Złe tablety nie idą do nieba, czyli spowiedź przedśmiertna

Mój czas dobiegł końca. Wyrok już zapadł. Leżę na granitowym łożu śmierci i czekam, aż dokona się egzekucja. Powietrze przesyca metaliczna woń utlenionego żelaza. To ostatnia chwila na podsumowanie mojego marnego żywota. Od czego tu zacząć?

Nazywam się Terra 70L i pochodzę z rodziny Gocleverów. Z pewnością o nas słyszeliście, choć nie mamy w świecie dobrej reputacji. Cóż, nie każdy ma szczęście urodzić się Applem czy Samsungiem i beztrosko funkcjonować przez lata. Aż trudno uwierzyć, że podobno wszyscy mamy chińskie korzenie…