r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple'owi nie chodzi o patenty, chodzi o pozycję lidera

Strona główna AktualnościBIZNES

Można było pomyśleć, że był to pierwszokwietniowy żart — Apple przed sądem domaga się odszkodowania wysokości ponad 2 miliardów dolarów od Samsunga. Tym razem „poszkodowany” zwraca uwagę na to, że koreański gigant skopiował kilka kluczowych funkcji z systemu iOS.

Po pierwsze i chyba najzabawniejsze: patent 7 761 414, czyli asynchroniczna synchronizacja danych między urządzeniami. Jak słusznie zauważyło kilku redaktorów przede mną, język, którym napisany został ten dokument, powinien dostać jakąś nagrodę w plebiscycie niezrozumiałości. W skrócie chodzi o to, że aplikacja może w tym samym czasie wykonywać zadania dla użytkownika i synchronizować dane w tle. W efekcie dane użytkownika są natychmiastowo dostępne na innych urządzeniach i w usługach, czego przykładem są wpisy w kalendarzu czy notatki wysłane do iCloud. Warto tu zaznaczyć, że patent nie obejmuje synchronizacji danych w ogóle, ale tylko jedno konkretne rozwiązanie — i podobno właśnie to rozwiązanie jest dostępne w systemie Android.

Po drugie: patent 8 046 721, czyli odblokowywanie urządzenia przez wykonywanie gestu na obrazku. Klasyk gatunku i amunicja wielokrotnego użytku. Mimo że oczywisty i, jak się okazało, wcale nie tak innowacyjny, był skuteczną bronią przeciwko HTC.

r   e   k   l   a   m   a

Po trzecie: patent 8 074 172, czyli metoda, system i graficzny interfejs użytkownika dla podpowiadania słów podczas pisania. Projektantom z Apple'a trzeba oddać, że istniejące od zarania dziejów podpowiadanie słów na podstawie słownika uczynili łatwym w użyciu — podpowiedź pojawia się w polu, w którym piszemy, i wystarczy nacisnąć spację, aby skorzystać z podpowiedzi. Domyślna klawiatura Androida działa bardzo podobnie.

Po czwarte: patent 5 946 647 z 1999 roku. System iOS rozpoznaje niektóre słowa kluczowe w wiadomościach, mailach czy różnych tekstach i podświetla takie informacje, jak daty czy adresy. Jeśli użytkownik dotknie taki odnośnik, zostanie zapytany, czy dodać wydarzenie do kalendarza bądź czy chce obejrzeć mapę. Takie możliwości znajdziemy też między innymi na urządzeniach LG.

Po piąte: patent 6 841 959, który jest osią mechanizmów wyszukiwania, używanych na urządzeniach Apple'a. Wyszukiwanie czegoś na jednym urządzeniu zwróci również wyniki z innych urządzeń tego samego użytkownika oraz z Sieci. Brzmi znajomo?

Linia obrony Samsunga jest prosta — to nie on wprowadził powyższe funkcje do systemu i żaden z programistów czy projektantów pracujących w koreańskim koncernie nie jest za ich obecność odpowiedzialny. W Sądzie Dystryktowym w San Jose (tym samym, który nałożył na Samsunga rekordową karę wysokości prawie miliarda dolarów), przed sędzią Lucy Koh, reprezentujący Samsunga Peter Quinn wskazał w kierunku Google. Harold McElhinny, stojący po stronie nadgryzionego jabłka, jest zdania, że Google nie jest winny. To Samsung jest odpowiedzialny za umieszczenie tych możliwości w swoich urządzeniach i dalsze naruszanie patentów.

Nie przeszkodziło to koreańskiemu gigantowi oskarżyć Apple'a o skopiowanie dwóch pomysłów. Jednym z nich jest mechanizm przyspieszający przesyłanie wideo po łączach bezprzewodowych. Podczas posiedzenia Apple został oskarżony o zbyt szerokie stosowanie swoich patentów, Samsung zaś o brak fantazji w szukaniu własnych rozwiązań.

Cytowany przez Fox News Michael A. Carrier, wykładowca renomowanej Rutgers School of Law–Newark, twierdzi, że takie zachowanie doprowadzić może tylko do marnowania czasu pracowników i pieniędzy firm na wynajdowanie koła na nowo tylko po to, aby unikać pozwów. Apple'owi prawdopodobnie nie chodzi o pieniądze, prędzej o usunięcie konkretnych rozwiązań z urządzeń. Drugiego dnia procesu Phil Shiller, szef marketingu Apple'a stwierdził, że obecność tych funkcji w systemie konkurenta sprawiła, że ludzie zaczęli kwestionować innowacje Apple'a oraz przestali wierzyć w zdolność firmy do wymyślania czegoś nowego. Google na razie milczy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.