W przypadku Wiedźmina 3 przykładowo przyznają się do czerpania inspiracji dla systemu walki z gier Arkham z Batmanem, nie znaczy to niemniej, że rezygnują ze statystyk, zbierania przedmiotów, różnego rodzaju oręża, smarowideł czy zabaw w alchemika. Sporo radości będzie z nieobowiązkowego tropienia potworów, co łączyć ma się ze starannymi przygotowaniami do ich zgładzenia, a sam wątek główny zaoferuje 50 godzin napędzanej niezwykłą historią (36 zakończeń) rozgrywki, z wizją 100 do nawet 200 przy próbie wypełnienia wszystkich zadań. Doświadczenia wyniesione z prac nad wszystkimi Wiedźminami znajdą także odzwierciedlenie w futurystycznym Cyberpunku 2077, który to, jak przekreśla plotki studio, naprawdę nie jest wieloosobową strzelanką.
CD Projekt RED zaznacza przy okazji, że w dalszym ciągu zespół jest otwarty na kwestię udzielania licencji na wykorzystanie autorskiej technologii REDengine innym. Przy okazji Zabójców Królów nastawiałem się na wzrost zainteresowania silnikiem i również stopniowe upowszechnienie się go w grach RPG, tak jak Unreal Engine czy CryENGINE dominują w przypadku strzelanek, ale nic takiego nie nastąpiło. Obecne wydanie narzędzi CDP RED potrafi wyciskać już z konsol nowej generacji niemal wszystkie soki, więc być może Dziki Gon przyniesie tutaj wreszcie konkretny ruch w interesie.