r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Crowd funding na topie — jak twórca Monkey Island zaskoczył branżę

Strona główna Aktualności

Pomysł na finansowanie powstawania gier przez fanów nie jest nowy, bo chociażby wyspecjalizowana w tym strona Kickstarter istnieje od 2008 roku, lecz dopiero w ostatnich dniach zdarzył się cud, dzięki któremu nagle zwrócono większą uwagę na tak zwany crowd funding. Zaraz po tym, jak Tim Schafer — ojciec serii The Secret of Monkey Island czy Maniac Mansion — w kilkanaście godzin zebrał ponad milion dolarów na kolejny projekt.

Schafer ma swoje komercyjne studio Double Fine, radzące sobie całkiem nieźle, ale po głowie od jakiegoś czasu chodziła mu klasyczna przygodówka. Problem w tym, że to praktycznie wymarły gatunek gier i żaden wydawca nie wyłożyłby na realizację projektu pieniędzy. Ostatecznie Tim postanowił spróbować czegoś innego. Za pośrednictwem Kickstartera poprosił chętnych o datki na tworzenie dzieła, oczywiście za odpowiednie bonusy. Całkowite koszty oszacowano na 400 tysięcy dolarów, jedna czwarta tej sumy przeznaczona miała być na przygotowanie filmu dokumentalnego o grze. Wymagane fundusze zebrano w 8 godzin. Do tej pory powierzono Schaferowi ponad 1,6 miliona dolarów i suma ta ciągle rośnie. A zbiórka potrwa jeszcze przez 29 dni…

W branży rozrywkowej zapanowała konsternacja — no bo masa ludzi dobrowolnie wykłada morze gotówki na deweloperkę. Obsidian Entertainment, znane głównie z pozycji RPG, niby od niechcenia zapytało fanów, co by chcieli sobie ewentualnie sfinansować. Na razie w propozycjach prowadzi Planescape: Torment 2 — obowiązkowo z izometrycznym rzutem na akcję. David Jaffe, współtwórca God of War czy Twisted Metal, też rozważa tego rodzaju gromadzenie środków na przyszłe projekty swojego nowego studia w San Diego, równocześnie podkreślając jednak, że przypadek Schafera może „wiosny” nie uczynić. Tak czy siak, w Wielkiej Brytanii zaczęto nawoływać do zmiany prawa, aby zalegalizować ten sposób pozyskiwania finansów — crowd funding — na rozwój projektów. Niekoniecznie tylko gier.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście w przypadku, kiedy ktoś prosi o nasze ciężko zarobione pieniądze, niezwykle ważne jest kto. Tim Schafer charakteryzuje się reputacją szalonego producenta gier, ale otwartego na ludzi, który poprzez swoje pozorne dziwactwa zyskał niesłychaną sympatię. Mamy przy okazji także potwierdzenie tego, że dobry kontakt z graczami, tak podkreślany ostatnio przez rodzime CD Projekt RED, przynosi wymierne rezultaty.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.