r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

IFA: Najnowsze smartfony Samsunga w akcji

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Obecność firmy Samsung na targach IFA była zaznaczona już na przystanku pociągu podmiejskiego i nie sposób nie trafić na ogromne stoisko koreańskiego producenta. Ekspozycja pełna była telewizorów w różnych rozmiarach, a centralną jego część zajmowała wyreżyserowana demonstracja urządzeń do automatyki domowej, ale największy tłum zebrał się przy nowych smartfonach.

Galaxy Alpha jest zdecydowanie najlepiej wykonanym i najładniejszym smartfonem na wystawie. Mimo że jego tył nie został wykonany z metalu, całość robi naprawdę dobre wrażenie. Dzięki oryginalnemu szlifowi aluminiowej ramki trzyma się go bardzo wygodnie, a front i tył, opatrzone identycznym wzorem, dają poczucie spójnego, przemyślanego projektu. 4,7-calowy ekran w porównaniu do różnych gigantów, prezentowanych na targach, wydawał się kompaktowy i poręczny. Jego wymiary to 132,4 na 65,5 na 6,7 mm, jest więc porównywalny do Galaxy S4 mini.

Metalowe przyciski są bardzo wygodne i działają bez zarzutu. Przycisk główny pod ekranem, w którym ukryty został czytnik linii papilarnych, wydaje się nie różnić od tego w Galaxy S5. Ekran AMOLED o rozdzielczości 720 × 1280 pokazywał czytelny, żywy obraz nawet w bardzo ostrym oświetleniu wystawowym.

r   e   k   l   a   m   a

Nieco mniej dobrego można powiedzieć o Galaxy Note 4. Obudowa i wzornictwo bardzo niewiele się zmieniły od czasów Note 3, co nie każdemu się spodoba. Z tyłu znajdziemy bardzo podobną do poprzedniej wersji obudowę z tworzywa imitującego skórę, z ekran zaś otacza ramka z delikatnymi paskami. Identyczne paski zostały wyżłobione na nowej wersji rysika S-Pen, który podobnie jak w poprzednich modelach można ukryć w obudowie urządzenia. Na pierwszy rzut oka nie widać także większych zmian w oprogramowaniu, które współpracuje z rysikiem, użytkownicy starszych wersji powinni więc spokojnie odnaleźć się w nowym otoczeniu.

5,7-calowy ekran o rozdzielczości 1440 × 2560 pikseli w tym modelu jest naprawdę godny podziwu i robi piorunujące wrażenie jakością obrazu. Note 4 waży zaledwie 176 gramów – minimalnie więcej od poprzednika, ale wciąż wydaje się bardzo lekki. Świetnie prezentuje się jego ciemna wersja, której obudowa w mocnym oświetleniu przybiega barwę granatową, a ramka jest matowa i niemal czarna.

Note Edge, którego prototyp mogliśmy zobaczyć już kilka lat temu, wymaga jeszcze trochę pracy. Trudno powiedzieć, czy wystawowe egzemplarze były „zmęczone” przez dziesiątki testujących je osób, czy mają jeszcze pewne braki, ale jedno jest pewne – na zakrzywionej krawędzi ekran ma problemy z reakcją na dotyk i trzeba naprawdę się przyłożyć do jego obsługi. Szkoda, bo ten fragment ma służyć do wykonywania prostych czynności, kiedy główna część ekranu jest uśpiona. Po chwili jednak okazuje się, że pewne rzeczy przychodzą naturalnie, a szczególnie przewijanie na nim wiadomości czy informacji. Jeśli jednak chodzi o inne czynności, jak obsługa aparatu z wykorzystaniem przycisków na krawędzi, trudno to rozwiązanie pochwalić. Dodatkowy problem pojawia się przy próbie obsługi urządzenia prawą dłonią, kiedy to zdarzają się przypadkowe dotknięcia.

Obudowa robi świetne wrażenie, jest solidna i bardzo przyjemna w dotyku. Jeśli pominiemy ryzyko przypadkowego dotknięcia, urządzenie leży w dłoni bardzo dobrze, mimo sporych wymiarów. Dołączony do niego rysik niemal nie różni się od tego, jaki towarzyszył Galaxy Note 3 i również można go wygodnie schować w obudowie urządzenia.

Dużo większe (w dosłownym tego słowa znaczeniu) wrażenie robiły jednak zakrzywione telewizory. Model mający przekątną mierzącą aż 105 cali przede wszystkim. Dzięki delikatnemu zakrzywieniu ekranu można spokojnie oglądać na nim materiały siedząc relatywnie blisko. Z takim sprzętem w salonie „kino domowe” nabiera zupełnie nowego znaczenia.

Obok tego giganta umieszczony został sprzęt o rozdzielczości aż 8K. Oglądany z odległości „salonowej”, czyli 3-4 metrów, nie robił większego wrażenia. Podejście bliżej to zupełnie co innego. Oglądany z około pół metra obraz jakością nie ustępował temu, co zobaczyć można na wysokiej klasy monitorze, a był przy tym niezwykle barwny i był jednym z nielicznych zupełnie płaskich telewizorów tego producenta.

Nie tylko urządzenia elektroniczne cieszyły oko. Samsung prezentował także obudowy wysadzane kryształami Svarowskiego w różnych kolorach i w różnym stopniu bogate. Miłośnicy efektownej biżuterii mogą także sięgnąć po specjalną edycję zegarka - oczywiście również z wygiętym ekranem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.