Progresywne aplikacje w końcu na iPhonie? Apple mniej zarobi na App Store

Progresywne aplikacje w końcu na iPhonie? Apple mniej zarobi na App Store05.08.2017 13:25

Starzy użytkownicy iPhone’a mogą jeszcze pamiętać, jak tobyło 10 lat temu, kiedy to nie było jeszcze żadnych natywnychpozasystemowych aplikacji, a ś.p. Steve Jobs głosił, żedeweloperzy mogą budować aplikacje webowe, które świetnie będądziałały w przeglądarce Safari. Już jednak w 2008 roku Applepostawiło na aplikacje natywne, zaoferowało programistom pierwszyiPhone SDK – i z aplikacjami webowymi dało sobie spokój. Teraz, w2017 roku możemy znów wrócić do korzeni. Na iPhonie zawitająProgressive Web Apps (PWA).

Podejście Apple do aplikacji webowych było przez te wiele latwręcz negatywne – i nic dziwnego, biorąc pod uwagę na setkimilionów dolarów zarabiane na zamkniętym ekosystemie natywnychaplikacji dostępnych oficjalnie tylko przez AppStore. Webukontrolować się tak nie dało, więc Apple robiło wszystko, by doWebu użytkowników zniechęcić. Mobilne Safari jako jedynadopuszczona przeglądarka na iOS-a była taka sobie, a gdy w końcufirma z Cupertino dała zielone światło przeglądarkomkonkurencyjnym, to postarała się, by działały one gorzej. Tylkomobilne Safari miało dostęp do szybkiego silnika JavaScriptu Nitro,konkurencja musiała zadowolić się systemowym, powolnym komponentemUIWebView. Własny silnik? O tym w ogóle zapomnijcie – takie urokiżycia w niewoli.

Dopiero iOS 8 przyniósł poprawę sytuacji, deweloperzy dostaliznacznielepszy komponent WKWebView.Pod względem obsługi standardów webowych przynosił on wnajważniejszych kategoriach to samo, co oferowało Chrome naAndroida. Był to jednak 2014 rok, a technologie webowe jakoś niechciały stanąć w miejscu.

W 2015 roku inżynierowie Google’a zaproponowali standardProgressiveWeb Apps. Nowa generacja aplikacji webowych miała błyskawiczniesię ładować, nawet w nie najlepszych warunkach sieciowych, działaćbłyskawicznie, z responsywnością porównywalną do aplikacjinatywnych i oferować taki sam dostęp do zasobów sprzętowych, coaplikacja natywna. Ikonka przypięta do pulpitu, jedno dotknięcie –i właściwie dla zwykłego użytkownika nie ma różnicy, czykorzysta z natywnej aplikacji ze sklepu, czy też aplikacjiprogresywnej z przeglądarki.

Progresywna aplikacja Twitter Lite: wydajna i funkcjonalna jak natywna, ale zajmuje tylko 3% miejsca wersji natywnej
Progresywna aplikacja Twitter Lite: wydajna i funkcjonalna jak natywna, ale zajmuje tylko 3% miejsca wersji natywnej

By jednak aplikacje progresywne mogły działać na urządzeniu,silnik skryptowy musi wspierać m.in. interfejs programowania ServiceWorkers. API to umożliwia uruchamianie sterowanych zdarzeniamiskryptów w tle oraz zarządzanie ich instalacją i działaniem.Aplikacje progresywne wykorzystują Service Workers do pobieraniazbuforowanych treści, dzięki czemu mogą działać nawet bezpołączenia sieciowego.

Od samego początku na rozwiązanie to stawiało Google, dlaktórego szybki i dynamiczny Web to wręcz biznesowa misja. Wsparcieprzyszło też ze strony Mozilli i Opery, a w końcu Microsoftprzyznał, że aplikacje progresywne pasują do jego strategii „CloudFirst Mobile First”. Apple? No cóż, Apple nie zauważało tejgroźnej herezji tak długo, jak to tylko było możliwe. Kto towidział, by aplikacja webowa działała równie dobrze jak natywna?I niestety zdania Apple nie można było zlekceważyć. Nanajważniejszych rynkach iPhone jest najważniejszym smartfonem,numerem 1., bez wsparcia na iPhonie żadna mobilna technologia nieprzejdzie.

24 lipca Greg Blass, programista z Filadelfii, opublikowałna swoim blogu surowy w wymowie artykuł, w którym stawia tezę, żeodmowa wsparcia aplikacji progresywnych przez Apple to uszczerbek dlaprzyszłości webu. Wyjaśnia tam dlaczego Safari nawet nie zbliżyłosię do obsługi niezbędnych standardów, a jego trybpełnoekranowy dla Safari jest pełen niedoróbek. W końcu piszeotwarcie: dla Apple aplikacje webowe to obywatele drugiej kategorii,ponieważ nie przynoszą pieniędzy ze sprzedaży w App Store.

Artykuł wzbudził ogromny odzew w społeczności – inajwyraźniej zawstydził menedżerów Apple. Nagle na liście pracdeweloperskich silnika WebKit dla funkcjonalności Service Workerspojawiło się oznaczenie In Development. Żadnych konkretów niepodano, ale można się spodziewać, że zawita ono do iOS-a 11, jakoistotna funkcja, którą można się pochwalić. Samo Service Workersto oczywiście nie wszystko, ale zarazem jest to sygnał, że firma zCupertino już się tak nie wzbrania przed aplikacjami spoza AppStore.

Dla deweloperów będzie to miało ogromne konsekwencje. Dzisiajmarnuje się wiele sił i środków na pisanie aplikacji na trzypodstawowe platformy: Android, iOS oraz web. Możliwość napisaniajednej progresywnej aplikacji, działającej na wszystkichplatformach w sposób, który zadowoli większość użytkownikówpozwoli ten czas poświęcany na rozdrabnianie się przeznaczyć narozwój samej aplikacji. Być może zmniejszy to liczbę aplikacjinatywnych w sklepach Google’a czy Apple’a, ale czy naprawdępotrzebujemy, by każdy durny przewodnik po muzeum czy aplikacja dozamawiania pizzy były aplikacjami natywnymi? Na pewno iOS SDK orazAndroid SDK dalej będą miały swoje miejsce, ale po rozwiązanianatywne będzie się sięgało tylko wtedy, kiedy będzie to naprawdęniezbędne.

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.