
Lindows, który zainkasował ostatnio 20 mln USD za zmiane nazwy
na Linspire, nie przestaje wsadzać kija w mrowisko. Jego najnowsza
reklama, oparta na słowach znanej piosenki (Come on baby, run
Linspire), promuje nie tylko nową markę, ale głównie przekonuje
dlaczego nie warto korzystać z systemów Windows. Widać z tego, że
jedynym pomysłem na promocję Linspire są dalej działania
zaczepno-obronne w stosunku do Microsoftu. Dziwne to trochę, jeśli
weźmie się pod uwagę, że pozostała część reklamy stara się
przekonać że Linspire jest równie prosty i intuicyjny dla
użytkownika jak... Windows. Swoją drogą, zastanawiające że twórcy
systemów tego typu za swój największy sukces uznają zrobienie
czegoś, co jest prawie tak nowoczesne jak konkurencja (przy czym
już ze screenów widać, że do tego jeszcze daleko...). Stąd pytanie
- w czym Linspire czy inne tego typu wynalazki są faktycznie
innowacyjne?