W praktyce mowa jest o uzupełnieniu funkcji plików na żądanie, która od jakiegoś czasu jest już dostępna dla użytkowników Windowsa 10 korzystających z chmury Microsoftu. Pliki przechowywane na dyskach w chmurze są w typowy sposób osiągalne z poziomu systemowego Eksploratora plików, jednak w praktyce nie znajdują się na dysku lokalnym. Dokumenty są pobierane na komputer w momencie pierwszej próby dostępu i dopiero od tego czasu zostają już na dysku w formie lokalnej kopii. Nowa opcja w ustawieniach systemu jest więc jej uzupełnieniem, bo ma pomóc ponownie usunąć pobrane pliki i zostawić je tylko w chmurze, o ile użytkownik rzadko z nich korzysta.
By działanie nowej opcji nie było problematyczne, w ustawieniach systemu będzie można samodzielnie wybrać, w jaki sposób ma działać. Użytkownik może tutaj wskazać, przez jaki okres dany plik musi pozostać na dysku nietknięty, by system sklasyfikował go jako dawno używany, a przez to usunął jego lokalną kopię, pozostawiając tylko tę w chmurze OneDrive. Do wyboru jest 1, 14, 30 lub 60 dni, a dobra informacja dla sceptycznie nastawionych jest taka, że z nowej funkcji wcale nie trzeba korzystać. Po wybraniu opcji Nigdy, narzędzie oczyszczania dysku zostawi lokalne pliki w spokoju i nie będzie ingerować w ich synchronizację z chmurą.
WIDEO
Zainteresowani działaniem nowej funkcji mogą ją znaleźć wśród opcji Czujnika pamięci, które znajdują się w systemowych ustawieniach, w kategorii System i zakładce Pamięć. Można stąd także zdecydować o usuwaniu plików tymczasowych, a w razie potrzeby uruchomić kasowanie niepotrzebnych danych ręcznie. Raz jeszcze warto przypomnieć, że na tę chwilę nowa opcja dostępna jest wyłącznie w Windowsie 10 dla testerów. Regularni użytkownicy będą z niej mogli skorzystać dopiero po instalacji październikowej aktualizacji systemu, której dokładna data premiery nie jest jeszcze znana.