r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Chiński sklep chwali się dronem o udźwigu 200 kg. Zastosowania nie tylko cywilne?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Przywykliśmy wszyscy do tych małych, cywilnych dronów, które hałasują dziś na wielu polskich podwórkach. Ba, nawet w dobrychprogramach przygotowaliśmy specjalny poradnik dla tych wszystkich, którzy chcieliby się wziąć za pilotowanie bezzałogowych statków powietrznych. To wszystko jednak sprawiło, że traktujemy drony jak zabawki. Co się jednak stanie, gdy nad naszymi głowami zaczną latać drony potrafiące przenosić setki kilogramów ładunku? Taką właśnie maszynę zbudował chiński sklep internetowy JD.com – i na niej chce oprzeć swoją nową, w pełni zrobotyzowaną logistykę.

Napędzany hybrydową turbiną spalinowo-elektryczną dron dalekiego zasięgu, mający 3,4 metra długości, o udźwigu do 200 kilogramów, zasięgu 200 kilometrów i nazwie VT1 – to praktycznie wszystko co wiemy o maszynie opracowanej przez firmę z Pekinu z doniesień agencji prasowej Xinhua. Na razie latać ma ona w ramach wewnętrznych testów, prowadzonych w mieście Xi’an w prowincji Shaanxi w środkowych Chinach.

Xiao Jun, wiceprezes JD.com, stwierdził, że w przyszłości VT1 będzie zdolny przenosić cięższe ładunki na jeszcze większe odległości. Wolne od problemów z korkami drony przyspieszą doręczenia zamówionych towarów i pozwolą na zmniejszenie kosztów transportu. Przypomniał też doświadczenia jego firmy z mniejszymi dronami, które przenosząc ładunki od 15 do 30 kilogramów wykonały w czerwcu i lipcu tego roku ponad 800 dostaw.

r   e   k   l   a   m   a

W ciągu najbliższych pięciu lat, w Xi’an powstać ma kosztem 20,5 mld renminbi (ok. 10 mld złotych) logistyczny hub JD.com, w którym takie właśnie drony całkowicie zastąpić mają pojazdy kurierów. Póki co chińska firma nie wie najwyraźniej jeszcze, jak to miałoby działać w praktyce. Jak donosi South China Morning Post, JD.com ogłosiło więc konkurs dla twórców rozwiązań pozwalających upowszechnić dostawy dronami – suma nagród wynosi 100 mln renminbi (ok. 50 milionów złotych).

Od strony prawnej firma nie ma się czego obawiać. W czerwcu otrzymała państwową licencję na komercyjne wykorzystanie dronów. Takie licencje były już wcześniej wydawane innym firmom, ale nigdy w takim zakresie. W ściśle kontrolowanej chińskiej przestrzeni powietrznej, JD.com ma obecnie dysponować 60 korytarzami powietrznymi dla swoich dronów w prowincjach Syczuan, Jiangsu i właśnie Shaanxi.

W pokoju i na wojnie

Pisząc o takim rozwoju chińskiej technologii bezzałogowych statków powietrznych nie sposób nie zauważyć jednej rzeczy – jej militarnego potencjału. Skłonność władz do udzielenia prywatnej firmie tak szeroko zakrojonej licencji na usługi dronowe może świadczyć o tym, że decydenci w Pekinie chcą widzą zastosowanie VT1 i podobnych maszyn na polu bitwy. Powiedzmy sobie bowiem szczerze: 200 kilogramów ładunku przenoszonego na 200 kilometrów to także 200 kilogramów heksogenu czy innego materiału wybuchowego.

Chiny w swojej doktrynie militarnej przeciwko zaawansowanym technicznie przeciwnikom, takim jak Stany Zjednoczone, Japonia, Tajwan czy Indie, coraz poważniej rozważają zastosowanie asymetrycznych broni. Szczególnie widać to w wypadku Stanów Zjednoczonych, której VII Flocie Pacyfiku długo Chińczycy nie będą mogli przeciwstawić niczego równoważnego. Obok więc rozbudowy własnej floty oceanicznej, Chiny chwalą się pociskiem balistycznym DF-21D, podobno tak precyzyjnym, że wystrzelony z lądu jest w stanie trafić z odległości niemal 1500 km amerykański lotniskowiec.

Roje zmilitaryzowanych odmian takiego VT1, wysyłane setkami w stronę amerykańskiej floty, pozwoliłyby przeciążyć systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, zneutralizować mniejsze okręty i odsłonić główną nagrodę – lotniskowiec, który pozbawiony parasola ochronnego systemu Aegis na krążownikach i niszczycielach, posłany będzie mógł być na dno trafieniem balistycznego pocisku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.