Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. teleinformatycznych — podsumowanie kilkuletniej współpracy z Kamsoft S.A.

Pracuję w moim szpitalu już 9 rok (kurcze jak ja ta długo wytrzymałem w jednej pracy - sam sobie się dziwię:)) i przez ten czas przewinęło się wokół mojej działki informatycznej koło setki różnych firm. Z jednymi współpracowałem lub współpracuję z innymi jakoś nie było mi po drodze. Jednakże od samego początku są 3 pakiety oprogramowania, które nie zmieniają się od lat. Pierwszy "pakiet" to sławny na całą Polskę program do rozliczeń z ZUS, czyli Płatnik. O tym programie mógłbym książkę napisać, no ale to może innym razem:). Drugi pakiet to oprogramowanie finansowo-księgowo-płacowe firmy "Probit". Tutaj tez mamy swoje problemy, ale współpraca między nami ma się dobrze i mam nadzieje, że tak będzie dalej.

Dzisiaj jednak chciałbym napisać kilka słów o firmie Kamsoft z Katowic, z którą współpracuje od lat. W swojej serii wspominałem o tej współpracy nie raz i nie dwa (np

Gawlik — cz.1

Gawlik znów nie dostał swojej szansy na lot na Pluton. Tym razem miał wszystko przygotowane. Pozwolenia załatwione. Międzygalaktyczny paszport biometryczny odnowiony i wszczepiony po skórę czekał od wielu miesięcy. Zaświadczenia o szczepionkach i przebytych chorobach również dawno wytatuowane. Tym razem jednak nie zwykłym tuszem, a naturalnym tonerem mineralnym jaki od wielu lat stosuje się drukarkach, których z każdym dniem coraz mniej jest w użyciu.

Odpowiednia sumka odłożona na koncie w Świtlandzie i to zarówno w lokalnej walucie jak i w Grotoszach. Wszystkie warunki spełnił, nawet te najgłupsze o popisaniu zobowiązania, że nie posiada się smatrfonu, tableletu czy laptopa. Przecież te urządzenia już dawno wyszły z mody i użytku. Tera wystarczy odpowiedni chip pod skórą czy odpowiednie soczewki kontaktowe i możliwości są o wiele większe niż te bzdurne wynalazki, którymi ludzie zachwycali się jeszcze w połowie XXI wieku. I zaś odmowa, Tym razem ze względu na brak stałego miejsca zamieszkania, jakby to było ważne czy mieszka się w wieżowcu, bloku czy innym lokum. Bzdurne te przepisy.

Na otarcie łez Gawlikowi pozostał tylko lot na Marsa, ewentualnie na księżyc. Obie planety znał jednak dość dobrze.

Po kolejnym pół roku blogowania przydałoby się jakieś podsumowanie

Mniej więcej co pół roku piszę podsumowanie mojej działalności na naszym blogu, a że mamy koniec sierpnia należy się więc kolejne podsumowanie:) Za dużo wpisów to przez ostatnie pół roku to nie było, bo od początku tego roku musiałem ograniczyć ilość publikowanych wpisów średnio o połowę i raczej nie zapowiada się do powrotu do tworzenia na poziomie zeszłych lat. No, ale to problem na cały wpis i to już nie koniecznie dotyczący tematyki jaką tutaj się zajmujemy:). A poprzednie podsumowania możecie odnaleźć tu (jakby to kogo interesowało:)).

Specjalista ds. teleinformatycznych

Podsumowanie musiałbym zacząć oczywiście od nieśmiertelnej serii "specjalista ds. teleinformatycznych", która od dawna jest moim koronnym tematem, a niebezpiecznie zbliża się do setnego odcinka. Póki co w ciągu ostatnich 6 miesięcy powstało tylko 3 wpisy (niestety). W pierwszym napisałem co nie co o problemach z backupem

Noc IT — spotkanie jakich wiele

Jakieś 2 tygodnie temu na naszym portalu pojawiła się informacja o kolejnej już edycji spotkania z serii "Noc IT". Pomyślałem sobie, że może tym razem pojawię się na tym spotkaniu i będzie ono inne od tych, na których do tej pory się pojawiałem. Dla przykładu opis takich spotkań macie w tej serii wpisów. Pierwsze wrażenie dobre, strona internetowa również zachęca do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Po opanowaniu pierwszych emocji i chłodnym przestudiowaniu zawartości strony Noc IT wyglądało to na kolejne spotkanie promocyjno-handlowe, no ale jednak coś mnie tam ciągło. pojechałem więc.

Całe spotkanie rozpoczęło się około 19:00 krótkim wystąpieniem przedstawiciela ck.ab.pl, głównego organizatora tego spotkania. Dosłownie w kilku słowach przedstawił on nam plan spotkania.

Specjalista ds. teleinformatycznych — nowy pracownik, stażysta i klimatyzacja cz. 79

Niewielkie zmiany w prywatnym życiu niosą za sobą jednak wywrócenie całego dotychczasowego zachowania do góry nogami. Złapałem się na tym, że ilość spędzonego przeze mnie czasu na portalu spadła diametralnie. Przez wiele lat udawało mi się opublikować jeden wpis na tydzień a teraz z ledwością znajduję czas na dwa wpisy w miesiącu. No cóż takie jest życie. No, ale jak to mawiają co się odwlecze to nie uciecze. A że specjalisty nie było już ze dwa miesiące, należałoby więc to jakoś nadrobić:).

Nowy pracownik działu IT

O drugim informatyku w moim dziale wspominałem nie raz (jak choćby tu) i dalej będę powtarzał, że to chyba jakaś opatrzność przyniosła mi młodą i ambitną dziewczynę do mojego działu.

Synology Diskstation DS416j — ostatnie wrażenie

No i nasz redakcyjny sprzętowiec kazał oddać brzydkie, acz funkcjonale, czarne pudełko z 4 dyskami SSD. Pudełko pewnie pojechało do kolejnego recenzenta. Czekam więc co o tym urządzeniu napisze kolejny bloger. Ja tymczasem zapraszam na drugą część moich zmagań z tym świetnym urządzeniem

Na początek trochę multimediów

Siłą nowoczesnych dysków NAS można poznać po możliwościach strumieniowego przeglądania jego zasobów. Aby nasze zasoby multimedialne były odpowiednio skatalogowane i bezproblemowo dostępne na różne platformy (zarówno stacjonarne jak i mobilne) możemy skorzystać z 3 narzędzi dostępnych oczywiście w Centrum pakietów, te narzędzia to: Audio Station, Photo Station i Video Station. Obsługa tych programów jest prosta i intuicyjna a w Internecie dostępny jest nie jeden poradnik jak to odpowiednio skonfigurować.

Może tak do archiwizacji

Jednym z głównych zastosowań takiego urządzenia może być archiwizacja danych. Dzięki odpowiedniemu pakietowi z Centrum pakietów Synology cała operacja jest szybka, prosta i bezproblemowa. Nie będę opisywał całej procedury, bo jest

Synology Diskstation DS416j — pierwsze wrażenie

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Tak samo z testowaniem NAS'a fajnie było, ale się skoczyło. No dobra, nie ma co narzekać trzeba coś napisać. A że tym razem trafiło coś co tygryski lubią najbardziej (parafrazując klasyka:)) to zapraszam do podsumowania moich zabaw z urządzeniem Synology DiskStation DS416j. Dokładnych parametrów dysku nie będę przepisywał, nie ma to najmniejszego sensu, ponieważ na stronie producenta wszystko elegancko opisano.

Co tam Panie w środku

Pierwsze co uderzyło mnie po otrzymaniu paczki to jej wielkość. Eee tam, pomyślałem pewnie duży karton a w środku małe urządzenie. No i pierwsza pomyłka, bo okazało się, że samo urządzenie jest na prawdę spore. Jego rozmiary to w przybliżeniu 20 cm x 18 cm x 25 cm. porównując do mojego NUC'a, to ta obudowa to prawdziwy kolos:)

W pudełku oprócz samej obudowy NAS znalazłem zasilacz, kabel RJ45 i komplet śrubek do zamocowania dysków, do pełni szczęścia zabrakło tylko jakiegoś śrubokręta. Po rozpakowaniu urządzenia, jeszcze przed uruchomieniem musiałem wyposażyć go w dyski SSD, które otrzymałem w zestawie, a o których

Seagate XF1230 — coś na poczatek testowania Synology

W poprzednim wpisie narzekałem na brak sprzętu do testowania na moim blogu. No i mam za swoje. Wczoraj przyszedł do mnie NAS Synology, którego mam przetestować w ramach akcji "Przetestuj urządzenia Synology i wygraj NASa", a wraz nim cztery dyski SSD firmy Seagate o oznaczeniu XF1230 i pojemności 480 GB każdy. Do tego jeszcze gdzieś na biurku czeka nowy laptop DELL'a, który sprawdziłem i jestem zawiedziony, no ale może o laptopie innym razem. Wracając do NAS'a i dysków to NAS nie został jeszcze podłączony pokuszę się więc o kilka słów na temat dysków.

Dyski, które do mnie przyszły są samplami testowymi których nie znalazłem jeszcze w ofercie sprzedaży a na oficjalnej stronie Seagate jest tylko kilka lakonicznych (acz dobrze opisanych) informacji o tym dysku. Ja również nie mam zamiaru się o nim rozpisywać, ale jakieś kilka testów (przed włożeniem do NAS'a) przeprowadzę na szybko.

Benq W2000 — krótki przegląd projektora multimedialnego

Coś dawno na moim blogu nie było testu żadnego sprzętu. Producenci nowości chyba o mnie zapomnieli, a ja sam dawno nic nowego nie nabyłem, a więc mam małą posuchę w tematach sprzętowych. No, ale w końcu coś się trafiło. Co prawda nie jest to najnowszy model projektora, ale zawsze to jakaś satysfakcja pobawić się nowym sprzętem. Tym razem w moje łapki wpadł dość dobrze wyposażony 17 calowy laptop DELL'a , ale o nim może kiedy indziej, bo już zaczyna mnie wkurzać:) oraz właśnie wspomniany w tytule projektor multimedialny Benq W2000.

Przepisywanie specyfikacji projektora nie ma większego sensu bo na stronie producenta wszystko jest jasno i dokładnie opisane.

Ale piękne pudełko :)

Jakoś nigdy nie rozumiałem tego całego uniboxingu, a więc oszczędzę Wam filmiku w którym otwieram karton z projektorem. Niestety samą zawartością czarnego pudełka jestem dość mocno rozczarowany bo w środku oprócz samego projektora, kabla zasilającego, pilota i krótkiej instrukcji (do tego tylko po angielsku) nie ujrzałem nic więcej.

CD Action Retro — czy retro w wydaniu papierowym na sens

O wyższości Internetu na prasą pisaną (czy tez odwrotnie) napisano wiele i pewnie jeszcze nie jedno zostanie napisane. Nie czas i miejsce aby prowadzić takie dywagację. Ja jednak mam sentyment do prasy drukowanej, choć nie kupuje regularnie to zawsze gdzieś na podorędziu znajdzie się jakieś czasopismo w formie papierowej. Zazwyczaj był to Chip, którego już nie ma, lub CD-ACTION, do którego mam naprawdę spory sentyment.

Temat retro w świecie komputerów od kilku lat przeżywa swoisty renesans i nie ma co się dziwić, bo skoro nowe super-hiper zabawki nie oferują niczego nowego poza coraz większymi ekranami i ilościami MB i GHz to ludzie zaczynają wracać do tego co sprawdzone. Na naszym blogu również pojawia się coraz więcej tematów retro. Ja ze swojej strony mogę polecić na naszych łamach moje dwie serie - jedna o Commodore druga o Amidze. Większość wpisów blogera macminik to świetna wędrówka po historii Apple, a ostanie wpisy pamix'a z serii