Test kamerki Overmax Camroad 7.0: Ciekawa konstrukcja w rozsądnej cenie

Strona główna Lab Inne
Kompaktowa, estetyczna obudowa - nie jest to normą w tej klasie cenowej
Kompaktowa, estetyczna obudowa - nie jest to normą w tej klasie cenowej

O autorze

Tym razem w moje ręce trafił wideorejestrator z niższej półki cenowej. Za około 300 złotych otrzymamy model Overmax Camroad 7.0 z sensorem Sony IMX307 i kilkoma ciekawymi rozwiązaniami. Zapraszam na krótki test.

Konstrukcja i parametry

Zazwyczaj wideorejestratory z niższej półki cenowej nie oferują zbyt wiele. Są niezbyt estetyczne i wyposażone w podstawowe funkcje. Overmax Camroad 7.0 ma kilka ciekawych cech, które wyróżniają go z grona urządzeń w cenie około 300 złotych (379 złotych za wersję z GPS). Po pierwsze – konstrukcja. Obudowa jest po prostu ładna. Estetyczna, kompaktowa, nie zajmuje wiele miejsca i nie odwraca uwagi kierowcy. Niektóre wideorejestratory w parze z ogromnym mocowaniem na przyssawkę potrafią zasłaniać spory wycinek w polu widzenia kierowcy.

Tutaj mamy miniaturowy wręcz uchwyt mocowany na taśmę montażową z mocowaniem magnetycznym. Bardzo wygodne, choć zauważyłem pewien problem. Oczywiście zaletą takiego rozwiązania są kompaktowe wymiary oraz stabilność, choć raz przyklejony uchwyt raczej trudno poprawić. Poza tym regulacja odbywa się w zakresie góra-dół, więc przez krzywiznę szyby raczej odpada montaż daleko od osi szyby – brak możliwości wyregulowania lewo-prawo. Problem rozwiązałby przegub kulowy. Szkoda, że tego zabrakło. Jest za to ładowarka do zapalniczki samochodowej z dodatkowymi portami USB do ładowania np. smartfona.

Producent zastosował sensor Sony IMX307 wsparty 6-warstowym obiektywem. Nagrywany obraz może być w rozdzielczości FullHD, ale wtedy będzie rejestrowany z prędkością 30 klatek na sekundę. Wartość 60 klatek na sekundę uzyskamy tylko obniżając rozdzielczość do 720p. Szeroki kąt widzenia (150 stopni) pozwoli uchwycić to, co dzieje się np. na sąsiednich pasach lub poboczu. Nie zabrakło oczywiście czujnika ruchu, wstrząsów itp. Ekran o przekątnej 1,4-cala ma przeciętną jakość, ale jest czytelny i pozwala na wygodną konfigurację. Co ciekawe, kamerka pozwala na podstawowe sterowanie za pomocą gestów. W ten sposób możemy np. zrobić zdjęcie lub zabezpieczyć nagranie. Ciekawe i chyba lepsze rozwiązanie niż próba celowania w dedykowany przycisk podczas jazdy.

Jakość nagrań

Jakość nagrań kamery Overmax Camroad 7.0 trzyma poziom swojego pułapu cenowego. Jest bardzo dobrze, jak na około 300 złotych, i w niektórych aspektach nawet lepiej, niż w droższych konstrukcjach konkurencji. Nie jest to jednak sensacyjne odkrycie i o ile w dzień rejestrowany obraz jest w porządku, tak w nocy trudno mówić o dobrej jakości.

Nagrania dzienne są dość wyraźne, rejestracje mijanych aut są dość czytelne, nie ma problemów z rozpoznaniem marki czy modelu, ale tablice aut jadących z przeciwka w wielu przypadkach są rozmazane. Jeśli chodzi o nagrania nocne, największym problemem są prześwietlenia obrazu na jasnych powierzchniach oraz refleksy na tablicach rejestracyjnych, choć jest to przypadłość większości kamer, nawet kosztujących 2-3 razy więcej.

Pliki z nagraniami w oryginalnej jakości

Podsumowanie

Overmax Camroad 7.0 być może nie oferuje rewolucyjnej jakości nagrań i pod tym względem nie wyróżnia się spośród konkurencji, ale oferuje bardzo przyjemną dla oka konstrukcję. Urządzenie jest niewielkie, estetyczne i idealnie sprawdzi się w przypadku kierowców, którzy chcą zainstalować kamerkę i po prostu o niej zapomnieć. Wygodny magnetyczny uchwyt oraz sterowanie gestami to bez wątpienia cechy, które mogą przesądzić o wyborze.

© dobreprogramy
s