Google zwolnił pracownika za naruszenie prywatności

15.09.2010 12:10, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Google zwolnił jednego ze swoich pracowników za włamania do prywatnych kont Gmail i GTalk.

David Barksdale, 27-letni inżynier firmy Google, przez kilka miesięcy szpiegował czterech nastolatków, włamując się między innymi do ich kont pocztowych. Zdaniem serwisu Gawker Barksdale wykorzystał swoją pozycję w firmie, aby uzyskać dostęp do Gmaila i GTalk swoich ofiar, które znał z widzenia. Zbierał prywatne dane na ich temat, takie jak adresy telefoniczne czy dane osobowe znajomych. Nie wiadomo, jaki był cel działania inżyniera. Barksdale został po cichu zwolniony z firmy, o czym zapewne nikt by się nie dowiedział, gdyby nie raport Gawkera. Jak informuje TechCrunch, Google potwierdził, że pracownika wyrzucono z pracy zaraz po ujawnieniu jego nielegalnych praktyk.

Dobrze, że Google szybko zareagował po wykryciu niezgodnych z prawem działań inżyniera. Problem w tym, że skala zjawiska jest nieznana opinii publicznej. Firma nie informuje o tego typu sprawach. Google zatrudnia 20 tys. pracowników - ilu z nich ma dostęp do prywatnych danych internautów? W jaki sposób firma zabezpiecza dane swoich użytkowników przed niepowołanymi osobami? To tylko przykładowe pytania, na które Google powinien jak najszybciej udzielić odpowiedzi.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (35)  

Avatar
hanthesatan (niezalogowany) | 15.09.2010 12:15#1

Każdy admin, a przynajmniej większość podgląda userów, co to za nowina?!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
greh | 15.09.2010 12:20#2

W ostatnim czasie opętała mnie mania oglądania Terminatora. Wiem, że to może głupie, ale Google na zbyt wiele sobie pozwala. Żeby za chwilę nie było tak jak w filmie (wiem, że to raczej czysta fikcja, ale lepiej pomyśleć do przodu). A mianowicie, żeby nie okazało się, że Google, jako firma szykuje coś takiego jak SkyNet. Wiem, że to co napisałem, wydaje Wam się kompletnymi bzdetami, ale tak może być. Podpisano: John Connor :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Molekularny zajad | 15.09.2010 12:22#3

@greh
niczego nie można być pewnym, żaden z nas tutaj wróżką nie jest więc i takiego obrotu sytuacji nie można wykluczyć.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tores1977 | 15.09.2010 12:22#4

Ciekawe czy powiadomili użytkowników by sobie hasła zmienili? Jeżeli nie to on dalej będzie sobie zaglądał do ich poczty?
Ciekawi mnie też czy taki user może podać sprawcę lub samo Google do sądu

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 15.09.2010 12:23#5

Dostęp do takich danych ma prawdopodobnie stosunkowo niewielu z tych dwudziestu tysięcy pracowników. I nie dziwiłbym się, gdyby „przeciek” o wywaleniu wścibskiego typa spowodowała sama firma Google. Wbrew pozorom zwiększa to, a nie zmniejsza jej wiarygodność. To taka demonstracja: „patrzcie – jak ktoś czegoś takiego spróbuje, to zaraz go łapiemy i wywalamy na zbity pysk”.
Wszyscy wiedzą, że takie rzeczy mogą się zdarzać wszędzie, ale to Google komunikuje, że amatorów cudzych sekretów jest w stanie zidentyfikować i natychmiast, bez sentymentów, wyciągnąć srogie konsekwencje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
cichy341 | 15.09.2010 12:24#6

Google SkyNet opanuje świat!!! brrrrrrrrrrrrrrr
a tak na poważnie to popieram opinie hanthesatan "nic nowego", w Microsoft dzieją się zapewne podobne rzeczy

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
oprych | 15.09.2010 12:29#7

@Meszuge
A niewielu z 20 000 to ile dla Ciebie? 100, 1000? :P Podejrzewam, że całkiem sporo tych pracowników bez większego problemu mogłoby zajrzeć do Twojego, czy mojego konta :P
Jednak taka sytuacja może mieć miejsce nie tylko w Google - w internecie nie jesteśmy anonimowi - podobna sytuacja mogłaby mieć miejsce na poczcie wp.pl, nk.pl czy firmie hostingowej - takie życie.
Nawet do Twoich smsów ma dostęp trochę osób :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 15.09.2010 12:31#8

Nikt nie wymyślił detektora myśli który by potrafił wykryć np. chęć zaglądnięcia do prywatnych danych.

Więc firmy zajmujące się takimi danymi mogą tylko dbać o zapobieganie i radzenie sobie ze skutkami. Wyeliminować procederu nie mogą. Jak zauważył Meszuge jakość i sposób radzenia sobie konstytuują reputację firmy.

@tores1977
Google jak każda firma zmusza pracowników przez rozpoczęciem pracy do zaakceptowania regulaminów. Które powinny zawierać absolutny zakaz zaglądania do prywatnych danych. Więc Google raczej jest chronione, za to pracownika jak najbardziej mogą pozwać poszkodowani.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 15.09.2010 12:40#9

Teraz nic, tylko zamieszczać w googledocs (na przykład) projekt na interes życia i patrzeć, jak ktoś nam go pod....krada ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zulowski | 15.09.2010 12:42#10

Pewnie kręcili się w około jego córki, albo sprzedawali synowi gandzie ;p

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 15.09.2010 12:46#11

@oprych
"A niewielu z 20 000 to ile dla Ciebie? 100, 1000? "

Dla mnie niewielu to jakieś 5-10%. Nie zakładam raczej, żeby dostęp do takich danych był możliwy dla sprzątaczek, kierowców, sekretarek, pracowników działu kard, działu rekrutacji, działu finansowo-księgowego, działu marketingu...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
oprych | 15.09.2010 12:54#12

@Meszuge

Oj sprzątaczki czy kierowcy to pewnie zatrudnieni są na umowy zlecenia czy też przez osobne firmy, więc raczej nie wliczają się do tych 20000 :)
Nie zdziwiłbym się, gdyby to było więcej niż 2000 pracowników,
ale cóż takie są realia :P

Na szczęście dla nas, mało w tym raczej Polaków - więc jeszcze są jakieś szanse na prywatność :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
parasite85 | 15.09.2010 12:55#13

Sądzę, że gdyby poszkodowani chcieli iść do sądu, to Google bardzo szybko wypłaciłoby im odszkodowania - dla takiego gigant pieniążki na odszkodowanie to kropelka w oceanie, a to również bardzo poprawiłoby reputacje firmy.

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 12:57#14

ja miałem taką przygodę we Wrocławiu że jakiś gościu przez cały czas zbierał o mnie informację( trwało to chyba przez jakieś 1.5 roku). Czytał moje gg, maile, hasła wpisywane w google.....I nawet zaczął się ze mną przyjaźnić tzn. siadał koło mnie w ławce. Jak ja sobie np. znalazłem jakąś fają książkę w necie to gościu przychodził do mnie i mówił że ma taką fajną książkę( tą samą co ja sobie wyszukałem ) i pytał mnie czy nie chciałbym żeby mi ją przesłał....pomimo tego że wiedział że mam tą książkę.

w końcu zerwałem znajomość z tym gościem ale ten nie chciał się odczepić...zaczął łazić za mną, rozpowiadać moje choroby...

raz np. wracałem z uczelni mostem pokoju no i gościu szedł sobie z na przeciwka a ja się w tym czasie troszkę tak do siebie uśmiechałem...Przyszedłem do domu, włączyłem kompa i wpisałem sobie w wyszukiwarkę hasło "uśmiechanie się do siebie" na co google dał mi odpowiedz z linkami do forów o schizofrenii ... na drugi dzień przychodzę na uczelnie i słyszę jak gościu patrzy na mnie z daleka i mówi do mojego kumpla że on ma chyba schizkę...

A jak zacząłem szukać informacji o masturbacji to gościu zaczął łazić za mną do ubikacji...chyba chciał mnie podsłuchiwać - a wiem o tym bo sam go na tym przyłapałem...




Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 13:02#15

albo jak sobie szukałem informacji o jedynakach to gościu przychodził do mnie i pytał mojego kumpla czy ma rodzeństwo - jednocześnie patrząc na mnie...i tak prawie bez przerwy

Avatar
ha31337 (niezalogowany) | 15.09.2010 13:10#16

A może to tylko taka scenka pod publiczkę, żeby ludzie myśleli, że w Google ktoś się rzeczywiście przejmuje prywatnością?

Avatar
mati87gda (niezalogowany) | 15.09.2010 13:16#17

@mm435
i obudziłeś się w końcu?

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 13:20#18

dobrze że jest google ssl i Tor

https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/161901/
https://www.google.com

Avatar
dr protektor (niezalogowany) | 15.09.2010 13:21#19

@mm435:
A może gościu tylko szukał u Ciebie informacji nt. nowego silnika tdi do golfa?
Może uznał Cię za zdolnego iżyniera pracującego nad projektem "nowy silnik tdi do golfa czwórki lekiem na smutki mieszkańców wsi i mniejszych miast"?

Avatar
kilowat (niezalogowany) | 15.09.2010 13:27#20

mm435, masz bujną wyobraźnie o.O

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 13:37#21

zerwałem kontak z gościem ale ten zaczął za mną łazić .... pomimo tego że tyle czasu się do niego nie odzywałem. Ja nie rozumiem jak tak można cały czas na kimś siedzieć

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 13:38#22

no ale żeby tak łazić za kimś do ubikacji ?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 15.09.2010 13:51#23

@kilowat

Albo manie prześladowczą lub paranoję. Ewentualnie jedno i drugie :)

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 13:57#24

ale to nie wszystko bo miałem też dziwną przygodę z moim sąsiadem tak jakoś dziwnie zaczął się zachowywać ...np. W windzie zaczął się tak do mnie uśmiechać - wysłałem mu potem parę wulgarnych maili żeby się odwalił - podejrzewam że mnie szpieguję przez internet.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
smaky | 15.09.2010 14:11#25

Bankom powierzamy swoje pieniądze, lekarzom zdrowie, prawnikom własne sprawy.
No bez przesady zawsze trafi się czarna owca, ale nie można popadać w paranoję.

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 14:14#26

Z sąsiadem miałem taki podobny problem że zaczął do mnie skakać na klatce schodowej i dziwnie zerkać na mnie w windzie ... podejrzewam że mnie szpieguję. Wysłałem mu parę wulgarnych maili żeby się odpier..dolił i mam nadzieje że tak zrobi.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 15.09.2010 14:25#27

ktoś się włamywał na konta a wyrzucono kogoś kto ich przyłapał. Za śledzenie owszem jest jakaś kara ale tamtych włamywaczy nie pociągnięto do odpowiedzialności prawnych.
to może się źle skończyć.
pozwolą zjeść dłoń a wezmą całą rękę lub kończynę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
w.p. | 15.09.2010 14:39#28

Dlatego solidny admin jest w cenie. I nie chodzi tylko o wiedzę techniczną. Google jest pełne ludzi o nieprzeciętnej wiedzy, bo firmę na to stać. Ale ciekawe jak właśnie jest u nich ze zwykłą ludzką porządnością. Wiadomo że jak ktoś myśli binarnie to czasami ludzi traktuje gorzej niż swojego laptopa. Google nie jest dobrym wujkiem, rozdającym na prawo i lewo za darmo słodycze. Niby da lizaka, poczęstuje czekoladą. Ale potem dziwnie się uśmiecha i bierze na kolana...

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 14:44#29

Teraz używam "google ssl", "https eveerywhere", a i Tora mam zainstalowanego, a do rozmów Skype.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 15.09.2010 14:56#30

Jest też druga strona medalu - niektórzy mają ostrze objawy paranoi oraz manii prześladowczej.

Nie dalej jak wczoraj pewna dziewczyna (raczej kobieta) napisała do mnie z jakimiś pretensjami. Poszło o to, że napisałem do niej kilka razy - dowiedziałem się, że interesuje się filozofią rosyjską i chciałem coś więcej dowiedzieć się na ten temat (ja bardziej orientuję się w koncepcjach dualistycznych - chiński Taoizm, gnostycyzm itp.). Żadnych podtekstów ani nic z tych rzeczy.
A ta wyskoczyła z pretensjami, że do niej piszę, że ją do czegoś zmuszam (chyba do przeczytania co napisałem przez sam fakt napisania), a tak w ogóle to bała się przeczytać co napisałem i nie otwierała wiadomości, ale z góry wiedziała co napiszę. I w dodatku nie ma ochoty rozmawiać ze mną o bzdurach, bo chce sobie znaleźć chłopaka.

Albo inna. "Obraziła się", bo okazało się, ze znam pewną koncepcję, której nie wolno mi było znać, bo przeczy jej "naukowemu" światopoglądowi. Z znam z czasów podstawówki, bo przeczytałem w jakimś komiksie. Czyli w tym ciemnogrodzie grzechem jest sam fakt przeczytania czegoś.

Avatar
kilowat (niezalogowany) | 15.09.2010 16:15#31

@mm435
Napisz coś jeszcze bo dzięki temu mam ubaw po pachy :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
PiotrVista | 15.09.2010 18:08#32

greh | 15.09.2010 12:20
(...) Podpisano: John Connor :)

- Żeby cyborg myślał to trza mu w instalować sztuczną inteligencję - a wiesz skąd ją najlepiej wziąć, ostatnio naukowcy zainteresowali się sztuczną inteligencją z komputerowych gier bo co jakiś czas jest ona coraz lepsza akurat dla cyborga tylko podrasować do odpowiedniego modelu. ;-)

Avatar
mm435 (niezalogowany) | 15.09.2010 18:40#33

a ostatni wysłałem takiemu jednemu z innego miasta parę - anonimowych - obraźliwych maili i po tygodni jak się z nim spotkałem to tak jakby nie chciał się ze mną witać; odrzucało go ode mnie...zacząłem coś wyczuwać że on może mnie szpiegować wiec mu jeszcze bardziej dowaliłem ... no i on coś do mnie zaczoł pisać że go bezpodstawnie obrażam na co ja odpisałem mu żeby się ode mnie odwalił i przestał mnie szpiegować przez internet; jestem pewny że to robi. Bo skąd by się domyślił że mu to wysyłałem.

Avatar
bambi666 (niezalogowany) | 15.09.2010 19:13#34

troche paradox, ze google wywala kogos za pogladanie uzytkownikow ;D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zulowski | 16.09.2010 2:42#35

@bambi666 (niezalogowany)
Dobre :)

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av