Litwo ojczyzno moja... czyli o Januszach biznesu, ebookach i kulturze słów kilka

Pojawił się... wreszcie... Panie i panowie, oto iPhone X, z którym pojawiły się od razu setki memów i prześmiewczych video podobnych do tego:

albo tego:

Oprócz tego dało się zauważyć próby dodatkowego zarobku na tym niezwykle drogim urządzeniu, a można było o tym przeczytać w Benchmarku. Każdy orze jak może, a mnie naszła refleksja, że podobny mechanizm widzimy codziennie przy okazji ebooków, a nikt o tym za bardzo nie wspomina.

To jest wojna…

Którą niestety przegrywamy i to chyba na własne życzenie…

Ostatni raz pisałem na tym blogu w 2014, teraz mamy końcówkę 2017, a mnie nasunęło się kilka luźnych refleksji, którymi postanowiłem się podzielić po przejrzeniu wpisu „Nierealność rzeczywistości”

Żyjemy niewątpliwie w ciekawych czasach i mamy dostępnych wiele możliwości, a co z tym robimy?

Przedstawię to na przykładzie

Nowe aplikacje...czyli Bryły i Historia polska w Google Play

Miesiąc lipiec upływa mi pod znakiem kodowania... Pomyślałem, że podzielę się info o tym bo chyba niektóre osoby może to jednak zainteresować :) Najnowsze dziełko to Historia polska

Aplikacja zawiera reprodukcje wybranych dzieł malarskich nawiązujących do konkretnych wydarzeń historycznych (obecnie 62) + krótkie opisy tych wydarzeń. Materiały te pochodzą z różnych źródeł (m.in. polskiej Wikipedii) i wszystkie powinny należeć do tzw.

Upgrade do Duosa...czyli androidowe zmiany

Była sobie taka firma, z telefonów której (prawie) wszyscy korzystali lub wszyscy chcieli korzystać... W roku 2000 niejaki Dejav Kaljevic zasłynął stworzeniem rozwiązania, które pozwalało prosto i przyjemnie zgrywać i wgrywać pliki z firmware do tychże urządzeń. To dało początek modyfikacji i później wielu użytkowników dodawało sobie gry lub menu z jakimiś przydatnymi funkcjami (oczywiście prymitywnymi z dzisiejszego punktu widzenia, ale wtedy...). Firmie zaczęło się to nie podobać i w kolejnej generacji (DCT4, itd.) zaczęto firmware m.in. szyfrować.

Bezpieczeństwo w praktyce....Czyli jak zostać gimbusem...

Niedawno opublikowałem tutaj krótki typowo blogowy wpis Bezpieczeństwo w praktyce....czyli krótki przegląd zabezpieczeń w.... Było to kilka uwag z punktu widzenia bardzo przeciętnego zjadacza chleba na temat tego, co można zobaczyć w kilku znanych sklepach (a nie szczegółowa analiza jaką czasem możemy przeczytać na różnych stronach zajmujących się tematyką bezpieczeństwa).

Chciałbym się odnieść do komentarzy....

APN 2.0 czyli jak sobie ułatwiłem życie w Androidzie....

Dawno, dawno temu ktoś wymyślił, że MMSy i dostęp do Internetu w sieciach komórkowych wymaga ustawień takich jak adres komputera operatora. Użytkownicy zaczęli je pracowicie przepisywać z materiałów operatorów do swoich urządzeń, czasem operator pozwalał na przesłanie ich na urządzenie SMSem (w tamtych czasach takie SMS potrafiły też tworzyć aplikacje typu Open Source, czyli nie chwaląc się np. "moje" Gammu ).

Bezpieczeństwo w praktyce....czyli krótki przegląd zabezpieczeń w kilku sklepach

Załóżmy, że teoretycznie SSL i HTTPS jest niezłamane... Czy sklepy internetowe we właściwy sposób dbają o dane Klientów i pozwalają im dokonywać zakupów tak aby wszystkim wokół nie było wiadomo co kupują ?

Pomyślałem, że zrobię krótkie podsumowanie kilku wybranych serwisów z naciskiem na te sprzedające ebooki (bądź co bądź są twory elektroniczne, więc i sklepy powinny być raczej nowoczesne):

Nowoczesność czyli LTE i Cordova ?

Ostatnio miałem okazję "pobawić się" przez chwilę S4 mini i9195 z LTE. I chociaż telefon ten nie obsługuje wszystkich sieci używanych w Polsce (konkretnie TD-LTE w paśmie 38), to ja akurat chciałem sprawdzić sobie zasięg w Play. Wejście do menu i konsternacja - opcji LTE brak. Krótkie googlowanie, użycie aplikacji ServiceMode Shortcut i jest....ikonka 4G.