Zmienne szczęście Snapchata: pokaże igrzyska w Rio, zapłaci za kradzież grafiki?

Strona główna Aktualności

O autorze

Apetyt Snapchata stale rośnie. Serwis społecznościowy wszedł do globalnego sportu przez duże S, zapewniając sobie prawo do transmitowania niektórych wydarzeń ze zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Sukces mąci jednak wpadka z bezprawnym wykorzystaniem prac artysty Aleksandra Chochłowa do jednego z nowych filtrów w aplikacji.

Miłośnicy zmagań olimpijczyków (niestety dla Polaków, tylko ci z USA) będą mogli obejrzeć je na Snapchacie, a to za sprawą umowy, którą serwis zawarł ze stacją telewizyjną NBC. Amerykanie podzielili się częścią praw do transmisji igrzysk w Rio, a w ramach współpracy Snapchat podczas brazylijskich igrzysk uruchomi specjalny kanał olimpijski. Będą w nim nadawane transmisje na żywo z niektórych zawodów, uzupełnione relacjami, wywiadami oraz innymi filmami związanymi z wyczynami sportowców. I podczas święta światowego sportu na Snapchacie będzie można znaleźć mnóstwo materiałów przygotowywanych także przed „klasyczne” stacje telewizyjne. A na dodatek to kolejna impreza sportowa tak dużej rangi, w którą zaangażował się ten rosnący w siłę serwis społecznościowy. Na początku 2016 r. można było oglądać specjalne Story związane z Super Bowl, czyli finałem rozgrywek ligi futbolu amerykańskiego NFL. A to zawody, które angażują dziesiątki milionów ludzi. Teraz przyszedł czas na złowienie jeszcze większej ryby, czyli właśnie Igrzysk Olimpijskich 2016 w Rio de Janeiro.

Jaka jest wartość biznesu, na który Snapchat umówił się ze stacją NBC? Pewne jest, że twórcy aplikacji nie zapłacili ani dolara za część praw do transmisji Igrzysk w Rio. Czas na rozliczenia dopiero nadejdzie, a Snapchat podzieli się z NBC częścią pieniędzy, które zarobi na reklamach prezentowanych w kontekście transmisji z wydarzeń olimpijskich. W projekt ten zaangażował się też inny internetowy potentat, czyli portal Buzzfeed. Jego autorzy pomogą Snapchatowi w przygotowaniu materiałów wideo z Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.

W siedzibie serwisu społecznościowego mogą więc szykować się na podróż do rozpalonego od wakacyjnych upałów i sportowych emocji Rio de Janeiro, ale radość z sukcesu biznesowego psuje poważna wpadka. Niedawno pisaliśmy o nowej funkcji w tym serwisie, czyli Face Swap. To filtry, które pozwalają wykonać na Snapchacie selfie, a następnie zamienić się na twarz ze znajomym widocznym na zdjęciu lub nałożyć na naszą animacje całkiem ciekawe animacje. Okazuje się jednak, że tworząc jeden z efektów Snapchat zdecydowanie za mocno zainspirował się pracą artysty Aleksandra Chochłowa. Mówiąc wprost: po prostu ją skopiował. Filtr wyglądał identycznie jak grafika, którą prezentujemy poniżej:

Jaka będzie reakcja artysty, którego prawa autorskie zostały naruszone? Tego nie wiadomo, choć Snapchat zareagował szybko i sporny filtr usunął. Wydaje się jednak, że sprawa jest zbyt jednoznaczna, aby miała rozejść się po kościach i zapewne skończy się na solidnym odszkodowaniu za naruszenie praw autorskich.

© dobreprogramy