GNOME Foundation a OOXML

25.11.2007 8:31, Autor: Grzegorz Niemirowski (gniemirowski), Kategoria: News
NewsImage

GNOME Foundation wydała oświadczenie w odpowiedzi na zarzuty o wspieranie formatu Office Open XML jako standardu ECMA w przeciwieństwie do Open Document Format (ODF).

Kontrowersje pojawiły się, gdy Jody Goldberg, główny programista arkusza kalkulacyjnego Gnumeric, poprosił Fundację o wsparcie jego pracy w TC45-M, komitecie ECMA zajmującym się zgłoszeniem OOXML jako standardu ECMA 376. Uważa się, że działalność ta mocno zwiększyła szanse standardu Microsoftu na stanie się standardem ISO/IEC. Twierdził on także, że wprowadzenie wsparcia dla ODF w Gnumericu było znacznie trudniejsze niż w przypadku OOXML. Nie miało dla opinii publicznej dużego znaczenia, że wypowiadał się wyłącznie w kwestiach technicznych a wsparcie dla Excela zawsze było jednym z celów Gnumerica. Wystarczyło, że wyszły na jaw jego kontakty z Brianem Jonesem, pracownikiem Microsoftu promującym OOXML.

Ponadto zajmowanie się przez Miguela de Icazę, twórcę GNOME, portowaniem .NET i Silverlight na Linuksa postrzegane jest jako wsparcie dla tych technologii udzielane przez GNOME Foundation, a nie jego osobiście. Jakby tego było mało, de Icaza określi OOXML dobrym standardem, który padł ofiarą wrogiej propagandy. W tym przypadku także odczytano to jako głos GNOME.

W końcu w październiku Russell Ossendryver z Worldlabel.com, znany ze sponsorowania konkursu na szablony do OpenOffice.org, na liście dyskusyjnej Open Document Fellowship zapytał wprost, czy GNOME wspiera OOXML. Spotkało się to z wieloma reakcjami, łącznie z wezwaniem Richarda Stallmana aby GNOME, podobnie jak KDE, szybko wydało oświadczenie nieprzychylne standardowi Microsoftu. Goldberg wtedy wyraził swoje niezadowolenie mówiąc, że nikt z krytykującej go społeczności FLOSS nie raczył się z nim skontaktować i wyjaśnić sprawę.

Przyszedł jednak czas na oficjalne oświadczenie GNOME Foundation. Stwierdzono w nim, że ODF jest najlepszym standardem dla firm jak i instytucji rządowych zapewniając innowacyjność, produktywność oraz przejrzystość. Poinformowano, że praca Goldberga w TC45-M nie jest aprobatą dla Office Open XML ani poparciem jego standaryzacji przez ISO. Zaznaczono, że w procesie standaryzacji Microsoft dopuszczał się nieuczciwych praktyk. Społeczność została przestrzeżona przed widzeniem sytuacji w kategoriach biało-czarnych. Oświadczenie broni działalności Goldberga wskazując, że zwrócił on uwagę na wiele problemów z OOXML przez co przyczynił się do ułatwienia implementacji tego standardu w otwartych rozwiązaniach.

Stanowisko GNOME Foundation opiera się w dużej mierze na pragmatycznym założeniu, że standard Microsoftu, jeśli nawet nie będzie standardem oficjalnym, to stanie się nim de facto. Zamiast więc kierować się antymicrosoftową paranoją należy zadbać o wsparcie OOXML w otwartych aplikacjach aby użytkownicy mieli większą swobodę przy pracy z dokumentami. Takie podejście wydaje się rozsądne. Z drugiej jednak strony wielu orędowników otwartości oczekuje od GNOME lojalności przejawiającej się wspieraniu tylko ODF i bojkotem OOXML. Z tego powodu oświadczenie Fundacji zamiast rozwiać wątpliwości może odnieść odwrotny skutek.

Źródło: Linux.com
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (40)  

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 25.11.2007 8:40#1

Co do powyższego nie odniosę się w żaden sposób, bo znam zbyt mało szczegółów.

Natomiast przyznam, że kibicuję Icazie w jego próbach przeportowania Paint.NETa na linuksa. GIMP to stwór wyjątkowo nieintuicyjny i to tylko moje zdanie, ale też specjalistów których miałem okazję o to zagadnąć. GIMPshopa też próbowałem. Skończyło sie na tym, że używam Paint Shop Pro, Paint.NETa i SilkyPiksa w środowisku Windows.

Avatar
IdontgivaF (niezalogowany) | 25.11.2007 9:12#2

"Z drugiej jednak strony wielu orędowników otwartości oczekuje od GNOME lojalności przejawiającej się wspieraniu tylko ODF i bojkotem OOXML."

Ci "fani" otwartosci mogliby juz ropoczac kuracje na nogi.
Na glowe juz za pozno.
Oczekuja lojalnosci - wbrew rozsadkowi, obojetnie od okolicznoci byle na przekor MS. No i sa tam gdzie sa - krzykliwa grupa niczym fundamentalisci islamscy.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 25.11.2007 9:15#3

>Zamiast więc kierować się antymicrosoftową paranoją

Zabawnie to ująłeś Grzegorzu ;D

Może powinieneś napisać "Jak historia wykazuje, Microsoft to nie jest firma godna zaufania. Jej postępek nie wskazuje na to jakoby chciała się naprawdę otworzyć na społeczność FLOSS. Choć reakcje poniektórych liderów społeczności ODF były niewłaściwe, pokierowane emocjami - również nie były one całkowicie bezpodstawne. "

Chyba lepiej to brzmi, i oddaje wydźwięk o firmie, która cały czas dążyła i dąży to zastraszania programistów FLOSS pozwami i patentami. A tak robisz z ludzi z 'wolnościowego środowiska' schizofreników

Avatar
ms-trex (niezalogowany) | 25.11.2007 9:37#4

No cóż, zastanawiam się teraz czy nie porzucić GNOME'a.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 25.11.2007 9:40#5

Te wojenki są idiotyczne. Jakieś bojkoty, walki na formaty wspierane. Widać, że w grę wchodzi duża kasa, a użytkownik tak naprawdę się nie liczy. A mi do pracy w Linuksie, OpenOffice właśnie brakuje tego, ze jak się namęczę nad jakimś dokumentem i go prześlę znajomym, bądź instytucji to mają problem by taki dokument otworzyć poprawnie. Jeśli MS ma lepszy format, to może warto wprowadzić go w alternatywnych pakietach biurowych, by już mieć za sobą kłopoty z pracą nad dokumentami.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 25.11.2007 10:14#6

@Galaktyczny Edek

Teraz masz możliwość wpłynięcia na rozwój UI GIMPa.
http://gimp-brainstorm.blogspot.com/

Avatar
mati(at)desktop (niezalogowany) | 25.11.2007 10:31#7

Popieram twórców gnoma, odcinając się całkowicie od formatów M$ Linux nigdy nie zdobędzie popularności, niestety ludzie są przyzwyczajeni do M$ Office i produkt z nim niekompatybilny będzie na starcie przegrany. Open Office zyskał na popularności właśnie znośną kompatybilnością z .doc i innymi typami plików z MS Office.

Avatar
Midas (niezalogowany) | 25.11.2007 10:33#8

@anonim, bez rozstrzygania, który jest "lepszy" (bo "lepszość" standardu zależy od tego czego konkretne osoby od niego wymagają) jest raczej bardzo prawdopodobne, że to psuedoXML będzie bardziej popularny, ale już być może nie tak jak DOC. Tak czy owak, otworzyć plik ODF będzie można zawsze za darmo (koszt pobrania jakiegoś pakietu biurowego, a wspierających mniej lub bardziej, a w dodatku darmowych, jest coraz więcej).
Poza tym, wiadomo, że jeśli będą dwa standardy ISO, to będziemy mieli formalnie uprawomocniony chaos (a ten nigdy nie jest czymś dobrym) ;-).
Lepiej już chyba nie mieć żadnego standardu oficjalnego, albo jeden nie spełniający oczekiwań innych - bo coś mi się wydaje, że ludziom z Redmond w ODF nie podoba się głównie to, że nie jest to rozwiązanie i nie można go sobie zamknąć i tym samym po raz kolejny spróbować zatrzymać ludzi przy swoich produktach. A przecież pełna implementacja kandydata do standardu wymaga licencji na pewne jego elementy...

Avatar
mjs (niezalogowany) | 25.11.2007 10:46#9

@anonim:
"Jeśli MS ma lepszy format" - no właśnie o to chodzi - czy jest on lepszy, czy po prostu bardziej popularny? Na pewno jest z błędami (np. w kalendarzu gregoriańskim rok 1900 nie jest przestępny, a w OOXML jest)

Pozdrawiam

Avatar
Marian (niezalogowany) | 25.11.2007 10:54#10

[No cóż, zastanawiam się teraz czy nie porzucić GNOME'a.]
Nie rozumiem takiego zachowania, bardzo ważne jest, że Gnome wspiera "standardy" M$ jakie by one nie były. Do póki M$ ma tak silną pozycję na rynku Systemów, Office to jego standardy powinny być wspierane przez aplikacje(aby ułatwić "życie" użytkownikom otwartego oprogramowania i zwiększyć wzajemną kompatybilność) Zachowanie Gnome jest jak najbardziej słuszne.

Pozdrawiam(Gnome user)

Avatar
Pryka (niezalogowany) | 25.11.2007 11:17#11

@Marian dobrze prawi.

Jak Gnome czy inne linuksowe środowiska, aplikacje przestaną wspierać formaty pochodzące od M$ to Linux przestaje praktycznie istnieć bo się w okół nich kręci.

Avatar
abc (niezalogowany) | 25.11.2007 12:20#12

@anonim - może się nie znam, ale powiedz mi prosze, jakie to pisma wysyłasz do urzędów w formie elektronicznej? Ja nie wysyłam nic, znajoma księgowa twierdzi że nic nie wysyła -jedynie płatnikiem do zusu a M$ Office używa z przyzwyczajenia tylko i wyłącznie (bo ją OO wkurza). Proszę o konkretne przykłady.

Avatar
hmm (niezalogowany) | 25.11.2007 12:36#13

Według mnie gosciu ma racje.. bo przeciez nie usuniemy z linuksa/bsd wsparcia dla mp3 avi pdf zip itd bo to są poczesci zamkniete do do tcyh formatów należy swiat koniec i kropka

Avatar
anonim (niezalogowany) | 25.11.2007 12:41#14

@abc - piszesz jakbyś był z innej planety. Miliony przykładów. Pierwszy z brzegu. Piszę aplikację do firmy przedstawiającą moją ofertę. Piszę list/podanie do urzędu. Przesyłam dokumenty do innej firmy z którą współpracuję. Wymiana dokumentów ze znajomymi z uczelni. Większość ma Worda, ja mam Open Office. Co mam Ci kolego napisać jeszcze, że komputer to nie tylko zabawka do gierek, przeglądania internetu, zabierania głosu na forum DP? Pójdziesz do pracy to zrozumiesz. Co to za firma w której jedynie korzysta się z płatnika. Toż to komfort! Przecież głównie chodzi, by właśnie wymieniać się informacją, a nie tworzyć tony papierów.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 25.11.2007 12:47#15

" OpenOffice właśnie brakuje tego, ze jak się namęczę nad jakimś dokumentem i go prześlę znajomym, bądź instytucji to mają problem by taki dokument otworzyć poprawnie. Jeśli MS ma lepszy format, to może warto wprowadzić go w alternatywnych pakietach biurowych, by już mieć za sobą kłopoty z pracą nad dokumentami."
Pragnę zauważyć że zgodnie z ustawą ODF jest standardem wymiany dokumentów akceptowanym przez urzędy(z tego co pamiętam jest taki zapis ale to po części martwy przepis chodź nie do końca)

Avatar
Anon_XXX (niezalogowany) | 25.11.2007 13:01#16

Gnome zawsze był na bakier ze srodowiskiem... począwszy od upośledzania userow powłoki /wszystko za jednym kliknięciem bez ingerencji w potencjalne opcje/ kończąc na wsparciu w ich programach zewnetrznych formatów. KDE zyskiwało wieksza popularnosc, producencie sprzetu i softu jak juz sie chwalili to wlasnie tym ze wspolpracuja z KDE.
Takie widocznie czasny dla Gnome przyszły... swoja droga portujac Silver'a dostaja kase z M$ o czym mozna poczytac na necie - ile? nikt tego nie wiem... ale jedno jest pewne! Apetyt rosnie w miare jedzenia

A co do ODF, głosna ostatnio sprawa, w ktorej wreszcie zabralo glos W3C, oficjalnie potwierdzajac ze ich format nie nadaje sie jako zaminnik ODF - jest stworzony do dokumentacji a nie pracy codziennej!

Po za tym odkąd mam na 40stanowiskach OO.org zniknal problem ze dokument utworzony na jednym stanowisku otwiera sie inaczej na drugi/na innej wersji OO.org - czy to wersja czy firma kompilujaca!

Avatar
anonim (niezalogowany) | 25.11.2007 13:08#17

@anonim
Dobrze piszesz "martwy przepis". W większości firmach jest pakiet MS. Admini krzywo się patrzą na doinstalowywanie czegoś innego. Co prawda ja mogę dać opcję przy zapisie by ty był plik .doc, ale jak życie uczy taki dokument nie zawsze jest poprawnie odczytywany w MSO. I odwrotnie pliki excelowskie mimo wszystko nie są dokładnie otwierane w OO. Standaryzacja by to poprawiła i przyczyniła się do rozwoju alternatyw.

Avatar
Valneo (niezalogowany) | 25.11.2007 13:13#18

@Quest-88 | IPHASH : UT-MT-FG-IJ | 25.11.2007, 08:15
A tak robisz z ludzi z 'wolnościowego środowiska' schizofreników


Ależ nie trzeba nic „robić”. Przykłady szeroko rozpowszechnionego w tym środowisku stanowiska sekciarskiego i absolutnie apragmatycznego znaleźć można na każdym kroku. Ot, chociażby pierwszy komentarz po twoim wpisie (ms-trex | IPHASH : DU-GY-BY-PL | 25.11.2007, 08:37).

Avatar
anonim (niezalogowany) | 25.11.2007 13:32#19

@anonim
"Piszę aplikację do firmy przedstawiającą moją ofertę. Piszę list/podanie do urzędu. Przesyłam dokumenty do innej firmy z którą współpracuję"

A później z dokumentu znika np. "i czasopism":)

Dokumenty, nad którymi się pracuje, mogą być zapiywane w jakimkolwiek formacie, ale dokument finalny lepiej zapisać w PDF, wtedy nikt nigdy nie będzie miał problemu z odczytem.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 25.11.2007 13:35#20

>Co prawda ja mogę dać opcję przy zapisie by ty był plik .doc, ale jak życie uczy taki dokument nie zawsze jest poprawnie odczytywany w MSO. I odwrotnie pliki excelowskie mimo wszystko nie są dokładnie otwierane w OO. Standaryzacja by to poprawiła i przyczyniła się do rozwoju alternatyw.

Panowie, i o to chodzi!
Microsoft nie stworzył OOXML aby ustandaryzować formaty i ułatwić wymianę dokumentów swoim klientom. Tej firmie nie zależy na byciu "otwartym". Wie, że jeśli OOXML dostanie certyfikat ISO, historia zatoczy koło. Jaki jest sens ufać firmie, która do tej pory robiła wszystko aby utrzymać monopol na rynku?

Jeśli naprawdę chcieliby wolności dla wszystkich, udostępniliby specyfikację formatów binarnych i dołączyliby do prac nad OASIS ODF, tak by obecny standard pasował do ich wymagań. OOXML powstał tylko po to by hamować ekspansję konkurencyjnego oprogramowania.

Avatar
wroobel (niezalogowany) | 25.11.2007 13:38#21

@Galaktyczny Edek
A Pixel Image Editor? Do wektorówki Xara Xtreme i Inkscape.

Avatar
normalny (niezalogowany) | 25.11.2007 13:46#22

,,Spotkało się to z wieloma reakcjami, łącznie z wezwaniem Richarda Stallmana aby GNOME, podobnie jak KDE, szybko wydało oświadczenie nieprzychylne standardowi Microsoftu." I wszystko jasne... Nie ważne czy słusznie, czy nie... Ważne, żeby tylko przeciw ms... Prawda jest taka, że to są chorzy ludzie i sami się w końcu wykończą.

Avatar
abc (niezalogowany) | 25.11.2007 13:49#23

@anonim (któryś): jakbyś nie zauważył, możesz spokojnie zapisać dokument w formacie .doc, który jest chyba odczytywany przez M$ Office? Poza tym prosiłem o konkret a Ty dalej ogólnikami walisz (list/podanie do urzędu). W przypadku listu piszesz w treści - nie musisz chyba obowiązkowo dołączać załącznika z podaniem? A przedstawienie oferty - nawet ładniej w pdf-ie wygląda (o ile komuś będzie chciało się to otwierać - raczej wszystko jak wyżej powinno być w mailu żeby jak najmniej kłopotu sprawiać kontrahentowi).
A Twoje wycieczki osobiste nijak mają się do dyskusji...

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 25.11.2007 13:58#24

@Valneo

Odwracasz kota ogonem. Musisz wyróżnić ludzi, którzy tworzą wolne i otwarte oprogramowanie, którzy byli zastraszani/wyzywani przez Microsoft lub przez Ballmera od zwykłych użytkowników, którzy kierują się tylko sympatiami lub antypatiami.

Oficjalne stanowisko Fundacji GNOME jest jak najbardziej pokierowane względami pragmatycznymi, a ludzi siedzących na stołkach nie można oskarżyć o "sekciarski antymicrofolizm".

Póki toczy się walka o "uciskanie" lub uwolnienie rynku, nie można wspierać OOXML. De facto OOXML jest mniej popularny od ODF, który z kolei jest mniej popularny od formatów binarnych Office'a.

Dlaczego wolnościowe środowiska mają wspierać aż taką niszę? Bo jest od MS? Bo monopolista ładuję w jego promocję miliony dolarów? Ponieważ pracownik Microsoftu siedzący w Ecma nazwał europejskim standardem nową specyfikację Microsoftu? Niech wezmą od Microsoftu specyfikację XLSa i poprawią import/eksport - ups, nie da się? Zgadnij czemu? Gdzie to dążenie molocha do otwartości i inter operacyjności?

Nazywasz m-treksa schizofremikiem, później stawiasz jego subiektywną opinię na równi z decyzjami zarządu fundacji. Nieładnie.

Avatar
Thar (niezalogowany) | 25.11.2007 14:08#25

Jaki piękny, tendencyjnie napisany news.

[[Nie miało dla opinii publicznej dużego znaczenia, że wypowiadał się wyłącznie w kwestiach technicznych]]

Gdzie ta 'opinia publiczna'?

[[Wystarczyło, że wyszły na jaw jego kontakty z Brianem Jonesem, pracownikiem Microsoftu promującym OOXML.]]

Do czego 'wystarczyło'? Słowo to jest użyte w taki sposób, by sugerowało czytelnikowi, że panowie spotykają się od czasu do czasu przy piwku, i nie wiadomo właściwie, czego ludzie od nich chcą.

[[Ponadto zajmowanie się przez Miguela de Icazę, twórcę GNOME, portowaniem .NET i Silverlight na Linuksa postrzegane jest jako wsparcie dla tych technologii udzielane przez GNOME Foundation, a nie jego osobiście.]]

Ponownie - gdzie, przez kogo? Nie słyszałem żadnych głosów potępiających Icazę za te projekty - co najwyżej wskazujące na braki w samych technologiach .NET i Silverlight.

[[Jakby tego było mało, de Icaza określi OOXML dobrym standardem]]

Zaomniano dodać, że Icaza nie podał w owym wątku żadnych argumentów wspierających ten pogląd - zaś jego dysputanci kilkakrotnie wysuwali szeroko znane kontrargumenty. Icaza stwierdził właściwie, że OOXML jest dobry, bo otwarty. Na zarzuty, że otwartość OOXML również pozostawia wiele do życzenia odpowiadał, że to jest właśnie przejaw owej propagandy.

[[Spotkało się to z wieloma reakcjami, łącznie z wezwaniem Richarda Stallmana aby GNOME, podobnie jak KDE, szybko wydało oświadczenie nieprzychylne standardowi Microsoftu.]]

Że co? Stallman wzywał do oświadczenia jednoznacznie deklarującego stosunek do OOXML. Użył porównania do oświadczenia KDE, które było nieprzychylne, ale nie sugerował żadnej odpowiedzi.

[[Stanowisko GNOME Foundation opiera się w dużej mierze na pragmatycznym założeniu, że standard Microsoftu, jeśli nawet nie będzie standardem oficjalnym, to stanie się nim de facto. Zamiast więc kierować się antymicrosoftową paranoją należy zadbać o wsparcie OOXML w otwartych aplikacjach aby użytkownicy mieli większą swobodę przy pracy z dokumentami.]]

Skąd autor newsa to wie? Gdzie są dostępne owe 'podstawy' stanowiska GNOME Foundation? Czy zostało w nich użyte określenie 'antymicrosoftowa paranoja?'

[[Z drugiej jednak strony wielu orędowników otwartości oczekuje od GNOME lojalności przejawiającej się wspieraniu tylko ODF i bojkotem OOXML.]]

Jest również wielu orędowników otwartości, którym zwisa to, czy jest wsparcie dla OOXML, czy nie - byleby ODF wciąż był wspierany. No, ale po co o nich wspomniać?

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 25.11.2007 14:16#26

@wroobel

Właściwie to interesują mnie tylko edytory rastrowe. PIE jeszcze nie próbowałem, miałem okazje wypróbowac tylko jego poprzednika - to znaczy Pixel32. Przyznam, że miałem mieszane uczucia - z jednej strony b. dobrze pomyślany edytor, bez zbędnych funkcji i wodotrysków, z drugiej niestety pod względem jakości kodu przedstawiający dość wiele do życzenia. Pamiętam, że podczas prób miałem Semprona S.754 2800 podkręconego do 2700 Mhz, a i tak niektóre z operacji działały nieznośnie długo, inne zaś się wykrzaczały. Może obecna wersja jest lepsza - nie omieszkam sprawdzić, bo dotychczas nie miałem okazji.

Mówiąc szczerze marzę, aby ktoś kiedyś wziął GIMPa i wyposażył go w dobrze zaprojektowany interfejs, tak jak to pokazał Quest-88 w linku który mi podał. Sam rdzeń GIMPa oceniam wysoko, natomist interfejs jest po prostu zaprzeczeniem intuicji. Wierz mi lub nie, ale byłem kiedyś z wizytą w Wyższej Szkole Wzornictwa Przemysłowego w hannowerze, gdzie GIMP służył za przykład (a w właściwie antyprzykład) złego interfejsu użytkownika. To nie jest li tylko kwestia przyzwyczajeń - GIMP wymaga większego "naklikania" i wiekszego monitora aby osiągnąć ten sam efekt co konkurencja. Niestety ten sam błąd jest powtarzany przez RAW Therapee - program do konwersji plików RAW. Z efektów końcowych działania programu jestem zadowolony, natomiast z ergonomii zdecydowanie nie. W przypadku RAW Therapee zdecydowałem sie jednak wesprzec Gabora Horvatha pewną sumą bo to projekt młody, a Gabor sam zauważa ułomności swojego programu. Natomist w przypadku GIMPa grupa narzekająca na interfejs jest liczna i mówiąca o tym od lat, ale nic z tego nie wynika. Oby to się zmieniło. jak się zmieni, to będę jednym z pierwszych który się przesiądzie na tego "nowego GIMPa".


I luźna myśl na koniec - czasem się zastanawiam dlaczego środowiska Open Source z uporem maniaka ciągle wymyśla koło. Dam przykłady okołoopenoffisowe:
- kiedyś bawiłem się w skompresowanie instalki (windowsowej) opensourcowym 7-Zipem zamiast plików CAB tak lubianymi przez Microsoft. Predkość wypakowywania taka sama, a wielkość instali spadła z około 100 do 65 megabajtów. Jest różnica?
- ostatnio miałem okazję śledzić na sieci coś co mnie interesuje tj. przymiarki do nowego modułu zarządzania bibliografią w OOo. Moim zdaniem należałoby włączyć do instalki opensourcowego JabRefa, który jest produktem dojrzałym, chodzącym w javie (teraz to nie przeszkoda, poza tym OOo i tak używa javy do niektórych czynności) i kładącym na łopatki wszelką konkurencję darmową i komercyjną. Dodam aby sprawa była jasna - jest także dużo SZYBSZY od konkurencji. Ale nie...
- śledzę postępy prac nad Tesseractem. Zamiast słowników OpenOffice i Hunspella (którego po prostu UWIELBIAM!) obecnego w OOo, wdroży się prosty słowniczek i to tylko dla podstawowych języków świata (polskiego brak). Jak to usłyszałem to pomyślałem, że chyba ktoś nadużył peyotlu....

Avatar
Valneo (niezalogowany) | 25.11.2007 14:21#27

@Quest-88 | IPHASH : UT-MT-FG-IJ | 25.11.2007, 12:58
Musisz wyróżnić ludzi, którzy tworzą wolne i otwarte oprogramowanie, którzy byli zastraszani/wyzywani przez Microsoft lub przez Ballmera od zwykłych użytkowników, którzy kierują się tylko sympatiami lub antypatiami.


Czyżby twórcy oprogramowania nie byli ludźmi i wobec tego byli wolni od sympatii i antypatii? Nie sądzę. Owszem, to są różne środowiska (twórcy i użytkownicy), ale jednak przenikające się i w obu znaleźć można przykłady sekciarstwa (oraz, oczywiście, rozsądnego podejścia do sprawy, ale nie o tym teraz mówimy). Podałem po prostu pierwszy z brzegu przykład.

Avatar
gniemirowski (niezalogowany) | 25.11.2007 14:21#28

@Thar: źródło newsa jest podane

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 25.11.2007 14:29#29

@Galaktyczny Edek

"- ostatnio miałem okazję śledzić na sieci coś co mnie interesuje tj. przymiarki do nowego modułu zarządzania bibliografią w OOo. Moim zdaniem należałoby włączyć do instalki opensourcowego JabRefa, który jest produktem dojrzałym, chodzącym w javie (teraz to nie przeszkoda, poza tym OOo i tak używa javy do niektórych czynności) i kładącym na łopatki wszelką konkurencję darmową i komercyjną. Dodam aby sprawa była jasna - jest także dużo SZYBSZY od konkurencji. Ale nie..."

Co odpisali deweloperzy? Możesz podać link do issuezilli?

Btw. Wciąż używasz Jabbera?

Avatar
Thar (niezalogowany) | 25.11.2007 14:29#30

@gniemirowski

No tak, źródło newsa jest podane - a ja umywam ręce. Wiesz, kiedy podaje sie informację na 5 akapitów wypadałoby brać trochę większą odpowiedzialność za to, co się pisze. A nie mówić 'ja to tylko tłumaczę'.

Poza tym, wystarczy porównać długości obydwu newsów. Zdanie dotyczące 'paranoi' brzmi u ciebie:

[[Zamiast więc kierować się antymicrosoftową paranoją należy zadbać o wsparcie OOXML w otwartych aplikacjach aby użytkownicy mieli większą swobodę przy pracy z dokumentami. Takie podejście wydaje się rozsądne.]]

Natomiast u źródła:

[[For one thing, although the Foundation understands the paranoia in the free software community about anything to do with Microsoft, clearly it failed to understand the uncertainty generated by its own actions and the activities of those peripherally associated with it.]]

Nieprawdą jest, że wyłącznie przetłumaczyłeś cudzą informację, bo chociażby w tym przykładzie nadałeś zdaniu zupełnie odmienne znaczenie.

Avatar
abc (niezalogowany) | 25.11.2007 14:37#31

@Galaktyczny Edek
a co powiesz na Gimpshop? Jest na DP.

Avatar
gniemirowski (niezalogowany) | 25.11.2007 14:38#32

@Thar: nigdzie nie napisałem, że wyłącznie przetłumaczyłem. Nie uważam też, jakobym zupełnie zmienił znaczenie.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 25.11.2007 15:03#33

@Galaktyczny Edek

>zastanawiam dlaczego środowiska Open Source z uporem maniaka ciągle wymyśla koło

W przypadku OO.o, odpowiedź wydaje się dosyć prosta. Czy programiści JabRefa podpiszą JCA?

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 25.11.2007 15:59#34

@ Quest-88

Wiesz, z nikim z OOo sie nie kontaktowałem, za to miałem okazję powymieniać maile z ludźmi od JabRefa, bo tow gruncie rzeczy projekt trzyosobowy, wiec o koordynację jest prosto. O tę konkretną sprawę nie pytałem, za to przekazałem około roku temu parę uwag co do działania programu i po kilku tygodniach te uwagi zostały uwzględnione. Przyznam, że przy takim podejściu ocena programu - i to nie tylko moja, ale tez np. tu: http://fileforum.betanews.com/detail/Jabref_for_Windows/1148267266/1 - jest tak wysoka. Po prostu nie wyobrażam sobie używac czegokolwiek innego, obojętnie czy to będzie Biblioscape czy Bibus. Oba programy na b. w porównaniu z JabRefem są porażająco słabe. I znow to nie tylko moja opinią, ale każdego kto się zetknął z tym programem. To co w nim fajne, to to że jego projektanci myślą "na jutro", na przykład podczas sortowania rekordów program pracuje na obu rdzeniach procesorów dwurdzeniowych, czego nie robi poza nim ŻADEN program tego rodzaju. Przy wielu tysiącach rekordów to ma kolosalne znaczenie.

Jabbera w zasadzie juz nie używam. Mam konto gmailowe (Google talk to przecież jabber...), ale od wielu miesięcy jabbera nie użyłem. Po prostu środowisko w jakim się obracam jest raczej "bezkomunikatorowe" i chodzi mi o wszelki IM.

Avatar
dsp32bit (niezalogowany) | 25.11.2007 16:50#35

nie mozna isc pod prad swoje nalezy promowac insze nalezy bonusowo wspierac XD
Do zastosowan domowych linux juz sie nadaje w 100% do zastosowan przemyslowych tez sie nadaje ale poki co nie ma potrzebnych aplikacji....... krokiem do popularyzacji srodowiskk Unix/BSD powinny byc przyjemne IDE i narzedzia by programisci łaskawym okiem sie patrzyli na owe platformy

Avatar
Loombago (niezalogowany) | 25.11.2007 17:36#36

Ktoś tam napisał chyba przestane korzystać z Gnome. Lol ja nie wiem czy co poniektórym się w głowach nie poprzestawiało. Bardzo dobrze, że będzie wsparcie dla OOXML jaki by on nie był. Chyba chodzi o wzajemną kompadebilność oprogramowania, a nie o głupie widzimisię bo coś zrobiła firma której się nie lubi.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 25.11.2007 17:54#37

@Galaktyczny Edek

W takim razie ja nie rozumiem twojego zaskoczenia. Przeszukałem issuezillę i żaden użytkownik nie zgłaszał potrzeby wchłonięcia funkcjonalności JabRefa.
http://www.openoffice.org/servlets/Search?mode=advanced

A możesz coś takiego zasugerować. Wygląda na to, że ludzie Suna przeglądają różne aplikacje szukając dobrych wzorców

http://wiki.services.openoffice.org/wiki/Bibliographic_Software_and_Standards_In...
http://wiki.services.openoffice.org/wiki/Category:Bibliographic

Avatar
elfstone (niezalogowany) | 26.11.2007 1:59#38

Porzucanie środowiska ze względu ze ich tworcy stawiaja wieloplatformowosc rozwiazan to lekka przesada.

Dla mnie obecnie najlepszym srodowiskiem pod Linuksa to Gnome. Moze po premierze KDE4 zmienie zdanie.

Co do MS to i tak im nie ufam, ale osoby ktore pragne umozliwic przesiadke z windowsa na inny system nie powinni byc osadzeni o zdrade. Paranoja!

Avatar
ppp (niezalogowany) | 26.11.2007 2:05#39

no szkoda - od jednego odlamu sie zaczyna :/
ehhhh Gnome oj Gnome (a takie fajne)

Avatar
Lukass (niezalogowany) | 26.11.2007 9:17#40

Gnome ma w sumie rację. Wymiana dokumentów w nowym formacie MS musi być zaimplementowana w otwartych programach, bo inaczej znowu będą lądować na marginesie. Używam Gnumerica, to świetny program (szczególnie do wykresów), chciałbym, żeby w przyszłości działał dobrze z plikami z Excela (nowego).

Co do Gimpshopa, może to przypadek, ale jego instalacja strasznie mi zmłóciła Windowsa, a na Linuksie nie próbowałem. W sumie już się przyzwyczaiłem do interfejsu.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av