r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

IBM i Apple wspólnie wprowadzą iOS do zdominowanego przez Windows biznesowego IT

Strona główna AktualnościBIZNES

Mimo że trudno sobie dziś wyobrazić dwie bardziej oddalone w strategii, pozycji i linii produktowej firmy IT niż Apple i IBM, to obaj potentaci już ze sobą mieli okazję owocnie współpracować. Do bliskiej współpracy znów powracają – i choć nie chodzi tu o reaktywację Maków z procesorami Power (a szkoda!), to konsekwencje podpisanego wczoraj porozumienia okażą się znacznie bardziej odczuwalne, niż jakiekolwiek decyzje na poziomie sprzętowym.

Umowa partnerska, o której tu mówimy, ma na celu przede wszystkim wzmocnienie pozycji Apple w biznesowym IT, dzięki wykorzystaniu usług i oprogramowania od IBM. W pierwszym etapie Apple zamierza uczynić swoje urządzenia z iOS-em bardziej atrakcyjnymi dla wszystkich tych, którzy ugrzęźli w czysto microsoftowych środowiskach biznesowego IT. Pomoże w tym ponad setka specjalistycznych narzędzi dla poszczególnych branż, w tym natywnych aplikacji dla iOS-a, które będą oferowane pod marką IBM MobileFirst Solutions for iOS. Wiadomo też, że IBM ma zaoferować usługi analityczne i zarządzanie urządzeniami mobilnymi Apple'a dla biznesu.

Apple i IBM chcą też połączyć siły, by zaoferować firmom nową, skrojoną do ich wymagań wersję AppleCare. Cupertino miałoby odpowiadać za wsparcie telefoniczne, zaś technicy Wielkiego Błękitnego świadczyliby pomoc na miejscu awarii. Co najbardziej ciekawe, IBM chce sam bezpośrednio sprzedawać iPhony i iPady swoim biznesowym klientom z całego świata, zobowiązał się też wyznaczyć armię ponad 100 tys. ludzi, głównie konsultantów i programistów, do pracy nad inicjatywami wynikającymi z parterstwa z Apple. By przedstawić to we właściwym świetle, trzeba przypomnieć, że obecnie IBM zatrudnia ponad 430 tys. ludzi.

r   e   k   l   a   m   a

Obie firmy mówią o sobie teraz w słowach tak ciepłych, jak nigdy dotąd. Podczas spotkania szefa Apple Tima Cooka z szefową IBM Ginni Rometty, Cook wzajemną relację określił jako ładnie dopełniające się elementy układanki, podkreślając, że IBM i Apple w niczym ze sobą nie konkurują, więc współpracując mogą stworzyć coś lepszego, niż mogłyby zaoferować samodzielnie. Z kolei pani Rometty stwierdziła, że produkty Apple'a to złota norma dla konsumentów i dzięki współpracy możliwe będzie przekształcenie całych gałęzi gospodarki i zaoferowanie firmom możliwości, których nigdy wcześniej nie miały.

Giełda zareagowała na wieść o partnerstwie bardzo pozytywnie – już po zamknięciu giełdowego dnia, indeksy wartości akcji IBM i Apple'a odnotowały wzrost o odpowiednio 2% i 1,5%. Wielu analityków wciąż jednak nie może się nadziwić decyzji Wielkiego Błękitnego – czemu Apple, a nie Lenovo, które przecież 10 lat temu kupiło cały dział produkcji PC od IBM-a, a w tym roku ogłosiło, że przejmie produkcję IBM-owych serwerów x86. Być może odpowiedzią jest owa nieuchwytna „złota norma”, o której mówiła CEO IBM – chiński sprzęt z Windows i Androidem po prostu nie kojarzą się z czymś, co mogłoby zauroczyć korporacyjnych decydentów.

Cóż, teraz przyszłość musi pokazać, czy doczekamy się powiedzenia, że za kupowanie od Apple nikt jeszcze nie został zwolniony.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.