Windows 10 – (prawie) rok później

Microsoft za parę tygodni może zakończy kabaret pt. „Uzyskaj system Windows 10”. Jednak jestem użytkownikiem tego Windowsa od dnia premiery i z niecierpliwością czekałem na wersję RTM. Z jednej strony kompromis dla użytkowników Windows 7, a z drugiej strony próba porozumienia pomiędzy Modern UI, a Areo. Czy rok później chcę wrócić do 8.1 i dlaczego na moim tablecie gości Windows 8.1 z usługą Bing. Wszystko opowiem w tym poście.

Co?, Ile?- jakie urządzenia brały udział w bezpłatnej aktualizacji

>Laptop Dell Inspiron 3542
>Laptop Dell Inspiron 3543
>Toshiba Encore II
>Mój komputer stacjonarny

Jak to działa?

Dell Inspiron 3542

Mój laptop po aktualizacji musiał zostać przywrócony do fabrycznych ustawień, gdyż działał jak czołg. Uruchomienie dowolnego programu trwało bardzo długo. Jednak wszystkie komponenty laptopa działają bez problemu, a tylko trzeba było zainstalować Dell Quickset.

Dell Inspiron 3543

Ten Dell nie miał skazy na dysku. Jednak po aktualizacji do Windows 10 partycja recovery nie uległa uszkodzeniu. W razie problemów mogę odzyskać Windows 8.1 i ponownie zaktualizować system do Windows 10 Home z płyty DVD. Podobnie jak jego bliźniak nie ma problemów z żadnym komponentem.

Toshiba Encore II

Po próbach odzyskiwania systemu po aktualizacji tablet mógł zostać przyciskiem do papieru. Jednak po drugim wysłaniu do serwisu Toshiby zostawiłem Windows 8.1 z usługą Bing. Windows 10 na budżetowym tablecie po miesiącu nie nadawał się do użytku. Po aktualizacji nie miałem partycji Recovery i nie działał USB-OTG.

Kosiarka, Hasiok- mój komputer stacjonarny

Mój komputer stacjonarny próbowałem kilka razy zmusić do aktualizacji z Windows Seven Professional na Windows 10 Pro. Jednak problemem stawała się karta Wi-Fi, która nie spełniała wymagań systemu.
Po znalezieniu nowych sterowników aktualizacja przeszła bez problemów, a komputer działał bardzo dobrze. Tylko trzeba w moim przypadku aktualizować na Windowsie, który ma tylko zainstalowane sterowniki.

Moja opinia co do Windows 10 po roku użytkowania

W poście w którym opisywałem moją ocenę Windowsa po trzech miesiącach przedstawiłem wiele funkcji, które używałem. Jednak od jakiegoś czasu od nich odchodzę. Jestem za telemetrią i możecie mnie hejtować. Telemetria ułatwia na rozwiązywanie problemów, które są w danym składniku systemu operacyjnego. Z telemetrią spotykaliśmy w Viście. Ten system mi się nie podoba z wyglądu. Tryb Tabletu jest niewygodny i wolę rozwiązanie, które jest w Windows 8.1.
Śmieszną sprawą jest Odtwarzacz DVD, który kosztuje bagatela 65 zł w Microsoft Store. Jednak Ci, co mieli Windowsa 7/8.1 w wersji Pro lub Ultimate (w przypadku Windows 7) dostali za darmo. Użytkownik z Windows 10 Home musi zapłacić za ten produkt lub pobrać VLC. Używałem kilka razy Microsoft Store i w porównaniu to tego, co było ,w Windows 8.1 jest progres. Wiele moich ulubionych aplikacji dodarło do rodziny aplikacji uniwersalnych.
Po prawie roku moje stanowisko co do tego systemu jest neutralne. Mam, zaktualizowałem i tyle mogę o nim powiedzieć.

Słowem podsumowania

Microsoft z darmowej aktualizacji zrobiło show. Linuks z dyskrecją potrafi powiadomić użytkownika o nowej wersji systemu. Po roku dla jest wielkim kompromisem pomiędzy tradycją a nowoczesnością. Na starszych sprzętach polecam zainstalować na czysto, bo po aktualizacji komputer jest czołgiem. Czekam na rocznicową aktualizację, która poprawi wiele niedogodności i doda kilka nowych funkcji. Moi domownicy też korzystają z Windowsa 10 i są zadowoleni.

Zapraszam do komentowania, zwracania uwag