r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Inbox sam odczyta i odpowie na maile. Odczarowujemy nowości w aplikacji Google

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Aplikację Inbox, która w założeniach Google miała zostać realną alternatywą dla domyślnej aplikacji Gmaila, trudno uznać za spektakularny sukces. Firma nie ustaje jednak w staraniach, aby spopularyzować program i skłonić użytkowników do dania mu kolejnej szansy. W tym celu wytoczyła najcięższe działa, czyli sieci neuronowe i głębokie uczenie, a wszystko to, aby program… był zdolny do (niemal) samodzielnego odpowiadania na maile.

Aktualizacja wnosząca funkcję Smart Reply ukaże się najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu, a jej działanie będzie możliwe z początku tylko w języku angielskim. Sprowadza się ono na dwóch nieskomplikowanie brzmiących aspektach, które w rzeczywistości są niezwykle trudne do zrealizowania: rozpoznaniu czy na daną wiadomość możną odpowiedzieć w sposób lakoniczny, na przykład jednym zdaniem, oraz zasugerowania trzech różniących się istotnie semantyką, poprawnych językowo odpowiedzi.

Motywacją dla Google było to, że nawet na dużych ekranach odpisywanie na maile w bardziej rozbudowanej formie, niż potwierdzenie i zaprzeczenie, jest stosunkowo niewygodne i czasochłonne. W praktyce, na zaprezentowanych przez Google materiałach widać, że po wyświetleniu w Inboksie wiadomości i kliknięciu na przycisk odpowiedzi, na dole ekranu wyświetlają się trzy sugestie, jakie mogą zarówno być wstępem do dłuższej wypowiedzi, jak i stanowić jej pełną treść.

r   e   k   l   a   m   a

Google niezbyt szczegółowo opisuje mechanizm rozpoznawania treści maili, ukrywając najważniejsze elementy za magicznie brzmiącymi (a zupełnie nas niesatysfakcjonującymi) terminami jak wspomniana sieć neuronowa, głębokie uczenie czy duże zbiory danych. Z oficjalnego komunikatu firmy można jednak sporo wywnioskować czytając między wierszami, szczególnie w zakresie tego, jak stojące za Inboksem mechanizmy rozpoznają przychodzące wiadomości.

Zarówno rozpoznanie, jak i propozycje odpowiedzi są elementem pary złożonej z rekurencyjnych sieci neuronowych. Rekurencja polega tutaj na tym, że kolejne jednostki sieci skomunikowane są w modelu cyklowym. Jednocześnie każde jest przez sieć rozpatrywane pojedynczo i po kolei – skutkuje to tym, że analizująca ostatnią część wypowiedzenia sieć neuronowa posiada już nie tylko znajomość możliwych wariantów całej treści wiadomość, ale także jej pojedynczych elementów: zdań lub nawet słów.

To zaś może już stanowić podstawę do rozpoznania tego, co nadawca wiadomości chce się od adresata dowiedzieć. Nietrudno założyć, że najwyżej klasyfikowane są przez algorytm zdania zakończone znakiem zapytania, szczególnie zaś zdania warunkowe ze spójnikiem if. Podobną wagę dla formułowania sugestii odpowiedzi będą miały także konstrukcje pytające rozpoczynające się czasownikami, gdyż reakcja adresata na nie może być binarna – tak lub nie. Dalsza część wiadomości jest kwestią dostarczenia w procesie głębokiego uczenia wystarczająco dużej liczby poprawnych językowo przykładów z użyciem słów z kontekstu. O ich brak firma odpowiedzialna za rozwijanie wyszukiwarki Google nie musi się martwić.

Google wspomina jednak także o niespodziewanym problemie, jaki został napotkany podczas testów. Otóż Inbox nie miał większych problemów z wygenerowaniem trzech adekwatnych odpowiedzi, które będą poprawne językowo. Komplikacje pojawiły się jednak na poziomie semantycznym – program generował na przykład trzy synonimiczne wypowiedzi, które w zasadzie podważały skuteczność funkcji – nieusatysfakcjonowany użytkownik musiałby wpisywać odpowiedź samodzielnie od początku do końca.

Aby rozwiązać ten problem programiści musieli jeszcze bardziej rozbudować model analityczny i opracować system zależności, który wykluczyłby semantyczną zbieżność. Odpowiedzi nie są zatem samodzielnymi trzema przejawami efektów pracy sieci neuronowej, ale także, już po sformułowaniu, są ze sobą wzajemnie powiązane w celu uniknięcia semantycznych powtórzeń.

O tym, jak funkcja Smart Reply sprawuje się w praktyce anglojęzyczni użytkownicy programu mają się przekonać jeszcze w tym tygodniu. Tymczasem, w zapewne niekrótkim oczekiwaniu na polską wersję nowych możliwych Inboksa, zainteresowani mogą pobrać Inboksa z naszej bazy oprogramowania.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.