Koniec ładowania urządzeń mobilnych? Mimo nuklearnych fobii baterie betawoltaiczne mogą wrócić do łask
Gdybyśmy żyli w świecie o równie liberalnym podejściu doenergii nuklearnej, co świat Fallouta, już dawno byśmy zapomnielio konieczności ładowania smartfonów. Decydenci większości krajówświata są jednak uprzedzeni wobec radiacji i mutacji, wskutek czegowszystko, co w nazwie ma słowo „nuklearny” czy „atomowy”automatycznie trafia na indeks dóbr zakazanych. Ostatnie osiągnięciefizyków z University of Missouri otwiera jednak drogę doakceptacji nuklearnych baterii na szerszą skalę. Może nie na tyleszeroką, by trafić np. do kolejnego iPhone'a – ale można sobiewyobrazić, że opracowany przez nich typ baterii mógłby zasilaćnp. google'owe balony projektuLoon.