r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Denuvo złamane, DOOM w rękach crackerów. Wkrótce ulegną kolejne gry?

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

Stworzona dwa lata temu przez austriacką firmę Denuvo Software Solutions GmbH technologia Denuvo długo była postrachem piratów – jej wersję 2.0 uznano za najlepszy system antycrackerski na rynku. Działanie zabezpieczenia było objęte tajemnicą, choć mówiono różne rzeczy, o polimorficznym kodzie i 64-bitowym silniku szyfrującym, wykorzystującym unikatowe dla danego komputera klucze. Wśród zabezpieczonych przez Denuvo gier znalazły się takie hity jak Star Wars Battlefront, Just Cause 3, czy wreszcie słynny DOOM. I to właśnie w tej ostatniej grze zabezpieczenia Denuvo zostały w końcu pokonane. Co więcej, ten crack jest daleko istotniejszy od osiągnięcie chińskiej grupy 3DM, która w grudniu 2014 roku złamała Dragon Age: Inquisition.

W pierwszym podejściu do Denuvo 2.0, Chińczycy osiągnęli sukces dzięki błędowi, którego dopuścił się wydawca. Normalnie uruchomienie skopiowanej gry na innym pececie jest niemożliwe, każdy z ważnych komponentów komputera, na którym wykonano pierwszą instalację dostaje przypisany własny unikatowy klucz, zapisywany w pamięci urządzenia – i podczas testu oryginalności gra nieustannie się do tego klucza odnosi. Nawet uruchomienie na identycznej sprzętowo maszynie nie jest możliwe, ze względu na wykorzystanie przy generacji kluczy pseudolosowych liczb karmionych sprzętową entropią. Jednak w Dragon Age: Inquisition znaleziono przez przypadek kod, który pozwalał na ominięcie weryfikacji autentyczności gry.

To właśnie dlatego 3DM niemal poddało się w końcu podczas prób złamania Just Cause 3. Wtedy to zdemoralizowani poziomem trudności zabezpieczeń chińscy crackerzy ogłosili, że niebawem nie będzie już na świecie darmowych gier, ponieważ postępy w dziedzinie szyfrowania są bardzo szybkie – i gry po prostu staną się nie do złamania.

r   e   k   l   a   m   a

Grupa /mkdev nie przejęła się jednak tą wizją i zapisała się w historii jako pierwsza, która pokonała Denuvo 2.0. DOOM został złamany, zabezpieczenia całkowicie ominięte poprzez usunięcie przełączników uruchamiających weryfikację kluczy. Jak crackerzy poinformowali na łamach reddita, to nie jest jeszcze finalna wersja cracka, ma kilka usterek, nie można np. zapisywać ustawień i profilu, ale i tak przebudowany plik EXE pozwala na przejście całej gry. Na dowód opublikowano zrzuty ekranów, na torrentach można jednak znaleźć też już działający crack.

Teraz wygląda na to, że za chwilę złamane zostaną kolejne zabezpieczone przez Denuvo gry. To już się dzieje – zaraz po DOOM-ie padł Rise of the Tomb Raider, złamany przez rosyjskiego crackera Bronco. Tak przynajmniej twierdzą niektórzy na reddicie, choć wiarygodność działania tego ostatniego cracku pozostaje wątpliwa.

Po raz kolejny jednak widzimy, że jedyne co mogą osiągnąć zabezpieczenia DRM, to spowolnić crackerów i zirytować płacących użytkowników (wielu narzekało, że Denuvo bardzo źle wpływa na żywotność napędów SSD – nigdy tego jednak nie udało się potwierdzić). Może jednak o to właśnie chodzi, i nic więcej nie potrzeba? Lwią część pieniędzy na grach zarabia się w pierwszych miesiącach po ich wydaniu, więc jeśli Denuvo było w stanie powstrzymać piratów w tym krytycznym czasie, to można uznać, że spełniło swoje zadanie – i z tego tylko powodu, że zostało już złamane, nie przestaną korzystać z DRM-ów.

A w bliskiej przyszłości pewnie możemy się spodziewać Denuvo 3.0…

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.