r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kolorowe iPhone'y sprzedają się fatalnie, nowy 5c 8 GB kosztuje powyżej 2 tysięcy

Strona główna AktualnościBIZNES

Premiera tańszego iPhone'a 5c wywołała spore poruszenie. Ten model złamał kilka podstawowych zasad, jakimi kierowała się wcześniej firma — nagle pojawiły się dwa modele, więcej kolorów, a na domiar złego, jeden z modeli jest tani… o ile można tak powiedzieć o smartfonie kosztującym 2499 złotych w sklepie producenta. Urządzenie o porównywalnej do flagowca z poprzedniego roku specyfikacji, odznaczające się kolorowymi obudowami, nie cieszy się popularnością. Niektórzy twierdzą nawet, że model 5c to katastrofa.

Chińska firma Umeng, trudniąca się analizą rynku aplikacji dla iOS, zebrała dane od 75 tysięcy deweloperów, którzy umieścili w App Store w sumie 210 tysięcy aplikacji. Według tych danych, aktywacje na modelu 5s, czyli obecnym flagowcu, stanowią 12% wszystkich. Od premiery urządzenia minęło niecałe 6 miesięcy (w większości krajów jest dostępny od 25 października) i wyraźnie widać, że zdobywa ono popularność szybciej niż iPhone 5 w analogicznym okresie po wprowadzeniu na rynek — i to jest dla Apple'a świetna wiadomość.

Tańszy 5c w tym samym czasie ledwo wdrapał się na poziom 2% aktywacji, a w tajwańskich magazynach zalegają jakieś 3 miliony pudełek z tym smartfonem. Fani urządzeń mobilnych z jabłkiem na obudowie najwyraźniej wcale nie chcą żyć kolorowiej, a z premiery iPhone'a 5c najbardziej ucieszyła się Nokia.

r   e   k   l   a   m   a

Tim Cook podczas konferencji prasowej poświęconej wynikom finansowym Apple'a za pierwszy kwartał fiskalny 2014 roku przyznał, że analitycy firmy zupełnie nie trafili z określeniem popytu na iPhone'a 5c. Krąży nawet plotka, że seria jest ogromną klapą i zostanie skasowana pod koniec tego roku. W końcu Cook powiedział także, że jeśli firma zdecyduje, że w jej interesie jest zmiana, to ją wprowadzi.

Na razie jednak 5c z rynku nie znikną. Przeciwnie, do rodziny dołączył dziś jeszcze trochę tańszy i uboższy model, czyli iPhone 5c w wersji 8 GB. U niemieckiego operatora O2 jest tańszy od wersji 16 GB o całe 60 euro (kosztuje 509 euro w abonamencie), ale nadal nie można powiedzieć, że jego cena jest przystępna. W brytyjskim sklepie Apple'a kosztuje 429 funtów, model 16-gigabajtowy jest 40 funtów droższy i jak byśmy nie przeliczali walut, nie ma szans, żeby po wejściu do Polski jego cena zeszła poniżej magicznej granicy 2 tysięcy złotych. Wielkiej kariery u nas raczej nie zrobi. Na naszym rynku wciąż łakomym kąskiem jest mniej krzykliwy iPhone 5 16 GB o niemal identycznej specyfikacji i dostępny w sklepach w cenie poniżej 2300 zł.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.