Nintendo kontra szara strefa: Trybunał Sprawiedzliwości UE uznał, że firma nie może tak po prostu blokować wszystkiego

Z punktu widzenia producenta sprzętu do gier, modyfikowanie urządzenia z myślą o uruchomieniu na nim nieautoryzowanego oprogramowania jest postępowaniem wymierzonym w dobro danej firmy i od tego wychodząc Nintendo procesuje się już od jakiegoś czasu z wieloma sklepami z szarej strefy. Boje toczy w imię walki z piractwem, podczas gdy atakowani w sądzie oczywiście od niecnego procederu odcinają się grubą kreską, zaznaczając, że oferowane przez nich produkty opracowano głównie z myślą o homebrew, czyli przykładowo nieoficjalnych odtwarzaczach multimedialnych. Spór trafił w końcu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznał, że Nintendo jak najbardziej ma prawo do stosowania w swoich konsolach zabezpieczeń, jeżeli chodzi o bronienie się przed takimi nielegalnymi treściami, ale nie powinno ograniczać używania legalnych wytworów domorosłych programistów i fanów. Japończycy nie składają broni.

Obraz

Trybunał zaznacza, że wobec tego potrzebne jest dokładne przyjrzenie się sposobowi wykorzystywania sprzedawanych przez sklepy internetowe narzędzi do obchodzenia zabezpieczeń. Tu oczywiście Nintendo dalej trzyma się swojego stanowiska, że chodzi głównie o uruchamianie nielegalnych kopii gier, więc firma pewna jest wygranej w całej sprawie. Dostała jednak przykazanie, by rozpatrzyła sposoby utrudniania życia piratom, ale nie rozwojowi sceny homebrew jako takiej. Blokowanie wszystkiego jak leci jest według Trybunału zwyczajnie zbyteczną przesadą. Czy faktycznie coś się teraz zmieni?

Traktowanie wszystkich jak złodziei jest popularną praktyką, a przecież faktycznie nie każdy chcący podjąć się modyfikacji konsoli czy innego (domyślnie zamkniętego) sprzętu robi to od razu z myślą o zagraniu w grę ściągniętą z torrentów. W wielu przypadkach chodzi o proste dodanie funkcjonalności, której zabrakło w podstawowym oprogramowaniu (jak odtwarzanie filmów, muzyki czy przeglądanie komiksów), albo zabawę z alternatywnymi systemami operacyjnymi (że przypomnę o sprawie Linuksa na PS3). Owszem, homebrew jest często furtką dla piratów, warto jednak pamiętać, iż niezależni programiści świadomi są zagrożeń, wynikających z odnajdywania przez nich pewnych dziur w firmware i nierzadko w obliczu potencjalnego złego ich wykorzystania w ogóle nie publikują swoich odkryć. Gdyby legalnie, z pomocą narzędzi dostarczonych przez producenta konsoli, mogli dodać coś od siebie, świat byłby piękniejszy, prawda?

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
ProgramData - co to jest i czy można tam sprzątać?
ProgramData - co to jest i czy można tam sprzątać?
Używasz mObywatela? Koniecznie zapisz ten numer telefonu
Używasz mObywatela? Koniecznie zapisz ten numer telefonu
Skyscanner trafił do ChatGPT. Lotów można szukać zwykłą rozmową
Skyscanner trafił do ChatGPT. Lotów można szukać zwykłą rozmową
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇