EasyCAP — frame grabber dla skner

Strona główna Lab Komponenty i akcesoria

O autorze

Jeśli stoicie przed koniecznością zgrania zawartości starych kaset VHS trzeba użyć frame grabbera. Czy urządzenie za zawrotną sumę niespełna 15 zł z Allegro ma szansę sprostać temu zadaniu? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Frame grabber o nazwie EasyCAP w wersji „Allegro Edition” dostarczany jest jako totalny OEM. Brak mu jakiegokolwiek pudełka — otrzymujemy zasadnicze urządzenie (nie ma na nim nawet kodu produktu czy numeru seryjnego), tandetnie wytłoczoną płytę CD ze sterownikami i oprogramowaniem (której nie daje się odczytać w prawie żadnym napędzie), lichy przedłużacz USB i mikroskopijną instrukcję — oczywiście w języku angielskim, a jakże by inaczej. Sam grabber ma postać klucza USB o sporej wadze i wymiarach znacznie większych niż typowy pendrive — podłączony bezpośrednio do portu USB ugina się (tu przydaje się przedłużacz). Urządzenie wykonane jest z tworzywa zaskakująco miłego w dotyku i sprawia całkiem niezłe wrażenie. Może to jednak kwestia przekonania, że zrobiło dobry interes i pozytywnego nastawienia?

Czar pryska dość szybko. Pomimo zapewnień o wsparciu Windows 7, próba instalacji sterowników na 64-bitowej edycji tego systemu kończy połowicznym sukcesem. Jedno z wykrytych urządzeń instaluje się, drugie nie. Naturalny odruch to próba aktualizacji sterowników, na stronie producenta, ale takiej brak (a przynajmniej ja jej nie znalazłem). Efekty poszukiwań rozwiązania problemu przy pomocy Google były mizerne. Okazało się jedynie, że producent tegoż cuda — kimkolwiek jest — pakuje całkowicie przypadkowe układy odpowiadające za komunikację z komputerem — Syntek STK1160, Empia EM2861 czy Somagic SMI-2021CB, jaki znalazł w opisywanym egzemplarzu. Niestety ten ostatni to przypadek szczególny. Nowszych sterowników niż na płycie brak, na Windows XP objaw ten sam, problem nie rozwiązany.

Niemniej jednak urządzenie połowicznie działa. Połowicznie — bo udaje się przechwytywać sygnał wideo, bez audio. Problem ten da się jednak obejść jeżeli posiadamy komputer wyposażony w kartę dźwiękową z wejściem line-in. Wówczas obraz przechwytywany jest przy pomocy EasyCAPa, a dźwięk przy pomocy karty — trzeba się jedynie uzbroić w zestaw odpowiednich kabelków / przejściówek i dokonać odpowiednich ustawień w oprogramowaniu. A'propos oprogramowania — to co mnie mile zaskoczyło to obecność na płycie programu Ulead VideoStudio 10 SE DVD (wierzę, że licencjonowanego ;). Mimo, że to ograniczona funkcjonalnie wersja SE, w zupełności wystarcza do przechwytywania sygnału, prostej obróbki wideo, a nawet wypalania płyt DVD-Video.

Niestety piętno niskiej ceny odbija się nie tylko na (nie)działaniu urządzenia, ale także na jakości przechwytywanego obrazu. Ta nie jest niestety zbyt wysoka — bez względu na źródło sygnału (magnetowid, konsola do gier, odtwarzacz DVD) i pomimo zastosowania dobrych jakościowo kabli, widać wyraźne zakłócenia. Za 15 zł cudów jednak nie można się spodziewać...

© dobreprogramy