużo lepszy niż miażdżąca większość pozostałych wpisów blogowych? Jest tylko kilku blogerów piszących równie ciekawie co wielkipiec niestety i skoro ktoś dostaje nagrody to powinni Oni.
TL:DR
Wpis jest tendencyjny i stronniczy, czyli materialistyczny i nieblogerski - esencja twojej wypowiedzi, boki zrywać :D

Łukasz Gabryel   3 #44 01.11.2016 10:16

@KR60: Akurat w centralce telefonicznej czy VoIP wymaga się wiekozadaniowosci. Mam doświadczenie w tym... Wszystko ma swoje zastosowania. Okazuje się ze programy magaznów, szczególnie typu mws wykorzystują wielowatkowosc... Nie tylko systemy ale i oprogramowanie poszło do przodu. Wyjdzmy mentalnie z lat 80.

clubber84   4 #45 01.11.2016 10:38

Wy się wszyscy śmiejecie, ale stacje robocze z DOSem wraz z drukarkami igłowymi są używane do dzisiaj w "urzędach pracy".
Byłem, widziałem, a co widziałem i słyszałem, to moje.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 10:39
  #46 01.11.2016 10:43

autorze wpisu mam prosbe czy moglbys napisac o projektach TrueOS® i Papyros
https://www.trueos.org/
http://papyros.io/

  #47 01.11.2016 10:47

Ten artykuł dotyczy aspektu DOSa nie tyle produkcyjnego ile domowo-biurowego. Ato znaczna rożnica.
Rok 2016. Aparatura pomiarowa za ciężkie pieniądze. Działa i mierzy od 15 lat. Sterownikiem jest komputer z DOSem i programem pracującym pod DOSem. Tylko pod nim. Żadne DosBoxy i tryby nie pomagają. Co ciekawe najnowsze karty portów Com czyli rs232 mają sterowniki od DOSa do WIN10, a komputery przemysłowe wciąż mają złącza ISA więc o czymś to świadczy.


Może okno CMD nie jest DOSem, ale ileż komend DOSa tam działa, a i pliki bat mają się nieźle:)

  #48 01.11.2016 10:49

fajny wpis ciekawy wogóle masz ciekawe wpisy

  #49 01.11.2016 11:06

@acidpunk: O. O właśnie tak.

mly   6 #50 01.11.2016 11:09

Świetny artykuł. Dobrze się czyta. Gratuluję.

Mark7   5 #51 01.11.2016 11:29

Kilka uwag:
1) IBM 5150 (czyli PC a potem 5160 - PC/XT) nie miał żadnych problemów z adresowaniem pamięci ponieważ mógł zaadresować tylko 1 MB a problemy pojawiły się dopiero z procesorem 80386 (IBM PS/2 Model 70 i 80 a także Compaq Deskpro 386 - rok 1987). Nikt nie myślał, że taka koncepcja PC przetrwa więcej niż 10 lat i stąd różne protezy w postaci sterowników pamięci powyżej 640 KB.
2) Microsoft miał przejściowe problemy z amerykańskim urzędem antymonopolowym i miał czasowy zakaz sprzedaży MS-DOS w wersji BOX ale tylko na terenie USA - poza tym wszędzie sprzedawał pudełka (oprócz tzw. demoludów - CoCom - ktoś pamięta co to takiego?) A tu obrazki pudełek z wersji 3.2 i innych : https://www.google.pl/search?q=ms-dos+1.0+box&client=opera&hs=MWe&tb...
3) Obecnie nie tylko sam MS-DOS ale cała otwarta architektura PC jest anachroniczna i zaprzeczeniem bezpieczeństwa. Szpiega-wirusa można ukryć dosłownie w każdym podzespole mającym własną pamięć i nie do wykrycia i zablokowania bez względu na rodzaj zainstalowanego systemu.

KR60   7 #52 01.11.2016 11:43

@Łukasz Gabryel:

DGT 3450 (niemilenizowana) doskonale obywała się bez wielowątkowości systemu operacyjnego. Eksploatowałem taką jeszcze 3 lata temu. Za całą resztę odpowiadał program sterujący centrali.

A jeżeli chodzi o oprogramowanie FK czy Magazyn/Sprzedaż to także mogą się one bez tego obyć. I w wielu firmach jeszcze działają. Jednak na rynek weszli już programiści nowego pokolenia a wraz z nimi inne rozwiązania. Naturalna kolej rzeczy. Pisze się po nowemu i często (niestety) według nowych modeli biznesowych.

Zgadzam się że świat idzie naprzód i nie można ciągle stać w miejscu. Jednak spojrzenie wstecz ma także swoje dobre strony. Można ocenić czy się poprawia czy tylko zmienia.

WF-Mag dla Dos pozwalał na samodzielne ustawianie wielu parametrów. Obecnie gdy zmienia się stawka VAT to trzeba dokupować aktualizację oprogramowania za ....tys zł. To jest wprawdzie zmiana ale nie na lepsze.

Drukarki igłowe to rozwiązanie sprzed kilkudziesięciu lat. Jednak do drukowania faktur czy wyciągów są nadal idealne, może nieco głośne ale szybkie, tanie w eksploatacji i praktycznie niezawodne. Zawsze gdy stoję i czekam aż sprzedawcy laserówka wypluje dwie kartki to zastanawiam się czy to jest naprawdę postęp. Cóż, ja pamiętam jak koleżanka fakturzystka odrywała ręce od klawiatury i sięgała po kończący się właśnie wydruk. Zmieniło się,

Dziś nikt nie pamięta o systemie NetWare. Za to od lat gada się o zagrożeniach które dla sieci opartych o serwery NW były abstrakcją. A gdyby tak się przyjrzeć dlaczego tamten system był taki odporny?

Co za pomysł! Nikt nie chce być oskarżony o bycie dinozaurem, w świecie IT to wyrok śmierci.

Lepiej wymyślać koło na nowo.

  #53 01.11.2016 11:55

@Shaki81: Nie lubię kpin ze "starszych" i te Wasze śmieszne błędy ortograficzne, które mają być cool. Podobnie nie kpię z młodszych bo od wielu mogę się czegoś nauczyć. Ci starsi znawcy Panowie wciągnęli by niejednego z Was nosem - wielokrotnie - a wyciąganie wniosków na podstawie tego, że ktoś z odległości kliku metrów pomylił Dos`a z Power Shell świadczy o dużej porcji młodzieńczej pychy.

autumnlover   9 #54 01.11.2016 12:10

Niezwykle ciekawy jest wątek DOS 4.0 / 4.1

Juche   5 #55 01.11.2016 12:16

@Fanboj O: "umiejętność obsługi komputera IBM-PC, Windows, Word, Excel i Office"

W latach 90-tych dało się to w pewnym sensie zrozumieć - choćby dlatego, że mało kto posiadał wtedy komputer, a informatyka w publicznych szkołach nie istniała. Tym bardziej zabawnie wyglądają podobne frazy we współczesnych CV, a do dziś wielu ludzi je wpisuje, jakby to była jakaś rzadko spotykana umiejętność.

@sgj: "Wiele sieci handlowych ma do dzisiaj, tylko widać to jedynie w trakcie uruchamiania kasy"

Może ja tam się nie znam, ale akurat nie widzę w tym nic dziwnego. Jeśli PC służy do fakturowania, to nie ma po co go wymieniać co 2 lata. Wystarczy działająca drukarka i program do faktur.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 13:08
addos   8 #56 01.11.2016 12:32

@KR60: "Dziś nikt nie pamięta o systemie NetWare"

Pamięta, pamięta :) Przypomniałeś mi, że mam gdzieś certyfikat z jednego ze szkoleń :)

addos   8 #57 01.11.2016 12:36

@KR60: "I coś czego młodsi zapewne nie zrozumieją. Ten system nie ulegał erozji. Zawsze wstawał taki sam. Dopiero awaria sprzętowa zatrzymywała tę maszynę. "

Dokładnie. Jeżeli czas się wydłużał to zapewne dyskietka lub dysk zaczął szwankować. Ten system był tak przewidywalny, że głowa mała. Teraz to trochę losowość, no ale wiadomo: większe możliwości.

Łukasz Gabryel   3 #58 01.11.2016 12:47

@KR60: Nie wymyślać kolo na nowo ale np w czasie jak system wms oblicza trasy dla wózków widłowych żeby jeździły po trasach niekolizyjnych i nie zawracały bez powielania cykli kiedy magazynier może robić sobie wz lub przyjęcie pz. W czasach dosa to albo system się blokował albo robił to na zmianę a teraz na jednym jądrze obsługuje pętle komunikatów na drugim wątek obliczajacy trasy a na trzecim wątek do przetwarzania pz wz... no można dojsc na piechotę ale szybciej samochodem...to nie wynajdywanie koła ale nowe zastosowania które kiedyś były nie osiagalne. Systemy fk potrafią pozwolić wprowadzać dokumenty a w tle importować przelewy i automatycznie zakładać rozrachunki do dekretow które powstały same na podstawie faktur sprzedaży a system pozwala na dalszą prace .. no nie sadze ze to wynajdywanie koła od nowa ...

Łukasz Gabryel   3 #59 01.11.2016 13:05

@KR60: Centralki takie jak podałeś miały sprzętowe przełącznice. Obecnie w technologii VoIP, np. za rozsyłanie pakietów, w UDP służą wątki wykonujące odpowiedni kod. Dzięki temu te rozwiązania są bardziej skalowalne, w przypadku awarii restartuje sie wątek, można wymienić kod "model przełącznika" na nowy podczas działania, bez dotykania sprzętu. Można by to zrobić bez wątków, delegując kod na procesy, a monitorem i przerwaniami tym sterować - ale znów, po co młócić cepami, jak można użyć młockarni ? Utrzymując kod bez technologi wielowątkowości potrzeba by 2x więcej programistów, 2x więcej czasu i 4x więcej kasy. Można robić bez tych wynalazków, ale są oczywiste przesłanki, żeby robić to po nowemu. Idźmy do przodu i dajmy rozwijać się pewnym gałęziom technologii, żeby zaspokajały biznes.

Nie mówię, że DOS to zły system. Dla pewnych zastosować - np. proste magazyny i owszem działa, ale dla skomplikowanych systemów DOS był ograniczeniem dla ich powstania.

Jak wspomniałem są proste zastosowania - np. terminale dostępowe do kontrolerów PID, sieci czujnikowych, końcówki sterujące, które można klepać w C na STM lub AVR a można postawić system operacyjny i mieć profit możliwości szybkiej wymiany programu podczas pracy systemu i to bezpieczniej bo bez potrzeby przeprogramowania terminala i prościej - nie trzeba osadzać programatora. Obecnie opracowuje takie coś i zastanawiam się, nad użyciem albo okrojonego Linuxa, lub właśnie FreeDosa - skoro działa i spełnia wymagania ...

Łukasz Gabryel   3 #60 01.11.2016 13:13

@KR60: Natomiast jeśli chodzi o zmiany stawek VAT płatne, (nie parametryzowane), lub zmiany w prawie które zamiast w konfiguracji są wykonywane na zlecenie - no tutaj nie jest to kwestia złej architektury systemu, a celowemu działaniu - taki model biznesowy, żeby po wdrożeniu czerpać z klienta zyski i żeby klient pozostał rentowny a nie sam help desk. Daję tą informację z pierwszej ręki bo sam sie tym zajmuję ;) No cóż, to już nie kwestia systemu, a podejścia do biznesu - dla usera lepiej, żeby była konfiguracja i 1000str. manuala, ale to odwieczny konflikt - dostawca, odbiorca. Jeden chce płacić jak najmniej, drugi zarabiać jak najwięcej.

  #61 01.11.2016 14:48

Taki chwyt retoryczny.

gowain   18 #62 01.11.2016 15:01

@wielkipiec bardzo dobry tekst, aż łezka w oku się kręci z sentymentu do DOSa i tego jak trzeba było często rzeźbić w nim :)

@GBM mam nadzieję, że to tylko ironia do słów Kyrola, a nie wylewanie swojej zazdrości...

KR60   7 #63 01.11.2016 16:29

@Łukasz Gabryel: "ale np w czasie jak system wms oblicza trasy dla wózków widłowych żeby jeździły po trasach niekolizyjnych i nie zawracały bez powielania cykli kiedy magazynier może robić sobie wz lub przyjęcie pz."

A to mnie Kolega pozytywnie zaskoczył.
W czasach gdy wyjeżdżałem z Polski (2 lata temu) w magazynach firm z sektora MSP palety ciągało się ręcznie a trasy dla widlaków ustalał facet w "kufajce".
Jak widać nie jestem na bieżąco a w kraju wiele się zmieniło. Można rzec że nastąpiła jakaś dobra zmiana...

KR60   7 #64 01.11.2016 16:36

@Łukasz Gabryel: "Systemy fk potrafią pozwolić wprowadzać dokumenty a w tle importować przelewy i automatycznie zakładać rozrachunki do dekretow które powstały same na podstawie faktur sprzedaży a system pozwala na dalszą prace ."

Moje księgowe wołały mieć nad tym wszystkim kontrolę na bieżąco...

KR60   7 #65 01.11.2016 16:41

@Łukasz Gabryel: " no nie sadze ze to wynajdywanie koła od nowa ..."

Zdanie dotyczące wynajdywania koła na nowo dotyczyło bezpieczeństwa sieci i braku refleksji nad dobrymi, sprawdzonymi ale już nieobecnymi rozwiązaniami.

  #66 01.11.2016 16:41

W latach 70-tych XX wieku każda szanująca się sekretarka w korporacyjnej firmie w USA znała język SQL. A dzisiaj? SQL-a uczy się na studiach jako "wyższy stopień wtajemniczenia".

addos   8 #67 01.11.2016 17:18

@wielkipiec hehe, tym wpisem najpierw przypomniałeś mi moje początki z architekturą x86 i DOS, ale to nie koniec. Zacząłem kilka rzeczy sprawdzać i to mnie pchnęło w jeszcze dalsze odmęty mojej przygody z komputerami - trafiłem do początków "mojego" IT, czyli do 8-bitów. Czy ty wiesz co najlepszego narobiłeś? :)

Przypomniałem sobie przez to, że mam 2 przedmioty wagi nieocenionej dla mnie: Commodore C64 i Atari 800XL.

Commodore C64 dostałem za darmo od znajomej (po jej synu). Ale się zdziwiłem gdy zajrzałem co dostałem: C64 + zasilacz + stacja dyskietek i chyba magnetofon (muszę sprawdzić bo nie leży u mnie), masę oryginałów (programów i gier).

Atari 800XL kupiłem za 30 zł z ogłoszenia, a w komplecie był zasilacz + magnetofon XC cośtam + masa kaset z grami.

Czy orientuje się ktoś z was, czy te 2 komputery można podłączyć do monitora LCD? Moje 23" mają DVI + HDMI + Dsub. Zadziała to, czy nie ma szans? Zaznaczam, że mam na myśli monitor komputerowy, a nie TV LCD.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 17:19
Maxi_S   4 #68 01.11.2016 17:25

@KyRol:
[cytat]
Dzisiaj można osiągnąć to samo sto razy taniej, sto razy łatwiej i po stokroć zużywając mniej energii na mikrokontrolerze. Jest to świetna forma spędzania wolego czasu swoją drogą.
[/cytat]

Ale CO można osiągnąć? Nie dopisałeś.

dragon321   9 #69 01.11.2016 17:55

@KR60: "To był koń roboczy. Do pracy. Może nie piękny i elegancki ale pożyteczny i pracowity. I nie do zajechania. "
Dość słabe porównanie. DOS to raczej szkapa, której nie można było wymienić na porządnego konia, bo zbyt mocno się od niej wszyscy uzależnili. I przez to trzeba było wiecznie kombinować i obchodzić ograniczenia tejże szkapy.

Porównaj sobie DOS'a z innymi systemami istniejącymi w jego czasach. Wyglądał przy nich jak amatorska robótka, a nie komercyjny system operacyjny.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 17:56
  #70 01.11.2016 20:38

@addos: O ile pamiętam, to jednak "sys a: c:'

  #71 01.11.2016 20:41

@Shaki81: Co złego jest w Pascalu? Właściwie każdy przykład algorytmu, który podsuwa się uczniom nawet na informatyce rozszerzonej, da się przy jego pomocy zrealizować. Co do cmd... Tak się zastanawiam - skoro np Win 95 stał na DOS, którego nawet dało się podmienić, to cmd był DOSem, czy nie? Tak to jest, że język przyjmuje pewne raz utarte wzorce: Rover, Adidasy, "Łokmen"... taki przykładów są dziesiątki. I kto się tym podnieca? Grupa ludków z dp, która chce podmurować swoje ego, bo są lepsi i wiedzą, co to jest DOS. Z tym DOS to wcale nie jest taka prosta sprawa, jak twierdzicie. Czy Win 10 ma w sobie system zarządzania dyskiem? Jak myślicie?

  #72 01.11.2016 20:45

@dragon321: Dragon, no błagam... Słyszałeś o DOS 7.1? Mam takie wrażenie, że naprawdę nie rozumiecie, czym był DOS.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #73 01.11.2016 21:16

@gbm Wszystko rozumiem, ale powód Twojej krytyki jest co najmniej dziwny. Ja zupełnie nie mam nic do tego z jakich autor pobudek pisze bloga i na czym mu zależy. Dopóki wpis jest dobry i coś sobą reprezentuje to w czym widzisz tak naprawdę problem? Niech sobie pisze nawet na 1 minutę przed końcem terminu konkursu i niech wygrywa co miesiąc, zupełnie nie mam z tym problemu. Jak dzięki niemu wygra nagrodę, daj mu Panie Boże, niech wygra. Czy tendencyjny, może, pewnie tak. Tylko pytanie czy w ogóle blog z definicji nie jest tendencyjny. Moim zdaniem trochę tak. Pod warunkiem, że bierzemy definicję jako tego wyznacznik. Ogólnie wpisu nie oceniam jako ten najwyższych lotów, kolega autor pisał lepsze wpisy. Ale z całą pewnością na główną portalu zasługuje. Więc tym bardziej nie rozumiem tej krytyki.

dragon321   9 #74 01.11.2016 23:24

@B00 (niezalogowany): No i czym był ten rewolucyjny DOS 7.1? Pomijam już fakt, że nie istniał on jako osobny produkt, a był zintegrowany z Win95. Wszystkie jego niezależne wersje są nieoficjalne. Nadal jest to zlepek kodu w Asmie, który nawet nie potrafi pracować w trybie chronionym ograniczając się do trybu rzeczywistego. Aplikacja chcąc pracować w trybie chronionym musiała się do niego przełączać samodzielnie, bo sam system do tego zdolny nie był. Czegoś takiego chyba nie nazwiesz dobrym systemem?

Skoro już tak przytaczasz ten DOS7.1 to porównaj go sobie z tamtejszym Uniksem. W 96 roku (czyli mniej więcej w czasach premiery Win95 i DOS7) był już dostępny FreeBSD 2.0, który wciągał jakąkolwiek wersje DOS'a nosem. Przede wszystkim był to 32bitowy system pracujący w trybie chronionym i nie musiał stosować głupich sztuczek do obsługi pamięci powyżej 1MB (o ile DOS jakimś cudem potrafił obsłużyć ponad 1MB), oraz zapewniał multitasking itd., czyli coś, o czym DOS mógł tylko pomarzyć.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.11.2016 23:25
  #75 01.11.2016 23:50

@B00 (niezalogowany): "się przy jego pomocy zrealizować. Co do cmd... Tak się zastanawiam - skoro np Win 95 stał na DOS, którego nawet dało się podmienić, to cmd był DOSem, czy nie? Tak to jest, że język przyjmuje pewne raz utarte wzorce: Rover, Adidasy, "Łokmen"... taki przykładów są dziesiątki. I kto się tym podnieca? Grupa ludków z dp, która chce podmurować "

Ma, diskmgmt.msc...
Ale co to ma wspólnego z DOSem?

Maxi_S   4 #76 01.11.2016 23:58

@addos:
[cytat]
Czy orientuje się ktoś z was, czy te 2 komputery można podłączyć do monitora LCD? Moje 23" mają DVI + HDMI + Dsub. Zadziała to, czy nie ma szans? Zaznaczam, że mam na myśli monitor komputerowy, a nie TV LCD
[/cytat]

Bez konwertera nie da rady. Są w necie różne dostępne rozwiązania. Najtańsze są konwertery na VGA, droższe na HDMI. ZTCW Atari na wyjściu monitora podaje sygnały Composite Video, Composite Chroma i Composite Luminance (ostatni nie występuje w wersji XL). CV i luminancję spokojnie wyprowadzisz na złącze SCART, więc szukałbym czegoś w deseń SCART-VGA lub Cinch-VGA. W necie znajdziesz też rozwiązania wykorzystujące analogowe, zewnętrzne tunery TV do monitorów.

mly   6 #77 02.11.2016 07:13

@addos: Tak było. To już historia. Piękne proste i mało skomplikowane czasy. No i człowiek był młodszy.

Łukasz Gabryel   3 #78 02.11.2016 07:14

@KR60: Systemy wyliczające ścieżki do wózków po lokacjach magazynu istnieją mniej więcej od 2004 roku, tylko nie wszędzie, a ich koszt do tej pory sięga setek tysięcy, a nawet czasami milionów pln. Są do zamówienia indywidualne, pod magazyny rozmiarów ok 1 ha. Ba dyspozycje generowane są same na podstawie zamówień online i dalej system mówi nawet do której paczki powkładać produkty i jaki list przewozowy nakleić ( w zasadzie to drukuje na bieżąco po kontakcie online z systemem UPS np.)

Co do księgowych - one w zasadzie obecnie pracują nad konfiguracją automatów księgujących (plan kont, klasy wydatków etc. etc), a potem jedynie kontrolują działające dokumenty - dlatego 1-2 księgowe jest wstanie ogarnąć firmę, która ma ok 1000-2000 dokumentów dziennie.

Co do zaawansowanego bezpieczeństwa to się nie wypowiem, bo nie zajmuję się tym.

Chciałem tylko zauważyć, ze tak jak nie zawsze warto krytykować stare i od tego odchodzić, tak też nie warto od razu krytykować nowego i na wstępie odrzucać, nie znając możliwości.

Pozdrawiam.

Bander zwierz   7 #79 02.11.2016 07:16

W warszawskich kasownikach systemem plików jest DOS, w wersji chyba 5.

Łukasz Gabryel   3 #80 02.11.2016 07:17

@B00 (niezalogowany): cmd.exe, a właściwie jego zawartość to powłoka systemowa, jak np. bash, czy zsh. Samo okienko, kolory i rozmiary to terminal tak jak emulatory terminala w linuxie (np. vt100).

Meszuge   15 #81 02.11.2016 07:31

@xxyzz (niezalogowany): Taki jak np. bułka z rodzynką?

pocolog   11 #82 02.11.2016 07:42

@Bander zwierz: z tym ze nie koniecznie, bo DOS to nie system plikow.

  #83 02.11.2016 08:06

po wprowadzeniu VAT 23% u nas sporo firm dopiero zrezygnowało z DOSa i aplikacji fakturująco magazynowych.... to był przełom :)

addos   8 #84 02.11.2016 10:06

@Ergosum (niezalogowany): "O ile pamiętam, to jednak "sys a: c:'"

To zależy co chciałeś uzyskać. Jeżeli wysypał się start z HDD to masz rację. Natomiast to co ja podałem (sys a: b:) to przydawało się w przypadku gdy NIE miało się 2x FDD, więc literka B: "powodowała", że pojawiał się komunikat z prośbą o wyjęcie dyskietki (z działającym systemem) i włożeniu drugiej (na którą zostaną zapisane pliki startowe).

Autor edytował komentarz w dniu: 03.11.2016 00:44
KR60   7 #85 02.11.2016 10:11

@dragon321: "Porównaj sobie DOS'a z innymi systemami istniejącymi w jego czasach. "

Z tymi o jakich można sobie poczytać?

Cóż, lubię czytać ale na własne oczy widziałem jak DOS zrobił z komputera narzędzie do powszechnego użytku. To on wprowadził komputery do zakładów pracy, do biur i księgowości, do magazynów i na sklepową ladę.

Może nie był ładny ale to on przeprowadził tę rewolucję. Szkapa by temu nie podołała.

lukezaa   3 #86 02.11.2016 10:36

Jasne, że zależy od MS-DOSa. Windows zawiera odpowiednik /dev i /etc z linuxa i to świetnie w nim funkcjonuje. Tylko przez MS-DOSa musimy stosować bez sensowne literowanie dysków..

KR60   7 #87 02.11.2016 10:58

@Łukasz Gabryel: " Systemy wyliczające ścieżki do wózków po lokacjach magazynu istnieją mniej więcej od 2004 roku, tylko nie wszędzie,"

Nie trzeba mnie przekonywać że można. To ja wiem. Tylko takie rozwiązania stosowane są rzadko i raczej nie w firmach MSP.

I w tych firmach tradycyjne choć wiekowe rozwiązania nadal mogą spełniać swoją rolę co zresztą widziałem na własne oczy. To nie jest kwestia tkwienia mentalnie w latach 80 tylko kalkulacji kosztów.

Różnimy się ponieważ mamy inne priorytety.

Kolega jako Dostawca/serwisant woli produkty rotujące i tworzące zapotrzebowanie na serwis.To pieniądze dla Kolegi.

Ja jako Admin ceniłem sobie niezawodność, brak konieczności ciągania za rękaw serwisanta i co się z tym również wiąże niskie koszty utrzymywania ruchu. To pieniądze dla mojej Firmy.

Nie krytykuję nowego dlatego że jest nowe a ja jestem miłośnikiem antyku.

Traktuję maszynę wirtualną jak narzędzie. Jeżeli wypełnia swoje zadanie to jest dobre. Jeżeli nie może sprostać wyzwaniom, należy wymienić na nowsze, dające radę.

Łukasz Gabryel   3 #88 02.11.2016 11:06

@KR60: Czyli doszliśmy do porozumienia - należy zakładać spodnie szyte na naszą miarę ;)

Zajmuję się tego typu softem, ale nigdy nie byłem i nie będę serwisantem, ja stoję po stronie tych niewidzialnych czarodziei co psują system wraz z kolejnymi aktualizacjami.

Jeżeli system daje radę, to oczywistym jest, że nie ma sensu inwestować w nowy, ale znam przypadki, że to system blokował biznes i jego rozwój dopiero pozwolił rozwinąć skrzydła firmy o ponad 1000% (nie jest to przesada) w ciągu paru lat.

Pozdrawiam, oraz dziękuję za dyskusję nie schodzącą poniżej poziomu przyzwoitości, jak to często (niestety) bywa na forach internetowych.

Łukasz Gabryel   3 #89 02.11.2016 11:16

@lukezaa: Nie tyle przez MS-DOS, tylko przez naciski IBM (nie mogę znaleźć arta oraz komentarzy w kodzie systemu) , wynikających z zachowania kompatybilności z innymi systemami. Ponad to, nikt nie zabrania zamontować kolejnych dysków, jako folderów w np. /mnt czyli C:\mnt ... Dla ciekawostki włącz cmd.exe oraz wpis cd /windows/system32 i daj enter - zdziwiony ;) ?

juri_12   1 #90 02.11.2016 13:01

przynajmniej skromnie ale trzeba dodac, ze DOS nie jest produktem microsoftu'.... zostal zakupiony za 50tys jak dobrze pamietam.... tak jak windows wiadomo skąd pochodzi.... "Steve.... świeć panie nad jego duszą"

Łukasz Gabryel   3 #91 02.11.2016 13:32

@juri_12: Dokładnie jak Dacia Duster nie jest produktem Dacii bo kupili silniki od Renault...

wielkipiec   12 #92 02.11.2016 13:44

@juri_12: Windows został stworzony od zera w Microsofcie przez zespół D. Cutlera :)

dragon321   9 #93 02.11.2016 15:09

@KR60: Nie, z tymi, które były faktycznie używane i coś wniosły w świat komputerów. To, że Ty żadnego nie używałeś, to nie ma znaczenia. Poczytaj sobie jakie możliwości oferowały Unix, OS/2 czy AmigaOS (w czasach DOS'a), a jakie "możliwości" oferował twór Microsoftu. Powtórzę - Unix czy OS/2 były systemami pracującymi w trybie chronionym i potrafiły zrobić użytek z pamięci powyżej magicznej granicy 1MB, czego DOS sam z siebie nie potrafił.

Jaką rewolucje? Rewolucją nazywasz ograniczony system, w którym programiści aplikacji ciągle musieli stosować sztuczki by obejść jego ograniczenia? To, że był powszechnie stosowany nie czyni go rewolucyjnym, a pokazuje jak działa marketing. OS/2 czy AmigaOS też robiły z komputera narzędzie do powszechnego użytku.

DOS nie poprowadził żadnej rewolucji, był stosowany tylko dzięki sile marketingu IBM i Microsoft oraz ich monopolowi. Popularny nie zawsze oznacza dobry.

Poważnie, nie róbmy z DOSa czegoś, czym nigdy nie był (czyli nie róbmy ze szkapy rumaka). Rewolucyjne systemy na tamte czasy to OS/2, BeOS itd., a nie DOS, którego ograniczenia straszyły ówczesnych programistów.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.11.2016 15:12
  #94 02.11.2016 16:28

@dragon321: Idealizm odłóż na półeczkę z dziełami zebranymi Lenina. A potem usuń konto.

lukezaa   3 #95 02.11.2016 19:40

@Łukasz Gabryel: Doskonale wiem o tym, że NTFS w któreś wersji zyskał takie możliwości. Jednak chciał bym mieć narzędzie podobne do dd na Windowsie.

sgj   10 #96 02.11.2016 20:04

@wielkipiec: "Windows został stworzony od zera w Microsofcie przez zespół D. Cutlera"


Z tym od zera to za dużo powiedziane. Nawet na poziomie kernela NT jest bardzo podobny do VMS.

Łukasz Gabryel   3 #97 03.11.2016 07:36

@lukezaa: Ależ te toole są sportowane. Jak zainstalujesz cygwina lub Git for Windows, to wszystko to dostajesz. Jak nie chcesz to zainstaluj sobie osobne porty pod windę. Ja właśnie tak zrobiłem, z ls, żeby był dostępny też w cmd.exe a nie, żebym musiał odpalać konsole basha (tak na windowsie).

Łukasz Gabryel   3 #98 03.11.2016 07:39

@sgj: Na poziomie jądra do wiele mechanizmów jest podobnych. Polecam "Podstawy Systemów Operacyjnych" Silberschatz'a . Kawałki kodu w jądrach żyją dziesiątkami lat, a jak licencja pozwalała (lub nie ;) )to były kopiowane do innych systemów. Np. takie karuzelowanie procesów - to nie wierzę, żeby znacząco się różniło.

Rivnin   8 #99 03.11.2016 07:53

@wielkipiec: Popraw mnie jeśli się mylę, ale słyszałem kiedyś, że Gates gwizdnął kod od apple jak robił pierwszego Windowsa

KR60   7 #100 03.11.2016 08:30

@dragon321:

Być może to inżynier Karpiński stworzył najlepszy komputer tamtych czasów. Tak niektórzy mówią. Może, nie będę się spierał.

Jednak rewolucję informatyczna widziałem na własne oczy i nie wciśniesz mi że do zakładów pracy szturmem wdarł się BeOS czy OS/2 o Unixie nie wspominając.

Rewolucją bowiem nazywam nie sam system a upowszechnienie się komputerów, Zastąpienie maszyn do pisania, arytmometrów, drewnianych kartotek. I nie w wielkich korporacjach, czy instytutach badawczych. W zwykłych biurach i firmach, urzędach gminnych, placówkach bankowych. Także w domach, choć tam miały konkurencję Amigi czy C64.

Zrobiły to maszyny z DOS. Czy tego chcesz czy nie. Może ci się to nie podobać ale tak było.

Chyba że używasz już Historii w wersji 2.0, zawierającej odpowiednie łatki...

pocolog   11 #101 03.11.2016 09:02

@KR60: Chyba się nie zrozumieliście, @dragon321 pisze, że DOS jako system nie był rewolucyjny, a ty że MS dzięki DOSowi przeprowadził rewolucję komputerową - oboje macie rację. Tyle, że gdyby nie stały takie pieniądze za DOSem to rewolucja komputerowa i tak była nieunikniona, a miejsce DOSa mógłby wtedy zająć jakikolwiek inny lepszy system. Stało się jednak jak stało i dziś mamy praktycznie monopol MS.
Wystarczy spojrzeć jak rozwija się dziś kernel Linuksa dzięki współpracy setek różnych firm, aby zakładać, że wtedy takie podejście też przyniosło by lepszą jakość kodu.

Autor edytował komentarz w dniu: 03.11.2016 09:05
KR60   7 #102 03.11.2016 10:42

@pocolog: Żeby przeprowadzić rewolucję trzeba spełniać pewne warunki. I DOS je spełniał. Inne systemy obecne w tamtym czasie po prostu nie, czegoś im zabrakło.

I one mogły być lepsze z technicznego punktu widzenia, (niczym niemieckie czołgi). Jednak DOS pomimo swoich wad był prosty, łatwy w instalacji, obsłudze, niewymagający sprzętowo i można było na niego łatwo pisać oprogramowanie. Myślę że to właśnie zadecydowało.

Na samym początku napisałem że to nie był piękny rumak.
(Sam miałem problemy żeby uzyskać w programikach edukacyjnych choćby polskie znaki . Musiałem dopisać własne procedury. Potem upowszechniła się mazovia ale także bywało różnie, potem przyszedł DOS 5.0)

Jednak DOS niewątpliwie był koniem roboczym. Na pewno nie zdychającą szkapą. I dlatego właśnie on to pociągnął. Monopolu opartego o potężne pieniądze jeszcze nie było.

Zresztą, w czasach gdy Polska się komputeryzowała, wszystkie programy i systemy były "za darmo". Pieniądze zatem nie stały na przeszkodzie aby inne systemy tu rozkwitły.

Rozkwitły?

Tak przy okazji, ja nie lubię Windowsów, często też je krytykuję. Ale ich używam i nie kwestionuję ich znaczenia.

Bo chociaż wiemjak niedoskonałym urządzeniem była maszyna parowa zwłaszcza w porównaniu do silnika elektrycznego, to nie kwestionuję jej wiodącej roli w rewolucji przemysłowej. Tak było, przynajmniej w Historii 1.0

wielkipiec   12 #103 03.11.2016 10:55

@Rivnin: zupełnie nieprawda. Zresztą kod nie miał jak przepływać, to była inna architektura całkowicie ;)

Rivnin   8 #104 03.11.2016 11:13

@wielkipiec: Ok, dzięki. Znalazłem tekst w którym apple faktycznie posądzało Gatesa o kradzież, ale GUI i Gates wygrał...

sgj   10 #105 03.11.2016 11:45

@Łukasz Gabryel: Tyle że grupa tworząca NT wcześniej pracowała właśnie nad VMS, tam są podobienstwa wykraczające poza sam kernel.

2 pierwsze lepsze artykuły które opisują jak te systemy są do siebie podobne.

http://windowsitpro.com/windows-client/windows-nt-and-vms-rest-story
http://everything2.com/title/The+similarities+between+VMS+and+Windows+NT

Autor edytował komentarz w dniu: 03.11.2016 11:47
wielkipiec   12 #106 03.11.2016 11:48

@Rivnin: nigdy nie posądzili ich o kradzież kodu!

dragon321   9 #108 03.11.2016 13:41

@Roman syn Ryżu (niezalogowany): Nie masz nic lepszego do roboty niż ciągle mi odpisywać w taki kretyński sposób? W dodatku będąc śmierdzącym tchórzem i pisać anonimowo? Zaloguj się, to wtedy możemy podyskutować.

dragon321   9 #109 03.11.2016 13:43

@KR60: Nieco się rozmijamy z myśleniem. Ty twierdzisz, że DOS był rewolucyjny, bo był najpopularniejszym systemem swego czasu. Ja pisze, że nie był rewolucyjny, bo odstawał technicznie od ówczesnych mu systemów.

Obaj mamy racje, ale z różnych punktów widzenia. Tak jak napisał pocolog: Obaj mówimy prawdę, ale z różnych punktów widzenia. Ty z punktu widzenia rynkowego, ja z punktu widzenia technicznego.

Autor edytował komentarz w dniu: 03.11.2016 13:44
KyRol   17 #110 04.11.2016 12:13

@pocolog: Może dla niektórych jest i ciekawie, natomiast weryfikując niektóre tezy czy to w Wikipedii czy innych niezależnych źródłach szybko się okazuje, że po części na pewno mamy do czynienia z bujną wyobraźnią autora tudzież science fiction. Zauważ, że autor tegoż bloga uparcie nie podaje żadnych linków ani bibliografii do swoich rewelacji - w taki sposób można nieuważnemu czytelnikowi nakręcić na uszy wszystko, nawet to, że ziemia jest płaska.

To, że autor tego bloga pisze teksty pod konkurs i dostaje nagrody mnie akurat nie boli. Sam piszę niektóre teksty pod konkurs blogowy ale się staram abym ja miał z tego fun a czytelnik jakiś pożytek. Tu pisanie jeśli chodzi o korzyści jest raczej jednostronne. Nie mam do nikogo ani niczego pretensji tylko daję feedback jak to z mojej perspektywy sprawa wygląda.

Autor edytował komentarz w dniu: 04.11.2016 12:20
pocolog   11 #111 04.11.2016 13:19

@KyRol: "szybko się okazuje, że po części na pewno mamy do czynienia z bujną wyobraźnią autora tudzież science fiction"

Mógłbyś to jakoś rozwinąć?

KyRol   17 #112 04.11.2016 13:28

@Maxi_S: "Ale CO można osiągnąć? Nie dopisałeś."

Na dzisiaj na takim Arduino też możesz https://www.arduboy.com/ uruchamiać gry, możesz się zapuścić w sterowanie sprzętem z poziomu kodu https://www.youtube.com/watch?v=8aMsJWpXyE8 czy przy podłączaniu byle akcesorium też możesz narobić sobie roboty. Arduino też nie ma dużo zasobów. Wszystko liczy się w bajtach i kilobajtach. Różnica widoczna na poziomie portfela i zasobów - Arduino można nabyć już w przedziale kwotowym 10 do 20zł, a dostęp do dokumentacji, treści i projektów mają jednakowy wszyscy przyłączeni do sieci internet.

Za czasów DOSa, kiedy ludzie z niego jeszcze zmuszeni byli korzystać nie było za wiele książek czy czasopism. Nawet jeśli coś tam było, to nie miałeś takiej dowolności w doborze treści jaką mamy dzisiaj. Dziś bez problemu z Arduino poskładasz to co sobie wymyślisz, natomiast kiedyś mieszkając w niewielkiej miejscowości bez wyjazdu do olbrzymiej biblioteki w wielkomiejskiej aglomeracji czasem nie byłeś w stanie sprostać prostym zadaniom. No i jeśli chodzi o mikrokontrolery to wciąż oczywiście też możesz sobie programować niskopozimowo.

KyRol   17 #113 04.11.2016 13:41

@pocolog: Przeczytaj sobie definicję Polski w Wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska oraz encyklopedii m$ z 2004 roku http://joemonster.org/art/2905 a wyłapiesz różnicę. Które źródło będzie dla Ciebie bardziej wiarygodne? Pozostawiam to już twojej ocenie.

pocolog   11 #114 04.11.2016 14:25

@KyRol: Dalej nie za bardzo rozumiem co konkretnie masz myśli. Możesz wskazać jakiś fragment wpisu z którym się nie zgadzasz, lub wprowadza kogoś w błąd?

wielkipiec   12 #115 04.11.2016 14:52

@pocolog: też jestem ciekaw. Będę się tłumaczył/bronił :)

KyRol   17 #116 04.11.2016 15:46

@pocolog: Po prostu opisy tu są przejaskrawione, bo od lat laty z softem m$ jedyne co pamiętam to notoryczne frustracje, ograniczenia i problemy. Autor przedstawia rozwiązania m$ jako wytwór geniuszu czy coś na skalę ognia przyniesionego przez Prometeusza.

Prawda jest taka, że winda to zbiorowisko kiepsko napisanych sterowników w formie własnościowego oprogramowania, natomiast sam DOS nie był wynalazkiem m$. I teraz w tekście nie masz informacji o tym, że DOS nie jest rzekomym przebłyskiem geniuszu z Redmond, tak samo jak nie masz informacji o tym, że istnieje Free DOS jak i DOS Box. Dla starego wygi, który wykończył nie jedną klawiaturę to nie nowość, natomiast czytelnicy z młodszego pokolenia w świetle takich rewelacji stają się ofiarą swojego autorytetu.

Pisałem, że teksty tego autora są stronnicze no i co tu więcej dodać, może że komentarze też takie bywają. Ktoś kiedyś napisał, że NT nie jest samodzielnym w 100% tworem z m$, a autor bloga co odpowiedział? Nie bo nie, nie powołując się nawet na źródło swoich rewelacji... Dla mnie takie komentarze są szczytem ignorancji wobec czytelnika. Rozumiem, że to jest blog i niekoniecznie należy się silić na formę pracy naukowej we wpisach, natomiast wobec powyższego trzeba się liczyć z tym, że w przypadku niektórych piszących doświadczymy jednak manipulacji informacją.

Autor edytował komentarz w dniu: 04.11.2016 16:08
wielkipiec   12 #117 04.11.2016 16:12

@KyRol: ech...
"Autor przedstawia rozwiązania m$ jako wytwór geniuszu czy coś na skalę ognia przyniesionego przez Prometeusza."

gdzie?

"nie masz informacji o tym, że DOS nie jest rzekomym przebłyskiem geniuszu z Redmond, tak samo jak nie masz informacji o tym, że istnieje Free DOS jak i DOS Box"

Nie ma też nic o dziurze ozonowej i surykatkach. Rozumiem, że to oznacza, że twierdzę, że nie istnieją. Tekst nie jest o FreeDOS. Dlatego nie pisałem w nim o FreeDOS. Całkiem prosta koncepcja.

"a autor bloga co odpowiedział? Nie bo nie, nie powołując się nawet na źródło swoich rewelacji"

Znowu - gdzie? Zespół Cutlera został kupiony przez Microsoft, żeby stworzyć nowy OS/2, od zera. Korzystali ze swojego kapitału intelektualnego? Jasne, że tak. Równie dobrze można powiedzieć, że General Motors to banda złodziei, bo przecież koło wymyślili jaskiniowcy.

Emocje, nawet silne, nie stają się faktami. To, że bardzo twierdzisz, że tekst jest przejaskrawiony świadczy moim zdaniem o tym, że nieco zbyt duży wpływ wywarł na ciebie jego styl. Jak mi pokażesz o jakich przypadkach mówisz, to pogadamy. W przeciwnym wypadku założę, że jesteś gadającym nosorożcem, bo nigdzie nie udowodniłeś, że to nieprawda. Maskujesz fakty, nie przyznając się do tego, poza tym strasznie przesadzasz - nosorożce zazwyczaj nie używają komputerów...

KyRol   17 #118 04.11.2016 16:43

@wielkipiec:

"gdzie? "

Wszędzie. Nie będę robił publicznie wyliczanki, podam kolejny przykład skoro Ci tak bardzo zależy. Tekst o Fedorze to czysta manipulacja. Usiłowałeś czytnikom wciskać m.in. to, że Fedora nie różni się od Red Hata co jest bzdurą bo nikogo nie widziałem na produkcji z Fedorą, a cały tekst miał taki wydźwięk jakoby dystrybucje GNU/Linuksowe miały by być robione pod kątem aplikowania windy...

"Nie ma też nic o dziurze ozonowej i surykatkach"

A więc przyznajesz, że twoje manipulacje są celowe. Już dobrze, wiem gdzie nie będę tracił swojego czasu jeśli chodzi o blogi.

"Zespół Cutlera został kupiony"

No to chyba Zespół Cutlera nie nazywa się m$, co nie? Nie chcesz szanować swoich czytelników - to nie szanuj. Nie znalazłem komentarza, który dokładnie miałem na myśli i nie znajdę bo w tej chwili mam inne, znacznie ciekawsze zajęcia, natomiast znalazłem batalię komentarzy na temat nt, w której sugerowałeś czytelnikowi które to źródła są niby wiarygodne, a które nie.

Jak nie nazwać czegoś takiego manipulacją w czasie gdy nawet nie argumentujesz dlaczego niby ma być akurat tak, jak sądzisz? http://www.dobreprogramy.pl/wielkipiec/Plan-maksimum-anulowane-i-nieukonczone-fu...

"Emocje, nawet silne, nie stają się faktami"

Kogo ponoszą emocje i kto nie panuje nad sobą w tej chwili nie będę wytykał palcami, czytelnicy sami osądzą...

"że nieco zbyt duży wpływ wywarł na ciebie jego styl"

Żaden tam styl. To jest zwyczajna manipulacja informacją.

Autor edytował komentarz w dniu: 04.11.2016 20:21
wielkipiec   12 #119 04.11.2016 17:10

@KyRol: moim skromnym nieomylnym zdaniem, masz bardzo poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nie dziwię się, w końcu jesteś nosorożcem. Zanim raz na zawsze przestanę odpowiadać na twoje komentarze, zgodnie z prawem Murphy'ego "ludzie mogą nie dostrzec różnicy", ostatnie sprostowanie. Specjalnie dla ciebie. Nic nie da, ale jesteś zbyt uroczy, żeby ci odpuścić <3

1. nigdzie nie wspomniałem, że Fedora = Red Hat (wspominając o kolizji nazw w kickstartach, jawnie wręcz podkreśliłem różnice), ale jak nie wierzysz, że to ta sama rodzina, to odpal "uname -a". Albo zajrzyj do dowolnej RPMki :)
2. jest mi bardzo przykro (z braku lepszego słowa), że twierdzisz, że każdy tekst bez informacji o dziurze ozonowej jest manipulacją. Ciekawe. Wnioskuję, że Plastusiowy Pamiętnik to szatańskie dzieło, napisane celem wykolejania małych dzieci? ^^
3. Rozumiem, że jak ktoś pracuje w Microsoftcie, to nie jest Microsoftem. To jest ciekawe. Postulujesz, że produkt zamiast "Microsoft Windows" powinien nazywać się "{zbiór 1000+ ludzi commitujących do kodu} Windows"? Być może nie wiesz, ale Microsoft nie jest blobem, jak Jabba Hut, tylko składa się z ludzi. Zespół Cutlera pracujący w Microsoft = Microsoft. To jest naprawdę proste.

Innymi słowy, wszyscy manipulują, wszyscy kradno, a sąsiad to zwykły ubek. Tak. Jestem agentem chaosu, piszę wpisy blogowe na średnio poczytnym serwisie aby manipulować masami. W tym tempie ogłupię ludzkość swoimi nikczemnynfabulacjami na temat trzydziestoletniego oprogramowania i zostanę dzięki temu prezydentem świata już za 800 lat. Zniewolę wtedy wszystkie nosorożce! Strzeż się!

Pożegnalne ad hominem: żywię szczerą nadzieję, że przy wykazywanej skali trudności poznawczych, dalej jesteś w stanie wykonywać proste czynności.

KyRol   17 #120 04.11.2016 17:28

@wielkipiec:

1. Treść w nawiasach jest nieistotna. Tak samo czytelnika nie interesuje rodzina systemów. Czytelnik oczekuje jasnej i klarownej informacji, natomiast niektórzy blogerzy, no cóż wolą serwować manipulację.

2. A mi przykro nie jest.

3. Niesamowite, jaką trudność sprawia fanbojowi rozwiązań na m nazywanie pewnych rzeczy po imieniu...

redspl   6 #121 04.11.2016 21:34

@addos: A no właśnie nie :) Do uruchomienia komputera z dyskietki z najbardziej okrojoną wersją MS-DOS wystarczył jeden plik oraz odpowiednio nagrany bootloader. Ten plik to command.com

wielkipiec   12 #122 04.11.2016 21:45

@redspl: Błąd. io.sys jest potrzebny (kiedyś msdos.sys jednak też), command.com jest w ogóle opcjonalny, w tym sensie, że jego rolę może pełnić dowolny plik COM.

pocolog   11 #123 05.11.2016 21:46

@KyRol: Mi się jednak wydaje, że twoje zachowanie motywowane jest jedynie osobistą niechęcią do autora, bo nie widzę tu żadnej konstruktywnej krytyki artykułu pod którym się wypowiadasz, a jedynie wylewanie jadu.
Tak, że nawet nie myślę odnosić się do twojego komentarza, żeby nie prowokować dyskusji która nie ma sensu.

  #124 05.11.2016 23:11

WIelkiPieCu, Lubisz May Pokemonów? ;)

addos   8 #125 09.11.2016 10:58

@redspl: Nie słyszałem o takiej kombinacji :) Masz jakieś źródło żeby poczytać? Być może sedno tego rozwiązania leży tu: "odpowiednio nagrany bootloader".

  #126 14.11.2016 19:49

@dragon321: a teraz porównaj wymagania sprzętowe i zastanów się dlaczego używano DOSa a nie UNIXa. Podpowiadam: było taniej.

dragon321   9 #127 15.11.2016 16:57

@Anonim (niezalogowany): "a teraz porównaj wymagania sprzętowe i zastanów się dlaczego używano DOSa a nie UNIXa. Podpowiadam: było taniej."

UNIX zużywał niewiele więcej jak DOS. Pozatym ten kompletnie nie potrafił użyć pamięci powyżej 1MB, jak w latach 90 komputery miały już po kilka MB tejże pamięci.

DOS był stosowany tylko dzięki marketingowi IBM i Microsoft. Gdyby nie on, to obchodziłby ludzi tyle, co dziura w płocie. Uniksy zmarnowały swoją szansę wtedy, bo akurat wtedy wybuchła wojna o kod źródłowy BSD, która prawie ubiła ten system i na długi czas zahamowała Uniksa.

  #128 18.11.2016 12:33

@dragon321: Mógłbyś coś więcej napisać o wojnie o BSD (najlepiej w formie notki na blogu)? :)

dragon321   9 #129 21.11.2016 22:29

@o (niezalogowany): "Mógłbyś coś więcej napisać o wojnie o BSD (najlepiej w formie notki na blogu)? :)"
Na moim blogu jest wpis o historii systemów BSD i tam jest trochę bardziej więcej napisane o tym.

Chociaż dużo nie ma o czym pisać. BSD rozwijały się ładnie, ale przez pozwy komercyjnych właścicieli Uniksa (AT&T, Novell itd.) o wykorzystanie komercyjnego kodu (co było prawdą, bo uniksy wymieniały się wtedy kodem) rozwój BSD został brutalnie powstrzymany i zamiast się rozwijać, to programiści czyścili komercyjny kod. Zanim się pozbierały, to trochę minęło.