r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Lata starań poszły na marne? Koniec sprzedaży Google Glass

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Google Glass miało wprowadzić nas w cudowny świat informacji zawsze w zasięgu wzroku, hiperkomunikacji w każdych prawie warunkach. Zdjęcia futurystycznie wystylizowanych szefów Google w tych smartokularach obiegły cały świat, a spory o społeczną dopuszczalność stosowania urządzenia, którego prawie nikt nie miał, zajmowały łamy najpoczytniejszych serwisów. W zeszłym roku jednak Larry Page pojawił się na konferencji TED bez Glassów, wywołując spekulacje o możliwości pogrzebania tego projektu. Teraz firma poinformowała, że kończy sprzedaż Google Glass. Czy to faktycznie koniec?

W 2013 roku Mountain View ogłosiło rozpoczęcie programu Explorer, w ramach którego każdy programista z USA zainsteresowany tworzeniem tzw. glassware, aplikacji przeznaczonych dla Google Glass, mógł nabyć urządzenie za „jedyne” 1500 dolarów, bez prawa do odsprzedaży. W połowie 2014 program został rozszerzony na inne kraje. Oprogramowania dla Glass jakoś specjalnie jednak nie przybywało, nie pomogła nawet specjalna akcja sprzedażowa, dzięki której smartokulary mógł kupić każdy mieszkaniec USA. Cynicy twierdzili, że głównym powodem takiego stanu rzeczy jest wprowadzony przez Google zakaz prac nad aplikacjami o seksualnych konotacjach, mimo że tego typu zastosowania same się wręcz nasuwały na myśl.

Google Glass pozostały więc zabawką – ktoś tam oberwał za ich publiczne noszenie, gdzieś w bogatym Dubaju tamtejsza drogówka zabłysnęła zakupem tych urządzeń dla swoich funkcjonariuszy, a u nas podczas programu na żywo zastanawialiśmy się, czy założylibyśmy je na randkę. Zainteresowanie jednak malało. Jeszcze w 2013 roku dobrze znany bloger Robert Scoble deklarował, że nie wyobraża sobie życia bez Google Glass, dał się fotografować z urządzeniem nawet pod prysznicem. Kilkanaście miesięcy później jego entuzjazm jakby zmalał, jego Glassy coraz częściej kurzyły się na biurku, a on sam narzekał, że produkt nie rozwija się tak, jak na to liczył. Jednocześnie w Stanach kolejne restauracje po prostu zakazywały wstępu ludziom, którzy uważali, że w dobrym guście jest chodzić z kamerą wideo na głowie.

r   e   k   l   a   m   a

Program Explorer został teraz oficjalnie zakończony – i nie będzie wcale przekształcony w jakąś premierę Glass dla wszystkich. Wręcz przeciwnie, od przyszłego tygodnia Google przestaje przyjmować zamówienia na swoje smartokulary. Firma twierdzi przy tym, że wcale nie oznacza to końca kontrowersyjnego produktu, wciąż zamierza wprowadzić na rynek sprzęt tego typu, nie podała jednak żadnych konkretów, żadnych dat.

Wiadomo jedynie, że zespół pracujący nad Google Glass zostanie wyłączony z pionu twórców futurystycznej techniki Google X i będzie działał niezależnie, zarządzany jak dotąd przez projektantkę biżuterii, panią Ivy Ross. Firmy i instytucje, które korzystają z obecnej formy smartokularów wciąż będą miały zapewnione wsparcie.

Mimo tych zapewnień, analitycy są raczej pesymistycznie nastawieni. Pojawiają się głosy, że nie tylko Google Glass to martwy projekt, ale też firma będzie teraz musiała uporać się ze sfrustrowanymi nabywcami urządzenia, którzy wyłożyli niemałe przecież pieniądze na testowy produkt, który nigdy jednak nie wejdzie na rynek. W pewien sposób powtarza się tu historia platformy komunikacyjnej Google Wave, przedstawianej jako rewolucyjne narzędzie do pracy grupowej, które zastąpi nam e-maila i wszystko inne, i w której rozwój zaangażowało się wiele firm trzecich i niezależnych programistów. Wszystko na nic – Wave nigdy nie zdołało wystartować, nawet jako opensource'owy projekt pod opieką Fundacji Apache nie zdobyło użytkowników.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.