r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Gdzie Google nie może, tam internautów pośle

Strona główna AktualnościINTERNET

Google przemierza glob w tę i z powrotem, fotografując świat przy użyciu całego parku maszyn. Tam, gdzie można dotrzeć asfaltem, wybierają się kierowcy samochodów Street View. Uliczki zbyt ciasne dla aut to z kolei pole do popisu dla trójkołowych rowerów. W bardziej niedostępne miejsca zapuszczają się ochotnicy z plecakami wypakowanymi elektroniką, a w tym czasie samobieżne roboty rejestrują wnętrza muzeów. Nawet zaśnieżone górskie stoki nie są dla koncernu przeszkodą – specjalnie z myślą o nich stworzono serię skuterów śnieżnych z odpowiednią aparaturą. Mimo to Google nie jest w stanie wszędzie dotrzeć. Chyba że internauci mu w tym pomogą.

Choć Google oficjalnie nie chwali się wynikami sprzedaży Nexusów, podejrzewa się, że sam 4-calowy model znalazł ponad 3 mln nabywców. Każdy z nich ma w ręku telefon zdolny do wykonywania zdjęć sferycznych. Dodając do tego osoby, które zainstalowały niezbędną aplikację na własną rękę, mają smartfona z czystym Androidem 4.2 lub posiadają cyfrowe lustrzanki, otrzymamy całkiem pokaźne grono potencjalnych fotografów. I zdaje się, że koncern wreszcie dostrzegł ten potencjał – nowa funkcja łączenia zdjęć sferycznych w „trasy” to w końcu nic innego, jak zachęta do ręcznego wykonywania widoków Street View (choć w przypadku widoków na łonie natury nazwa nie jest do końca adekwatna).

Cały proces jest wręcz banalnie prosty. Po zrobieniu i opublikowaniu serii niezbędnych zdjęć, wystarczy przejść do galerii, zaznaczyć interesujące nas kadry i wybrać opcję ich połączenia. Dla dodatkowego uproszczenia, Google samo podsuwa nam możliwe ścieżki, oznaczając je szarymi kropkami. Na mapie połączeń widoczne są też żółte punkty symbolizujące zdjęcia Street View – o ile jednak można poprowadzić własną trasę tak, by się z nimi łączyła, o tyle w drugą stronę (przejście z widoku ulicy do naszej ścieżki) jest niemożliwe.

r   e   k   l   a   m   a

Oprócz najbardziej oczywistego zastosowania – dodawania wirtualnych tras tam, gdzie Google jeszcze nie dotarło – funkcja ta otwiera przed internautami górę możliwości. Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać ją do stworzenia choćby niepowtarzalnego, artystycznego fotoreportażu, którego każdy element został uchwycony w innych warunkach atmosferycznych. Zwłaszcza że od momentu udostępnienia Androida 4.4 zdjęcia sferyczne można wykonywać łatwiej i szybciej niż dotychczas.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.