r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft już ustalił zwycięzcę XV Mistrzostw Europy w piłce nożnej

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Microsoft dobrze się zna na Big Data i maszynowym uczeniu, dysponuje ogromną mocą obliczeniową w swojej chmurze Azure, ale czy zna się na futbolu? O tym przekonamy się już niebawem, sprawdzając, co warte są prognozy wyników XV mistrzostw Europy w piłce nożnej, przygotowane nie z jelit koguta czy fusów po kawie, lecz właśnie z pomocą nowoczesnych technologii.

Nie będziemy wystawiać Waszej cierpliwości na próbę, od razu niech będzie jasne. Według Microsoftu Polska nie ma szans. Mistrzostwo Europy przypadnie Niemcom, bo jak wiadomo, piłka nożna to sport wymyślony po to, by wygrywali w nim Niemcy.

Analitycy firmy z Redmond stawiają w meczu Polski z Ukrainą właśnie na naszego wschodniego sąsiada (38% do 30%, przy 32% szans na remis), którego uważają za czarnego konia tych mistrzostw, twierdząc, że dojdzie do ćwierćfinałów. Z Niemcami powinniśmy więc przegrać (65% do 11%, przy 34% szans na remis), a wygramy jedynie z Irlandią Północną. To według najnowszych danych mogłoby wystarczyć na wyjście z grup wśród czterech najlepszych drużyn z trzeciego miejsca.

r   e   k   l   a   m   a

Rywalem Niemców, którzy po drodze do finałów mają pokonać reprezentacje Rumunii, Włoch oraz Francji, miałaby być Hiszpania, która w swojej grupie pokona Czechów, Turków i Chorwatów, a potem Austriaków, Ukraińców i Anglików. Microsoft przygotował oczywiście kompletne zestawienie swoich przewidywań dla fazy grupowej i fazy turniejowej.

Na ile powinniśmy poważnie traktować te maszynowe analizy? Bardzo poważnie. Podczas Finałów Mistrzostw Świata 2014 oprogramowanie Microsoftu trafnie wytypowało 15 z 16 drużyn, które weszły do fazy turniejowej. Mało który wróżbita może pochwalić się takimi wynikami. W tym roku ma być jeszcze skuteczniej, za sprawą dwustopniowego modelu analiz.

Pierwszy stopień to analiza statystyczna, w której szacuje się potencjał i siłę poszczególnych zespołów z uwzględnieniem dotychczasowych wygranych i przegranych, bezpośrednich konfrontacji między drużynami, aktualnych kontuzji i nieobecności kluczowych zawodników, lokalizacji meczów i pogody.

Drugi stopień to analiza aktywności internetowej użytkowników oraz innych zmiennych socjodemograficznych. Uwzględniane tu są anonimowe dane użytkowników, aktywność w Sieci, zapytania w przeglądarce, treści w mediach społecznościowych, by ocenić sentyment i sympatie publiczności podczas meczów.

Z danych przygotowanych do analizy na tym stopniu powstały tzw. heatmapy kibicowskie – interaktywne wizualizacje, które pokażą jak rozkładają się sympatie kibiców. Będzie można śledzić na żywo zmiany nastrojów w poszczególnych państwach i odkryć, kto komu kibicuje. Już niebawem ruszą one pod tym adresem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.