Do Iwana Wydajemisiewicza!

Drogi Iwanie! Na wstępie mego listu pozdrawiam Cię serdecznie i szczerze. O zdrowie Twoje z trwogą równie szczerą pytam i odpowiedzi wyglądam co rychlej! Przekaż me życzenia powodzenia i szczęścia dla gosposi swej Wiery i ogrodnika Saszy (swoją drogą, pamiętaj Iwanie, że przy naszym najbliższym spotkaniu u Ciebie Saszki do stołu nie spraszać. Kacap może z niego wielki i niedomyty, ale łeb do picia ma jak beczka dębowa).

Swój list, Iwanie, pisze jednak nie tylko ze względu na nasze kontakty prywatne, tudzież moje i Wiery.