r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Doom Doom Hura! Legendarna gra skończyła właśnie 20 lat

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Kiedy człowiek czuje się naprawdę stary? Gdy jednej z jego ulubionych gier stuknie 20 lat na karku. 10 grudnia 1993 roku na rynku pojawił się oto nie kto inny jak Doom firmy Id Software, po którym zaczęło się szumnie mówić o strzelankach FPP jako o dziełach doomopodobnych. Klonów tytułu przez następne lata dostawaliśmy oto całą masę, ale oryginał pozostawał jeden. No, może nie do końca, bowiem nie wolno zapominać o komputerowym pociągnięciu tematu w postaci Dooma II: Hell on Earth, paczce Final Doom, a także już w pełni trójwymiarowym Doomie 3 z dodatkiem Resurrection of Evil (i późniejszym usprawnionym BFG Edition). Po drodze były jeszcze także różne edycje konsolowe, z przetworzonym graficznie Doomem 64 na czele, kilka projektów RPG plus Doom Resurrection na urządzenia z systemem iOS, czyli tzw. strzelanka na szynach.

Niestety na Dooma 4 poczekamy jeszcze długo, o ile projekt w ogóle ujrzy kiedykolwiek światło dzienne. Tytuł będący już od dawna w produkcji ostatecznie zdecydowano się zrestartować, bowiem po drodze zatracono gdzieś ducha marki — a nie należy chyba nikomu tłumaczyć, jak bardzo jest ona dla Id Software ważna. Gracze są cierpliwi i pewnie spokojnie by wypatrywali gry, ale trzeba jednak zaznaczyć, że w ostatnich miesiącach z ekipy odpadli Todd Hollenshead, a niedawno też sam John Carmack zostawił wszystko dla gogli Oculus Rift. Czy porzucić więc nadzieję? Do czasu konkretnych ogłoszeń proponuję odkurzyć pierwowzór — tylko z modyfikacjami.

Jeżeli mielibyście wybrać wyłącznie jedną (bo nie każdemu chce się sprawdzać masę tego, co do znalezienia jest w sieci), nie możecie przejść obojętnie obok Brutal Dooma. Jak sama nazwa wskazuje, powracamy tutaj na Marsa, aby naprawdę bezpardonowo rozprawić się tam z potworami, rozczłonkowując ich, dziesiątkując, wysadzając, dobijając i przy tym wszystkim złorzecząc w amerykańskim stylu. Znane lokacje też szybko stają się nie do poznania, przemalowane na słodki kolor szkarłatny... W wolnym od mordowania czasie warto zaś zapoznać się z pracami zdolnych ludzi z Game Art HQ z okazji 20-lecia. W końcu i oni zaczynali od rysowania Cacodemonów w szkolnych zeszytach. Zobaczcie, do jakiego poziomu byście doszli, gdybyście podążyli tą ścieżką.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.