Jak się okazuje, australijski rząd od dłuższego czasu chce prawnie zmusić Google do płacenia wydawcom za umieszczanie łączy do ich treści w wyszukiwarce czy aplikacjach agregujących newsy. Sprawa sięga 2019 roku, kiedy zaprezentowano projekt przepisów zmuszających technologicznych gigantów do wnoszenia opłat wydawcom, na których treściach opiera się ich zarobek, a chodzi tu między innymi o wyszukiwarkę Google.
Na razie nie ma pewności jak rzecz się zakończy, ale odważne deklaracje Google'a są jednoznaczne: "Nie jest to zgodne z działaniem wyszukiwarek ani z działaniem internetu i nie jest to tylko pogląd Google" – tłumaczyła Mel Silva, wiceprezes Google w obszarze Australii i Nowa Zelandii, podczas przesłuchania Senackiej Komisji Legislacyjnej ds. Gospodarki.
WIDEO
"Wycofanie się z naszymi usługami z Australii to ostatnia rzecz, jaką ja lub Google chcielibyśmy zastosować, zwłaszcza gdy istnieje inne możliwe rozwiązanie" – dodała później Silva. Proponowana opcja to zawieranie umów handlowych i płacenie wydawcom za udostępnianie dodatkowych treści do promowania w nowym narzędziu Google News Showcase.
Jak równolegle zwraca uwagę CyberDefence24, francuskie zrzeszenie wydawców prasy (APIG) wraz z Google podpisały pierwszą w Europie ramową umowę tego rodzaju. Wydawcy będą mogli zarabiać między innymi z tytułu praw pokrewnych, a czytelnicy zyskają dostęp do dodatkowych artykułów – także wtedy, kiedy na stronie danego wydawcy konkretna treść jest dostępna jako zawartość premium wymagająca dodatkowych opłat.