KDE vs GNOME, czyli słów kilka o trzeciej opcji

Zarzut, z którym nierzadko można się spotkać w trakcie przeróżnych dyskusji o kondycji Linuksa (zwłaszcza w kontekście jego biurkowych zastosowań), polega na podnoszeniu kwestii rozdrobnienia i licznych podziałów środowiska, przez który to przebija się pewna tęsknota za centralnym zarządzaniem. Zawsze mnie zastanawiały podobne opinie formułowane przez osoby, które skądinąd kibicują temu rozwiązaniu, niejako przecząc w ten sposób podstawowej idei, która leży u podłoża FOSS.