Cyberatak na supermarkety we Francji. Zamrażarki zaczęły grzać

Cyberprzestępcy nie musieli włamywać się do sklepów ani kraść towaru, żeby wyrządzić ogromne szkody. Wystarczyło przejąć kontrolę nad systemami sterującymi chłodzeniem. Jak informuje francuska stacja BFMTV, w poniedziałek 12 października cyberatak dotknął wiele supermarketów we Francji, a temperatura w niektórych urządzeniach miała wzrosnąć nawet do 50 stopni Celsjusza.

Atak na supermarkety we FrancjiAtak na supermarkety we Francji
Źródło zdjęć: © BFMTV
Paweł Maziarz

Według informacji BFMTV atak rozpoczął się w nocy z niedzieli na poniedziałek i wymierzony był w systemy regulacji chłodzenia duńskiej firmy Danfoss. Problem dotyczył starszych wersji oprogramowania. Hakerzy mieli wykorzystać funkcję automatycznego odszraniania urządzeń. Normalnie służy ona do usuwania nagromadzonego lodu, ale po przejęciu kontroli nad systemem mogła doprowadzić do wymuszonego, ciągłego podgrzewania instalacji.

W rezultacie zamiast utrzymywać niską temperaturę, urządzenia miały nagrzewać się przez wiele godzin. W części sklepów pracownicy zastali rano rozmrożone produkty i zepsutą żywność, której nie można było już sprzedać.


WIDEO
Apple nadrabia zaległości. iPhone 18 Pro z dużą zmianą w aparacie

Sieci potwierdzają cyberatak

Do sprawy odniósł się również Dominique Schelcher, prezes Coopérative U. Potwierdził, że cyberatak dotknął instalacje chłodnicze w części sklepów sieci. Jak przekazał, pracownicy współpracują z serwisantami, aby jak najszybciej przywrócić prawidłowe działanie urządzeń.

Schelcher podkreślił, że atak na sprzęt niezbędny do przechowywania świeżej żywności i zapewnienia dostaw produktów spożywczych ma wyjątkowo poważny charakter. Zaznaczył również, że podobny incydent jest bezprecedensowy i nieakceptowalny. Sprawą ma zająć się śledztwo, które powinno wyjaśnić okoliczności ataku.

150 sklepów Intermarché na liście

Skala problemu jest poważna. Według źródeł, na które powołuje się BFMTV, atak mógł dotknąć około 150 sklepów Intermarché. Poszkodowane miały być również placówki sieci Coopérative U i E.Leclerc. Problemy mogły wystąpić także w sklepach Metro oraz mniejszych punktach handlowych, w tym sklepach mięsnych.

Straty są już odczuwalne. W miejscowości Haguenau w Alzacji dwa supermarkety miały stracić łącznie produkty o wartości 270 tys. euro. W samym Intermarché straty związane z mrożonkami oszacowano na 50 tys. euro. Z kolei pobliski sklep E.Leclerc w Wasselonne miał wyrzucić zarówno mrożonki, jak i produkty świeże, co oznaczało stratę rzędu 220 tys. euro. Według BFMTV ogólnokrajowe straty mogą sięgnąć kilku milionów euro.

Przedstawiciele branży oraz dostawcy systemów chłodniczych mieli zająć się koordynacją działań kryzysowych. Na razie przedstawione informacje nie przesądzają jednak, kto stoi za atakiem ani w jaki sposób napastnicy uzyskali dostęp do systemów sterowania.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE