Wieczny trial, czyli na czym zarabiają WinRAR i przyjaciele?
Wszyscy znamy ten stary i zużyty dowcip, w którym twórcy archiwizatora WinZip urządzają w siedzibie firmy imprezę, bo ktoś na świecie, przypadkiem, pierwszy raz kupił licencję na ten program. Wiadomo oczywiście, że nie jest tak, że kompletnie nikt nie kupuje licencji na WinZip czy WinRAR. Ale ta nieskończona wyrozumiałość okresów próbnych nierzadko skłania do zastanowienia. Jakim cudem taki model jest opłacalny, skoro tak łatwo go obejść? Na czym tak naprawdę zarabiają twórcy owych programów, regularnie przecież aktualizowanych? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.