Odpowiadały one także za generowanie i płynne łączenie animacji w Max Payne 3, Red Dead Redemption albo projektach z serii Star Wars: The Force Unleashed. Do podążania wspólną drogą przekonał szefostwo NaturalMotion Don Mattrick, który w zeszłe wakacje zostawił Microsoft dla Zyngi, ale na pewno do wyobraźni przemówiło im też ponad pół miliarda innych, zielonych powodów. Od strony organizacji pracy nic się ponoć nie zmieni. Zespół robi dalej to, co robił, pod identyczną nazwą, a zyskuje teraz dostęp między innymi do konkretnych technologii serwerowych czy szerokiej sieci promocji.
Równocześnie jednak Zynga ogłosiła falę zwolnień. Redukcja objęła 15% pracowników, czyli 314 osób. Wszystko w imię oszczędności. To też jeden z ruchów Mattricka, mający na celu poprawienie kondycji firmy. Stara się zmniejszać straty rok do roku. Nie była to łatwa decyzja, ale jak na obecne potrzeby utrzymywano niby po prostu za dużą kadrę.