W Rosji trwa internetowa wojna domowa. Fani Telegrama ośmieszają cenzurę
Po przychylnym dla nich wyroku sądu, z wielkim entuzjazmemurzędnicy rosyjskiego regulatora telekomunikacyjnego Roskomnadzorrzucili się do blokowania popularnego komunikatora Telegram, takjakby rozkaz przyszedł od samych najwyższych władz na Kremlu.Tymczasem już teraz widać, że Telegrama nie ma jak zdławić.Dobrze zaprojektowana architektura i zaangażowanie społecznościsprawiają, że Rosjanie wciąż śmiało korzystają z tej aplikacjijako narzędzia bezpiecznej komunikacji i źródła informacji.Dławione jest za to wszystko inne, pokazując że rosyjski urzędnikw swojej mentalności niewiele się zmienił od czasów opowiadańNikołaja Gogola.