r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dyski SSD tanieją. Wszystko za sprawą wojny cenowej na Dalekim Wschodzie

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Wiele wskazuje na to, że już niebawem będziemy mogli kupić nośniki SSD za jeszcze niższe ceny. Wszystko za sprawą wojny cenowej pomiędzy producentami kluczowych układów, której efekty widać już chociażby na rynku chińskim. Najważniejsze są w tym przypadku moduły pamięci, które przechowują nasze dane. Coraz większa konkurencja na rynku i w efekcie spadek ich cen pozwala zaoferować użytkownikom dyski za coraz bardziej atrakcyjne kwoty.

Według informacji opublikowanych przez serwis DigiTimes, ceny drastycznie spadają, wynoszą już odpowiednio około 50 dolarów za modele 128 GB, a także 100 dolarów za 256 GB. Wojnę cenową rozpoczęły firmy TIGO Technology i Galaxy Microsystems, które postanowiły walczyć z większymi producentami takimi jak Samsung i Kingston. Korzystają na tym przede wszystkim dostawcy kontrolerów i układów NAND: Marvell, JMicron, czy też Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC). Efekty widać w sklepach: jeszcze 3 lata temu za dysk o pojemności 128 GB musieliśmy zapłacić około 1000 zł. Obecnie to już tylko jedna czwarta tej ceny, zakup dysków o pojemności 64 GB staje się natomiast nieopłacalny.

Weźmy natomiast pod uwagę, że na świecie producentów przybywa. W ostatnim czasie tego typu nośnikami zajęła się również firma AMD, dodając je do swojego portfolio i uzupełniając sprzęt dedykowany graczom. To nic, że jest to sprzęt innej firmy, udoskonalony i sprzedawany pod inna nazwą. Ważne, że istnieje popyt na te dyski i oferta się zwiększa, wymuszając przyśpieszenie produkcji, inwestowanie, ale w efekcie i spadek cen wytworzenia pojedynczego dysku. Coraz większe zainteresowanie widać nie tylko wśród użytkowników indywidualnych, ale również np. branży hostingowej. Serwery korzystające z takich dysków zdobywają popularność, wszystko za sprawą znacznie szybszej pracy.

r   e   k   l   a   m   a

Czy warto zaprzątać sobie głowę technologią SSD? Zdecydowanie tak. Dyski tego typu to nie tylko o wiele szybsze transfery sekwencyjne i losowe, które przebijają nawet rozwiązania pokroju RAID 0 i innych wersji macierzy wykorzystujących paskowanie. SSD to przede wszystkim bardzo niskie czasy dostępu, mniejsze o kilka rzędów wielkości od tych, jakie mogą zaoferować HDD. Dzięki nim otrzymujemy znacznie większą responsywność zarówno systemu, jak i wszystkich aplikacji na nim zainstalowanych. To pozwala „przywrócić do pełni życia” także starsze komputery i dobrze pokazuje, że ich wąskim gardłem jest właśnie dysk. Nie bez znaczenia jest również niewrażliwość na warunki zewnętrzne. W przeciwieństwie do HDD, dyski SSD mogą pracować nawet w temperaturach przekraczających 50 stopni Celsjusza, nie straszne im także wstrząsy, co ma niebagatelne znaczenie w urządzeniach mobilnych.

Do niedawna użytkownicy zainteresowani takim rozwiązaniem mogli martwić się o dwie rzeczy: wytrzymałość, a także stosunek pojemności do ceny. Pierwszy mit został obalony wynikami niedawnego testu, które udowodniły, że nowoczesne SSD pozwalają na ogromne ilości zapisów. Ceny dysków są nadal znacznie wyższe niż HDD o podobnej pojemności – ceny SSD przekraczają 1 zł za każdy GB, w przeciwieństwie do 20-30 groszy za 1 GB HDD, ale niedawno zaprezentowany nośnik o pojemności 3,2 TB, a także wspomniana już wojna cenowa pozwalają stwierdzić, że sytuacja może ulec zmianie. Możliwe, że niebawem połączenie systemowego SSD i HDD jako magazynu na dane nie będzie już koniecznością.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.