"Sprzedam kolegę". Nowa forma przemocy wśród dzieci
Dyżurnet.pl alarmuje, że popularne platformy sprzedażowe, w tym Vinted, bywają wykorzystywane do poniżania nastolatków. Zamiast ofert ubrań pojawiają się tam fikcyjne ogłoszenia z wizerunkiem dziecka, obraźliwym opisem i przypisaną ceną, a część takich treści mogła trafiać do szerokiego grona odbiorców przez mechanizmy rekomendacji.
Zespół Dyżurnet.pl działający w ramach NASK zebrał przykłady ogłoszeń, w których zamiast przedmiotów pojawiały się konkretne osoby. Do zdjęć nastolatków dodawano wulgarne lub poniżające opisy, a także określoną kwotę. Natalia Fabisiak z Dyżurnet.pl oceniła, że taka praktyka stanowi formę cyberprzemocy, której celem jest publiczne upokorzenie ofiary.
W jednym z opisanych przypadków dziecko przypisano do kategorii części rowerowych i opatrzono obraźliwym komentarzem. Eksperci wskazują, że podobne treści nie służą sprzedaży czegokolwiek. Mają wyśmiać konkretną osobę i dotrzeć z tym przekazem do jak największej liczby użytkowników serwisu.
Jak wyglądają fałszywe ogłoszenia na Vinted
Jak wynika z monitoringu Dyżurnet.pl, podobne publikacje pojawiały się na Vinted.pl, czyli platformie kojarzonej z handlem rzeczami z drugiej ręki. W takich ofertach powtarzało się kilka elementów: zdjęcie konkretnego nastolatka, obraźliwy, odczłowieczający opis, język nienawiści odnoszący się np. do wyglądu lub orientacji seksualnej oraz przypisanie człowiekowi ceny, które dodatkowo go uprzedmiotawia.
Problem nie kończył się na samym opublikowaniu ogłoszenia. W części przypadków system platformy podpowiadał takie treści jako podobne oferty i wyświetlał je na stronie głównej. Fabisiak zwróciła uwagę, że automatyczne mechanizmy nie zawsze rozpoznają przemocowy charakter materiału, przez co mogą dalej zwiększać jego zasięg.
Dyżurnet.pl poinformował Vinted o naruszeniach. Z informacji przekazanych w materiale wynika, że administratorzy serwisu na bieżąco usuwają zgłaszane treści. Eksperci zastrzegają jednak, że podobne ogłoszenia mogą pojawiać się także na innych platformach sprzedażowych.
Cyberprzemoc w Polsce nie ogranicza się do mediów społecznościowych
Przemoc wobec dzieci i młodzieży w internecie przybiera różne formy: od wyzywania i ośmieszania po długotrwałe nękanie. Z raportu NASK "Nastolatki" wynika, że jedna trzecia dzieci i młodzieży doświadczyła wyzywania w internecie, a niemal jedna czwarta zetknęła się z wyzywaniem i lub ośmieszaniem.
Martyna Różycka, kierowniczka Dyżurnet.pl, podkreśliła, że skutki takich działań bywają bardzo poważne. Wymieniła lęk, spadek samooceny, izolowanie się od otoczenia, objawy depresyjne, a nawet zachowania samobójcze. Dodała też, że fałszywe oferty na platformach sprzedażowych nie są odosobnionym przypadkiem, a sprawcą może zostać praktycznie każdy, bo założenie konta w takim serwisie jest proste.
Co mogą zrobić rodzice i opiekunowie
Według Dyżurnet.pl cyberprzemoc nie pojawia się już tylko w mediach społecznościowych i komunikatorach. Występuje wszędzie tam, gdzie tworzą się internetowe społeczności, także na platformach dla graczy i w serwisach sprzedażowych. Dlatego dorośli powinni reagować nie tylko na wpisy w social mediach, ale też na treści publikowane w mniej oczywistych miejscach.
Podstawowymi działaniami są zgłaszanie wulgarnych i poniżających treści do Dyżurnet.pl oraz administratora serwisu, rozmowa z dziećmi o tym, czym jest cyberprzemoc i jakie niesie konsekwencje dla ofiar oraz sprawców oraz przypominanie o dostępie do bezpłatnej i anonimowej pomocy psychologicznej.