Czas - drugi

Stała po środku drogi, zagubiona – jednocześnie jednak była tam, gdzie chciała być.

Słońce chyliło się ku zachodowi – pomarańczowe światło łagodnie obejmowało kolejne budynki centrum. Setki bilboardów, które mijała zmieniało powoli kolor a ulice płynęły żółtymi kolorami. Wieżowce, choć ustawione jeden koło drugiego, to jednak pozwalały bezproblemowo oglądać zachód.