Microsoft łagodzi licencję Visty w kwestii wirtualizacji

22.01.2008 18:30, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Kategoria: News
NewsImage

Microsoft po nieco ponad roku od wydania Windows Vista postanowił wycofać się z restrykcyjnej polityki licencyjnej w kwestii wirtualizacji nowego systemu. Dotychczas jedynymi edycjami, które można było instalować i używać w środowisku zwirtualizowanym były wersje Business i Ultimate - najdroższe, skierowane raczej do odbiorców biznesowych lub zaawansowanych użytkowników.

Aktualnie ograniczenia te zostały zniesione i można już używać wirtualnych systemów Windows Vista w edycjach Home Basic czy Home Premium, na przykład poprzez bezpłatny VirtualPC 2007. Również użytkownicy Linuksa czy Mac OS X mogą więc teraz legalnie instalować tańsze wersje Visty za pośrednictwem VMWare lub innego podobnego oprogramowania. Uaktualniony tekst umowy licencyjnej systemu Windows Vista będzie można już wkrótce pobrać z witryny Microsoftu.

Można się zastanawiać, czy taki krok Microsoftu będzie miał wpływ na politykę Apple, który w ogóle nie zezwala na wirtualizację swojego systemu klienckiego. Podobnie nie ma zgody na uruchamianie systemu na komputerach innych niż Mac. Wygląda jednak na to, że w tej kwestii nieprędko coś się zmieni.

Źródło: TechIT
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (70)  

Avatar
Danek (niezalogowany) | 22.01.2008 18:30#1

Opóźnieni jesteście....

Avatar
SPOKOJNY (niezalogowany) | 22.01.2008 18:32#2

Microsofcie! Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy!

Pozdrawiam spokojnie,
SPOKOJNY

Ja np. dziękuję za wszystkie produkty, nie tylko za nową licencję. Dziękuję w innym sensie.

Avatar
Smaky (niezalogowany) | 22.01.2008 18:37#3

I dlatego Apple może się szczycić bardzo stabilnym systemem operacyjnym oczywiście tylko na ich sprzęcie ale to szczegół.

Avatar
:P (niezalogowany) | 22.01.2008 18:45#4

Microsoft pozytywnie nas zaskakuje od pewnego czasu, jeżeli chodzi o kwestie związane z licencjami jakimi objęte są ich produkty.

BTW Czego nie można powiedzieć (niestety) o jednym z liderów na rynku programów graficznych. :]

Avatar
Czkawka (niezalogowany) | 22.01.2008 18:51#5

Nie no niedługo się okaże, że OEM potanieje do np 180 zł co jak dla mnie za system MS byłoby niewygórowaną ceną. Osobiście proszę o więcej takich niusów z Redmond :) I uważajcie bo ludziska nie będą mieli Was za co krytykować i komentarze podupadną:)

Avatar
Help (niezalogowany) | 22.01.2008 18:52#6

Panowie ale mi też powód do radości MS mógłby wycofać już z posiadania licencji systemy które nie są już wspierane i nie aktualizowane.

Avatar
Czkawka (niezalogowany) | 22.01.2008 19:02#7

@help
Rzeczywiście hura-optymizm przedwczesny, ale słysząc połączone słowa "MS", "łagodnieje", "pozwala", "uwalnia" nie dowierzamy :)

Licencji tych o których piszesz nie może uwolnić, gdyż zawierają one wzmianki o kodzie i innych bajerach, których MS uwolnić nie może jeśli chce zachować pozycję na rynku - a chce.

Avatar
Onlinemaster (niezalogowany) | 22.01.2008 19:07#8

M$ mógł by wydać okrojona wersję XPeka w wersji Freeware, okrojoną np. o IE, WMP, WMMaker, Firewall, co wy na to? ...bo ja na to jak na lato :-]]

Avatar
klaudi (niezalogowany) | 22.01.2008 19:09#9

Help@
dokładnie jak kolega przytoczył , dodam tylko że Vista nie moze jak do tej pory przebić XP a M$ wie co w trawie piszczy !!

Avatar
mirek319 (niezalogowany) | 22.01.2008 19:11#10

Zainstaluje "VISTA" pod warunkiem , że MS mi za to zapłaci :P

Avatar
Klajstus (niezalogowany) | 22.01.2008 19:12#11

Raczej nie możliwe :D

Avatar
badDog (niezalogowany) | 22.01.2008 19:21#12

teraz międzi bussnes, a home premium nie ma coś się zastanawiać.

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 22.01.2008 19:28#13

@SPOKOJNY - wypowiedz z serii "obojetnie czy cos dobrego MS robi czy zlego, w dobrym tonie jest narzekac i kpic z niego".
A potem placze, ze sie uciska biednych linuksiarzy a ci wcale nie trolluja przeciez...
Domowe Przedszkole, cholera jasna :D

Avatar
qper (niezalogowany) | 22.01.2008 19:54#14

Mam Viste Ultimate i jak kiedyś chciałem aktywować wirtualną maszynę to powiedziano mi, że to niezgodne z licencją. Przytaczałem nawet fragmenty licencji ale nie pomagało. Wszyscy w Polskim oddziale Microsoftu twierdzili, że nie bo nie.

Ciekawe prawda?

Avatar
Marekkk (niezalogowany) | 22.01.2008 19:58#15

Boją się

Avatar
user (niezalogowany) | 22.01.2008 20:24#16

zastanawiam sie kto sie tym przemuje? jak kupie produkt, moge zrobic z nim co zechce ( poza zlamaniem prawa autorskiego ) moge go soie zainstalowac na virtualnej maszynie, badz maca na innym kompie, moge nawet zmienic kod na wlasny uzytek ) co najwyzej trace gwarancje/ wsparcie itp, zalezy jaka wersje sie kupi.

Avatar
HDS (niezalogowany) | 22.01.2008 20:41#17

Z każdym rokiem będą wprowadzać takie pseudo pro-klienckią propagande, ponieważ ich pozycja będzie osłabiała się.
Zaraz po końcu wsparcia dla XP rezygnuje z MSa.
Liczę na to, że większość userów tak postąpi.

Avatar
Adam (niezalogowany) | 22.01.2008 20:48#18

Oprocz prawa autorskiego (to zupelnie oddzielna kwestia) sa warunki uzytku,ktore okresa producent.
Zgadzasz sie na nie, kupujesz.
Nie zgadzasz sie ? Nikt nie zmusza, tym bardziej ze jest np. linux.

Oczywiscie mozesz zrobic i tak (zmodyfikowalem,niewiele) :
"zastanawiam sie kto sie tym przemuje? jak skopiuje produkt, moge zrobic z nim co zechce moge go soie zainstalowac na virtualnej maszynie, badz maca na innym kompie, moge nawet zmienic kod na wlasny uzytek ) co najwyzej trace nalepke i pudelko oraz wsparcie itp, zalezy jaka wersje sie skopiuje.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 22.01.2008 20:53#19

MAC ? Przecież MACA przestali produkować z 8 lat temu same PC im zostały. Jak by zaczęli sprzedawać system na inne kompy to na czym by kroili frajerów ?

Avatar
Docent (niezalogowany) | 22.01.2008 20:53#20

@qper:

Na wirtualną Vistę musisz mieć drugą licencję, aby ją aktywować - news tego nie dotyczy i nic się nie zmienia w tym zakresie.

Avatar
Ben (niezalogowany) | 22.01.2008 20:54#21

@Nezumi
A ty masz teraz wypowiedź typu
"obojetnie czy cos dobrego MS robi czy zlego, w dobrym tonie jest bronić i kpic z innych użytkowników linuksa"
A potem placze, ze sie uciska biednych windowsiarzy a ci wcale nie trolluja przeciez...

Ja to tak widzę. Czytam, bardzo rzadko się odzywam i jeszcze nie widziałem jak klnąłeś na MS.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 22.01.2008 21:01#22

Zawsze mnie to ciekawiło...

POMIJAJĄC WSZELKIE STATYSTYKI typu "Linux ma 3% na desktopach, a windows 90%", załóżmy teoretycznie że Linux i Open Source NIE zagraża Microsoftowi bo po prostu jest ZA SŁABE.

Skoro NIE zagraża i NIE ma konkurencji, to dlaczego Microsoft zachowuje się jakby coś (konkurencja) mu zagrażało ? Dlaczego obniża ceny, "UDOSTĘPNIA" kod (nie mylić z "otwiera"), tworzy otwarte formaty dokumentów ?

Przy takim założeniu nie ma wytłumaczenia dla zachowania microsoftu. Jedynym logicznym wnioskiem jest to, że Linux i w ogóle Open Source JEDNAK faktycznie stanowi zagrożenie dla pozycji Microsoftu, zaczyna więc on robić ruchy mające na celu uniknięcie strat w rynku.

Pozdrawiam.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 22.01.2008 21:09#23

Microsoft jak każda firma jest zależny od klientów,jeśli klienci nie kupią produktów,to firma padnie,to zawsze dodatkowe licencje,liczą na to,aby klienci spojrzeli na Vistę łaskawszym okiem

Avatar
Ð (niezalogowany) | 22.01.2008 21:14#24

@BlackMan®™©
Sądzę (to tylko moje zdanie) że Linux jeszcze nie jest takim zagrożeniem dla MS. Ta dobrotliwość ostatnimi dniami od MS może być spowodowana tym że wsparcie dla XP kończy się już niebawem a na szybkie przechodzenie userów na Vistę nie bardzo jest co liczyć. Dla tego do momentu wydania kolejnej wersji OS'a MS będzie nam dogadzał w taki sposób jak teraz to czyni. Natomiast co do Linuksa, kiedyś można będzie pokusić się o stwierdzenie o zbliżającym się zagrożeniu ale jeszcze minie dużo czasu póki ludzie nie przejrzą na oczy czym tak na prawdę jest Linux, i że praca na nim może sprawiać dużo przyjemności a przede wszystkim być wydajnym systemem.

Avatar
Marek (niezalogowany) | 22.01.2008 21:15#25

Brawa dla M$. Mogli by jeszcze zmniejszyć ceny Windowsa, np o 30%.

Avatar
Triniti888 (niezalogowany) | 22.01.2008 21:17#26

Microsoft coś ostatnio się zbyt łaskawy zrobił dla nas. Według mnie coś oni kombinują, bo to do nich niepodobne.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 22.01.2008 21:23#27

@BlackMan
Open Source to nie tylko Linux,coraz więcej programów na tej Licencji jest dostępnych dla Windows,np. Thunderbird,Filezilla,mało tego są to niezłe programy,zamknięty kod hamuje rozwój informatyki,kiedyś programowanie było trudniejsze,dzisiaj rozwijają się środowiska wizualne,biblioteki upraszczające wiele rzeczy,więc jest coraz większa potrzeba otwartości kodu żródłowego,rozwiązania są tak podobne,że przestają być tajemnicą

Avatar
tomik (niezalogowany) | 22.01.2008 21:32#28

Cytuję:
//Używanie z technologiami wirtualizacji. Zamiast używać oprogramowania bezpośrednio na
licencjonowanym urządzeniu mogą Państwo używać oprogramowania zainstalowanego na
licencjonowanym urządzeniu w ramach jednego wirtualnego (lub emulowanego w inny sposób)
systemu sprzętu. W środowisku zwirtualizowanym zawartość chroniona za pomocą technologii
zarządzania prawami cyfrowymi, technologii BitLocker lub jakiejkolwiek technologii pełnego
szyfrowania twardego dysku może nie być tak zabezpieczona jak taka sama zawartość używana
w środowisku innym niż zwirtualizowane. Należy przestrzegać wszystkich krajowych i
międzynarodowych przepisów mających zastosowanie do zawartości chronionej.//

Nie za bardzo to rozumie.
Mógłby ktoś wyjaśnić.
Szczególnie intryguje mnie drugie zdanie.
Jeśli dobrze rozumuje, to słowo "zamiast" znaczy, że Vista może być tylko 1 raz jednocześnie uruchomiona.
Albo normalnie na fizycznym dysku, albo uruchomiona w maszynie wirtualnej, która nie może być uruchomiona w Viście uruchomionej normalnie.

Czyli ni mniej ni więcej tylko chyba ukłon w stronę Linuksa.

A teraz najlepsze: zapisy nowej licencji mają charakter nadrzędny.
I tu Microsoft zachował się jak janosik (zabiera bogatym, a daje biednym).
Cytuję kawałek poprzedniej licencji dla MICROSOFT WINDOWS VISTA ULTIMATE:
//6. UŻYWANIE WRAZ Z TECHNOLOGIAMI WIRTUALIZACJI. Mogą Państwo używać
oprogramowania zainstalowanego na licencjonowanym urządzeniu w ramach wirtualnego
(lub emulowanego w inny sposób) systemu sprzętu na tym licencjonowanym urządzeniu.//

Tutaj nie było słowa //Zamiast//.
Więc skoro uaktualniony tekst licencji jest nadrzędny, to w gruncie rzeczy użytkownicy wersji Ultimate dostali niezły prezent.


@Docent
//Na wirtualną Vistę musisz mieć drugą licencję, aby ją aktywować - news tego nie dotyczy i nic się nie zmienia w tym zakresie.//
Mógłbyś ty lub ktoś dobrze zorientowany w temacie podać adres jakiejś polskiej strony która potwierdza twoje słowa.

Avatar
Hitomi (niezalogowany) | 22.01.2008 21:35#29

@BlackMan®™©
"POMIJAJĄC WSZELKIE STATYSTYKI typu "Linux ma 3% na desktopach, a windows 90%", załóżmy teoretycznie że Linux i Open Source NIE zagraża Microsoftowi bo po prostu jest ZA SŁABE.

Skoro NIE zagraża i NIE ma konkurencji, to dlaczego Microsoft zachowuje się jakby coś (konkurencja) mu zagrażało ? Dlaczego obniża ceny, "UDOSTĘPNIA" kod (nie mylić z "otwiera"), tworzy otwarte formaty dokumentów ?

Przy takim założeniu nie ma wytłumaczenia dla zachowania microsoftu. Jedynym logicznym wnioskiem jest to, że Linux i w ogóle Open Source JEDNAK faktycznie stanowi zagrożenie dla pozycji Microsoftu, zaczyna więc on robić ruchy mające na celu uniknięcie strat w rynku."

Po Primo: linux MA 0,5% rynku!
Po Ultimo: coś co MA 0,5% rynku nie może zagrażać czemuś co ma 97% :)

Co do całej tej sprawy z wirtualizacją to trzeba mieć niezły sprzęt żeby uciągnął Viste na maszynie wirtualnej.


"Natomiast co do Linuksa, kiedyś można będzie pokusić się o stwierdzenie o zbliżającym się zagrożeniu ale jeszcze minie dużo czasu póki ludzie nie przejrzą na oczy czym tak na prawdę jest Linux, i że praca na nim może sprawiać dużo przyjemności a przede wszystkim być wydajnym systemem."

Tu nie chodzi o użytkowników, linux nie uzyska użytkowników ponieważ olewają go firmy produkujące oprogramowanie i sprzęt. Dopóki tak będzie (a będzie na 100%) linux nie zyska popularności i kropka.

Avatar
EdekZKK (niezalogowany) | 22.01.2008 21:42#30

Wg mnie M$ widzi zagrozenie ze strony Linuxa. Widzi je oczywiscie w dalekiej (mniej lub bardziej) przyszlosci. Ten fakt + walka z piractwem powoduje ze "ma gest" od czasu do czasu. Dzieki temu Pani Jadzia z kadr na slowo Linuks wzdryga sie mimo, ze nie ma bladego o nim pojecia. Kazde kolejne pokolenie "windziarzy" oddala bezposrednie starcie z Linuksem (ktory wg mnie juz dzis moglby wyprzec Wingroze z biurek. Problemy sa 2 - sterowniki do urzadzen i profesjonalne programy jak PS).

Avatar
SPOKOJNY (niezalogowany) | 22.01.2008 21:43#31

@Nezumi

Domowe przedszkole? Mam PRAWO jechać na Microsoft. Ta firma na to zasługuje. Moja cała wypowiedź była jednak ironią. A Ty już gotowy do obrony. Ty pracujesz w Redmond? Czy w polskim oddziale PR?

Najlepsze przedszkole odstawia Twój kolega od obrony Windowsa - Scooby :-)

Temat newsa: BlackMan ma rację. Konkurencja wymusza pewne kroki na Microsofcie.

Użytkownikom Windowsa powinno ZALEŻEĆ na rozwoju konkurencyjnych produktów. To nie komuna. Jedna firma to brak walki o klienta. Bo po co walczyć? Gdyby Linux miał 20% rynku desktop to kupowalibyście Windowsa za 10zł.

Inny przykład: mam neostradę, telefon w TP i komórkę w Orange. Wszystko u żabojadów :D I nie narzekam, że Netia, Dialog itp. firmy rosną w siłę. Po obaleniu monopolu TP będę zadowolonym klientem żabkojadów :-) Żabkojady będą o mnie walczyć. Przemyślcie to, jeśli chodzi o Windows kontra Linux.

Pozdrawiam spokojnie,
SPOKOJNY

Avatar
chameleon (niezalogowany) | 22.01.2008 21:49#32

@Johny Mnemonic
"Microsoft jak każda firma jest zależny od klientów,jeśli klienci nie kupią produktów,to firma padnie,to zawsze dodatkowe licencje,liczą na to,aby klienci spojrzeli na Vistę łaskawszym okiem"

Nie chce nic sugerować ale jest takie powiedzenie:"Z jakością mamy do czynienia wtedy gdy wracają do nas klienci, nie produkty" - Margaret Thatcher

Avatar
user (niezalogowany) | 22.01.2008 21:53#33

@Hitomi
a moze jakies potwierdzenie na swja teze o 0,5% rynku? ( a najlepiej nic nie pisz, bo sie tylko osmieszysz ).

@Adam
moge sie nie zgadzac z licencja ale moge tez kupic i uzywac "inaczej". o ile robei to na wlasny uzytek, nic nikomu do tego. Skoro mam zamiar uzywac windowsa np tylko na virtualnej maszynie, to moja sprawa, licencja mi tego nie zabroni.

Swego czasu jakas firma fonograficzna, w licecnji miala zakaz kopiowania plyt, i co z tego. na pierwszym miejscu jest prawo a na koncu licencja.

I o ile nie lamie prawa, moge robic co chce, pomimo ze licencja stanowi inaczej.

Avatar
Ð (niezalogowany) | 22.01.2008 21:55#34

@Hitomi
"Tu nie chodzi o użytkowników, linux nie uzyska użytkowników ponieważ olewają go firmy produkujące oprogramowanie i sprzęt. Dopóki tak będzie (a będzie na 100%) linux nie zyska popularności i kropka."

Nie możesz mówić tu o 100%-owej pewności że firmy będą olewały Linuksa jako że nikt nie jest wstanie określić przyszłości. Jeśli potrafisz to gratuluję, powróżysz mi z fusów xD A tak serio Linux małymi kroczkami (prawie niezauważalnymi) pnie się w górę i tu wcale nie mówię o ludziach czy tzw. "dzieciach neostrady" którzy chcą być trenedy. To już nie te czasy. Coraz to poważne firmy migrują na ten system, sam pracuję w takiej jednej która jest znana na całym świecie (dla dociekliwych - nie będę wymieniał jej nazwy gdyż jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju reklam nawet gdyby mi za to zapłacono mówię stanowczo NIE). To nie jedyny przypadek w który można dostrzec migrację na wolne oprogramowanie. Z roku na rok będzie w tym segmencie informatycznym coraz to lepiej. Obecnie coraz częściej można znaleźć nowy sprzęt komputerowy obsługiwany przez Pingwinka i pochodne. Dzieje się dobrze a będzie jeszcze lepiej. Zaczyna się od sterowników, a skończy na oprogramowaniu.

Avatar
Help (niezalogowany) | 22.01.2008 21:56#35

Userze Czkawka czego MS ma sie spodziewać lub bać po zniesieniu licencji do systemów które nie sąwspierane i nie aktualizowane skoro to i tak nie naruszy ich infrastruktury jak i wielkości majątku MS-a chociaż dobrowolnie by mogli znieść licencje a nie zrzerać grube poniekąd pieniądze za niedopracowane i niestabilne systemy przypatrzmy się rozwojowi Linuxa nikt nie ma nic do tego systemu bo samemu go mozna nawet poprawiać ądz dodawać jego poszczególne składniki i jak i naruszanie kodu a MS boi się tego że jak zniesie licencje to wszyscy userzy powrócą do starych systemów.

Avatar
Hitomi (niezalogowany) | 22.01.2008 22:10#36



Minęło już z 10 lat a linux dalej robi ten mały kroczek i jakoś nie może go zrobić, co udowadniają statystyki. Nie wróże źle linuxowi ale fakty są takie że linux to system niszowy i taki pozostanie i to wina samego linuxa, gdyby to była jedna konkretna dystrybucja rozwijana przez wszystkich to może i tak ale nie w sytuacji kiedy jest setka dystrybucji w większości niezgodnych ze sobą.

@user
"a moze jakies potwierdzenie na swja teze o 0,5% rynku? ( a najlepiej nic nie pisz, bo sie tylko osmieszysz )."

http://www.ranking.pl

Avatar
marcin (niezalogowany) | 22.01.2008 22:10#37

@user:
"jak kupie produkt, moge zrobic z nim co zechce (poza zlamaniem prawa autorskiego) moge go soie zainstalowac na virtualnej maszynie, badz maca na innym kompie, moge nawet zmienic kod na wlasny uzytek) co najwyzej trace gwarancje/ wsparcie itp, zalezy jaka wersje sie kupi."

Zmiana kodu programu nawet na wlasny uzytek bez zgody wlasciciela praw autorskich JEST zlamaniem prawa autorskiego. Programy komputerowe sa wylaczone z dozwolongo uzytku osobistego.

Art. 74. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
4. Autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego, z zastrzeżeniem przepisów art. 75 ust. 2 i 3, obejmują prawo do:
1) trwałego lub czasowego zwielokrotnienia programu komputerowego w całości lub w części jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie; w zakresie, w którym dla wprowadzania, wyświetlania, stosowania, przekazywania i przechowywania programu komputerowego niezbędne jest jego zwielokrotnienie, czynności te wymagają zgody uprawnionego;
2) tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych zmian w programie komputerowym, z zachowaniem praw osoby, która tych zmian dokonała;
3) rozpowszechniania, w tym użyczenia lub najmu, programu komputerowego lub jego kopii.

Wylaczenie programow komputerowych z dozwolonego uzytku wynika z art. 77:

Art. 77. Do programów komputerowych nie stosuje się przepisów art. 16 pkt 3-5, art. 20, art. 23, art. 23^1, art. 27, art. 28, art. 30, art. 33^1-33^5, art. 49 ust. 2, art. 56, art. 60 i art. 62.

Podpowiem, ze dozwolony uzytek reguluja art. 23-35.

Avatar
Mite (niezalogowany) | 22.01.2008 22:20#38

@EdekZKK:
Odnosnie Linuxa - "Problemy sa 2 - sterowniki do urzadzen i profesjonalne programy"

Co do sterownikow, to czesciowo masz racje... tylko czesciowo. 90% uzadzen na Lin jest porawnie obslugiwana najpuzniej w 2 miesiace po wypuszczeniu na wynek... reszta jest tak nietypowa ze czesto nawet pod Win sa problemy... np ja mam taka grafike (via/s3g uniChrome) - nawet Win nie daje sobie z niz rady i trzeba szukac sterownikow po necie :P

Co do programow... widac ze niemasz pojecia co piszesz... programow jest na peczki i niejednokrotnie ronie potezne jesli nie lepsze niz pod Win :P

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 22.01.2008 22:40#39

|
@Ben

„(...) jeszcze nie widziałem jak klnąłeś na MS.”

A co, jest taki obowiązek? ;D


Nezumi trafnie to ujął: domowe przedszkole.
A swoją drogą: za krótko czytasz, Nezumi narzekał swego czasu na Vistę. Ale rzeczywiście: nie oskarżał Microsoftu o wszystkie nieszczęścia świata. Więc z tego zapewne powodu zasłużył według „linuksiarzy” na etykietkę PPM*...

*Płatny Pachołek Microsoftu


------------------------
@SPOKOJNY
„Mam PRAWO jechać na Microsoft.”

W języku polskim „na Microsoft” to możesz np. narzekać. Zaś jechać to możesz (w kierunku) „na Kielce”.
|

Avatar
Adam (niezalogowany) | 22.01.2008 22:46#40

@user : jesli zrobisz jak chcesz ,a to oznacza (jak piszesz) zlamanie warunkow umowy to zlamiesz prawo.
I tyle.
A "tlumaczen" to morzesz tu nawrzucac jak gnoju widlami.
Dokladnie tyle to warte w swietle prawa.
Oczywiscie zrobisz jak zechcesz,tylko nie szukaj na sile uzasanien i nie badz smieszny ;))
Albo idz do ksiedza,moze ci udzieli blogoslawienstwa ;))

Avatar
bartmarian (niezalogowany) | 22.01.2008 22:51#41

można sobie wskoczyć "na fotel" jedzie się do Kielc

idę na komputer ? :P

Avatar
ToMaS (niezalogowany) | 22.01.2008 22:53#42

Aktywowałem Vistę (on-line) na kilkudziesięciu nowo zakupionych laptopach i za każdym razem wyskakiwał komunikat, że klucz przepisany z nalepki jest nieprawidłowy. Musiałem za każdym razem dzwonić i aktywować telefonicznie.
Po co - pytam się - preinstalują Vistę na laptopach skoro ich klucze są do "czterech liter".
Żenada.

Avatar
Daniel (niezalogowany) | 22.01.2008 22:54#43


Ja jestem bardzo ciekaw co to za firma.
To nie bylaby reklama tylko informacja :)

Avatar
Ð (niezalogowany) | 22.01.2008 23:00#44

@Hitomi
Minęło 10 lat ale zauważ że za Linuksem nie stoi ŻADNA firma stąd taki powolny kroczek "widziany pod mikroskopem" Tak jak pisałem niewiele się zmieni ale w porównaniu z przeszłością widać różnicę.

Druga sprawa. Jeśli posługujesz się takimi statystykami jak http://www.ranking.pl odnośnie systemów operacyjnych to jesteś niepoprawny informatycznie. Statystyka użytkowania wszelakich OS'ów NIGDY nie będzie wiarygodna (patrz NoScript). Nadal nie rozumiem ludzi którzy cytując że na stronach tego typu Linux nawet nie posiada 1% udziału. Owszem może i nie posiada (Bóg jeden wie). Natomiast to do czego możemy być pewni jest informacja, że Linux jest niszowym systemem. Należy mówić o faktach nie o tym co nie sprawdzone.

Avatar
Adam (niezalogowany) | 22.01.2008 23:08#45

A mnie to wlasnie zadziwia, tyle juz lat, tyle dystrybucji (ile setek ?), tylu pomocnikow, tyle pracy...a linux dalej w marginesie.
I jedno co slychac i widac to nieustanny atak na win* jaki to syf itd ;)))
Raz stwierdzil,machnal reka i poszedl,ale gdzie tam ! beda kasac jak pies opone jadacego samochodu, bez sensu ;))

Avatar
user (niezalogowany) | 22.01.2008 23:15#46

prawa nie zlamie, np jak zmienie soft do lustrzanki -- dodam polskie tlum, i sam tylko bede uzywal, trace gwar, na produkt, ale prawa nie lamie, sprawdzalem to.

@marcin
prawnikiem nie jestem, podaje przyklad z zycia wziety, nic nie mogli prawnicy zrobic :] stad wiem co moge a co nie.
sam zarazem podales:


napisales:
"
Art. 74. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
4. Autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego, z zastrzeżeniem przepisów art. 75 ust. 2 i 3, obejmują prawo do:
1) trwałego lub czasowego zwielokrotnienia programu komputerowego w całości lub w części jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie; w zakresie, w którym dla wprowadzania, wyświetlania, stosowania, przekazywania i przechowywania programu komputerowego niezbędne jest jego zwielokrotnienie, czynności te wymagają zgody uprawnionego;
2) tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych zmian w programie komputerowym, z zachowaniem praw osoby, która tych zmian dokonała;
3) rozpowszechniania, w tym użyczenia lub najmu, programu komputerowego lub jego kopii.
"

w pkt 2 sam przyznales mi racje, badz moze ja juz nie do koncarozumiem co chciales powiedziec.
mniejsza z tym, ja podalem przyklad z zycia, jak bylo ok 2 lat temu, watpie aby tak duzo sie zmienilo w tym przypadku.

Avatar
Ð (niezalogowany) | 22.01.2008 23:18#47

@Adam
Linux zadziwia i to bardzo. Tak naprawdę jest systemem "gotowym" do co codziennego użytku. Patrząc z innej perspektywy zadając sobie pytanie "czego mu brakuje?" każdy potrafiłby odpowiedzieć. Programów, gier, oraz sterowników. Wystarczy niewiele by ten system zaistniał na dobre. Niestety wielkie korporacje tworzą swoje oprogramowanie na system z których mogą mieć większe dochody.

Avatar
Misza (niezalogowany) | 22.01.2008 23:21#48

@Hitomi
"http://www.ranking.pl"

A nie lepiej przedstawić statystyki globalne?Po co ograniczać się do internetowego zaścianka jakim jest nasz kraj.

WinXP-73.4%
Vista- 6.5%
Linux 3.5%

http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp

Avatar
anonim (niezalogowany) | 22.01.2008 23:24#49

Aż tyle wolności! Powinni tego zabronić! Toż to anarchia panie!

Avatar
Pit (niezalogowany) | 22.01.2008 23:25#50

MICROSOFT ZACZYNA SIĘ OTWIERAĆ NA ŚWIAT .

Avatar
kapusta (niezalogowany) | 22.01.2008 23:40#51

Pit napisałeś "MICROSOFT ZACZYNA SIĘ OTWIERAĆ NA ŚWIAT" po części masz rację, każda konserwa się kiedyś przeterminuje, zepsuje, przerdzewieje (tylko tak można mówić o otwieraniu M$) i ........:) to dobry znak, teraz mniejsi zrobią swoje, pomóżmy im

Avatar
edi15ta (niezalogowany) | 22.01.2008 23:57#52

Apple pozwala wirtualizowac swoj system, ale tylko Mac OS X Server.

Avatar
Leszcz (niezalogowany) | 23.01.2008 0:23#53

@Hitomi
[@user
"a moze jakies potwierdzenie na swja teze o 0,5% rynku? ( a najlepiej nic nie pisz, bo sie tylko osmieszysz )."

http://www.ranking.pl]

Ich wiarygodność można o kant ******* potłuc, starczy że używasz choćby popularnego FF+Noscript. A robi to naprawdę SPORO osób w dzisiejszym "zarobaczonym" necie.

@marcin
[@user:
"jak kupie produkt, moge zrobic z nim co zechce (poza zlamaniem prawa autorskiego) moge go soie zainstalowac na virtualnej maszynie, badz maca na innym kompie, moge nawet zmienic kod na wlasny uzytek) co najwyzej trace gwarancje/ wsparcie itp, zalezy jaka wersje sie kupi."

Zmiana kodu programu nawet na wlasny uzytek bez zgody wlasciciela praw autorskich JEST zlamaniem prawa autorskiego. Programy komputerowe sa wylaczone z dozwolongo uzytku osobistego.]

Ok, generalnie racja - poza pewnymi wyjątkami. Jednak kwestia instalacji leganie nabytego systemu na VM już niekoniecznie. Można by ją pewnie podciągnąć pod "nielegalne uzyskanie" z art. 278 par 2 kk, jednak w sądzie ta teza niekoniecznie by się obroniła. Moim skromnym zdaniem M$ wycofał się z tych idiotycznych ograniczeń licencyjnych również po to by m. in. zredukować ilość trudnych/niemożliwych do wyegzekwowania w praktyce zapisów umownych.

@Adam
[@user : jesli zrobisz jak chcesz ,a to oznacza (jak piszesz) zlamanie warunkow umowy to zlamiesz prawo.
I tyle.]

Znaczy jakie konkretnie "prawo"? Bo sama umowa żadnych powszechnie obowiązujących norm z tego co wiem nie tworzy, trudno więc mówić o ich "łamaniu". Bardziej "powstanie roszczenia" (cywilnego) jeśli już, ale tym prawo karne się raczej nie zajmuje.

Avatar
impassive (niezalogowany) | 23.01.2008 0:31#54

Nie można uruchomić na komputerze innym niż Mac? Śmieszne. Jak zechcę, to i w komórce uruchomię! Co komu do tego?

Avatar
ppp (niezalogowany) | 23.01.2008 0:31#55

i tak nikt (świadomy) ich Visty nie chce ;-)

Avatar
marcin (niezalogowany) | 23.01.2008 1:10#56

@user

Ja tez nie jestem prawnikiem, ale zainteresowalem sie kiedys tym tematem. Co do art. 74 to sformulowanie tam uzyte tez bylo dla mnie mylace na pierwszy rzut oka:

"Autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego [...] obejmują prawo do:
2) tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych zmian w programie komputerowym, z zachowaniem praw osoby, która tych zmian dokonała"

To znaczy, ze autor praw majatkowych (autor programu) zachowuje pelne prawo do decydowania o tym, czy jego program ma byc modyfikowany czy nie. Co nie zmienia faktu, ze jesli juz wyrazi zgode, to osoba, ktora dokonala modyfikacji (dajmy na to dolozyla nowa funkcjonalnosc do programu) zachowuje prawo autorskie do wykonanej przez siebie pracy (modyfikacji).

To akurat troche podobnie jak z ksiazkami, gdzie tlumacz zachowuje prawo autorskie do tlumaczenia. Roznica jest taka, ze mozna sobie ksiazke (w ramach dozwolonego uzytku osobistego) przetlumaczyc i potem dopiero starac sie o zgode wlasciciela praw autorskich na wydanie tlumaczenia. Natomiast w przypadku programow, poniewaz sa one wylaczone z dozwolonego uzytku, juz na sama modyfikacje potrzebna jest zgoda (w przypadku jednak robienia tego na wlasny uzytek praktycznie nic nie grozi za zlamanie tego przepisu, o czym nizej).

Przetlumaczenie programu z angielskiego na polski moznaby w zasadnie potraktowac nie jako modyfikaje samego programu, lecz tekstu dolaczonego do kodu programu - a to mozna robic na wlasny uzytek.

Art. 74 nie zmienial sie od poczatku 2003 roku.

Jest jeszcze jeden przepis:

Art. 75. 1. JEŻELI UMOWA NIE STANOWI INACZEJ, czynności wymienione w art. 74 ust. 4 pkt 1 i 2 nie wymagają zgody uprawnionego, jeżeli są niezbędne do korzystania z programu komputerowego zgodnie z jego przeznaczeniem, w tym do poprawiania błędów przez osobę, która legalnie weszła w jego posiadanie.

Aparat foto jest sprzedawany bez umowy licencyjnej na zawarte w nim oprogramowanie, dlatego mamy prawo poprawiac bledy w oprogramowaniu - i, jesli przyjmiemy, ze jest to konieczne do korzystania z aparatu - rowniez mamy prawo modyfikowac program.

Oczywiscie nalezy odroznic odpowiedzialnosc karna od cywilnej.

Za dokonanie tlumaczenia programu na wlasny uzytek nie grozi zadna odpowiedzialnosc karna. Co najwyzej producent programu przed sadem cywilnym moze powolac sie na zlamanie przepisu ustawy i wykazac, ze poniosl przez to strate, a wtedy sad moze zasadzic odpowiednie oplaty na jego rzecz. W praktyce oczywiscie ciezko to sobie wyobrazic.

Wniosek z tego taki, ze jak przetlumaczyles sobie soft w aparacie foto to faktycznie prawnicy niewiele mogli zrobic, bo nie popelniles przestepstwa ani tez nie naraziles producenta na straty - kazdy trzezwo myslacy chyba tak uzna...


@Leszcz

"Jednak kwestia instalacji leganie nabytego systemu na VM już niekoniecznie. Można by ją pewnie podciągnąć pod "nielegalne uzyskanie" z art. 278 par 2 kk, jednak w sądzie ta teza niekoniecznie by się obroniła."

Zgadzam sie. Gdyby nielegalne uzyskanie nastapilo dopiero w momencie instalacji systemu, to wtedy przegranie sobie Windowsa od kolegi lecz niezainstalowanie go nie byloby karalne (oczywiscie od kolegi posiadajacego legalnego Windowsa, zeby nie podpasc znowu pod paserstwo... ;]). A to bylby absurd, bo ktos by powiedzial "mam 500 kopii Windowsa i co z tego, nie sa zainstalowane". Wiec w/g mnie "uzyskanie" nastepuje juz w chwili uzyskania plytki z programem, a zlamanie warunkow licencji na pozniejszym etapie nie jest juz karalne. Aby odpowiadac karnie, trzeba zlamac warunki licencji w momencie uzyskania programu. Chyba, ze ktos uzna, ze "uzyskanie" nastepuje i w momencie nabycia plytki, i w momencie instalacji programu - w ten sposob "uzyskiwalibysmy" dwa razy, a to zakrawa na absurd i jest niezgodne z warunkami licencji... ;]

Z tego tez wynika, ze jak ktos ma "przeterminowanego" probnego WinZipa to tez nie grozi mu odpowiedzialnosc karna, a jedynie cywilna.

Pozostaje jeszcze kwestia posiadania jednej orginalnej plytki z programem i zainstalowania go na 10 komputerach - kiedy "uzyskanie" nastapi w takim przypadku? Czy tez w momencie nabycia plytki czy dopiero po zainstalowaniu kolejnych kopii?


Pozdrawiam :)

Avatar
EdekZKK (niezalogowany) | 23.01.2008 3:38#57

@Mite - obawiam sie ze ty nie wiesz o czym mowisz. Jest masa softu, ale nie ma wielu narzedzi na jakich ludzie pracuja. Profesjonalne programy jak Corel Draw, Adobe PhotoShop, AutoCAD, 3DSMax czy M$ Excel nie istnieja na Linuksie. O takich programach mowilem. Mozna szukac odpowiednikow mniej lub bardziej udanych, ale w ten sposob (na sile) nikogo do OS nie przekonasz. Wrecz przeciwnie.

Stery - grafa o jakiej wspominasz swoje dni chwaly ma za soba i nie dziwie sie, ze sa problemy ze sterami do niej. Nijak sie to ma do tego, ze kupujesz sprzet i przez 2 miechy (obawiam sie ze to wersja optymistyczna) masz zonk. Pod XP tego nie ma - w zestawie masz odpowiedni pakiet. Dokad tak nie bedzie z Linuksem, dotad ludzie nie beda go postrzegac jako opcji. Pocieszajace jest to, ze niektorzy (nvidia) wspieraja srodowisko OS.

Avatar
HAN (niezalogowany) | 23.01.2008 9:05#58

Pięknie, pięknie....
To kupie sobie Windowsa, a potem oni nową licencję opublikują, że jednak nie mogę używać na nowych warunkach i wszystko jest cacy
A teraz z innej beczki:
WinXPHomePLBOX - 1000 PLN
WinXPHomePLOEM - 300 PLN
Nero 7 BOX - 280 PLN
Nero 7 OEM - 24 PLN
Czyli Nero OEM to ok. 10% Ceny wersji BOX
A dla Windowsa wersja OEM to aż 30% ceny wersji BOX

Avatar
Godunow (niezalogowany) | 23.01.2008 9:32#59

Nareszcie zmądzrzano w M$ bo martwe prawo nie jest żadnym prawem..
Skoro kopiłem legalną Viste ( nieważne OEM czy box) mam drugi system linux mocny komputer to z ciekawości nawet sprawdzę jak to działa na wirtualnych maszynach..,
Ja dawno pytałem M$ jak oni chcą egzekwować ten kuriozalny poprzednio zapis.. Mnie się wydaję czasami ze w M$ nie znają realiów..
Mająć linuxa maszynę 4 giga procesor cd2 aż sie prosi aby wypróbować na wirtualnym komputerze Vistę..
Ja jednak wole produkt Visto-podobny win 2008 ( tu nie ma tego typu ograniczeń ) i linuxa...

Avatar
SPOKOJNY (niezalogowany) | 23.01.2008 9:53#60

@SSEE

Nie musisz uczyć mnie polskiego. Taka forma jest dozwolona.

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 23.01.2008 10:32#61

|
@SPOKOJNY
„Nie musisz uczyć mnie polskiego.”

Nie muszę i nie chcę. Ale chodzi o innych czytelników tego serwisu – lepiej, żeby nie utrwalali sobie językowego niechlujstwa.


„Taka forma jest dozwolona.”

Udowodnij.
URL-e lub bibliografię poproszę.
|

Avatar
znachor (niezalogowany) | 23.01.2008 10:55#62

@Leszcz

"Ich wiarygodność można o kant ******* potłuc, starczy że używasz choćby popularnego FF+Noscript. A robi to naprawdę SPORO osób w dzisiejszym "zarobaczonym" necie."

Hehe jak ty oglądasz śmieszne filmiki i nie tylko...

Avatar
Adam (niezalogowany) | 23.01.2008 13:04#63

@user : Rzecz jest prosta.
Jezeli zlamiesz warunki licencji to producent (lub "dawca" licencji) moze ci ja odebrac (i tylko tyle), bez zwrotu poniesionych przez ciebie strat wynikajacych z odebrania licencji.
Mysle ze to chyba jasne i proste.
Mozesz wystapic na droge cywilna jezeli uwazasz takie postepowanie za niesprawiedliwe/nieuzasadnione i zazadac zwrotu kosztow/odszkodowania.

Dalej : jezeli w wyniku twojego zlamania warunkow producent doznal strat finansowych (a rosci pretensje co do odzykania danej sumy) lub w wyniku zlamania umowy popelniono inne przestepstwa to wkraca juz inny rodzaj prawa i inne konsekwencje (zaczynajace sie od konfiskaty sprzetu na dzien dobry).
I mysle ze to tez jest jasne.

Avatar
SPOKOJNY (niezalogowany) | 23.01.2008 16:28#64

@SSEE

Jechać na Warszawę (kierunek) - z tym się zgadzasz.

Microsoft: jechać po Microsofcie (forma generalna) i jechać na Microsoft - jechać = narzekać. To proste. Jestem dziennikarzem, nie potrzebuję nauk. Żadnych adresów nie szukam - nie chce mi się. Tak bardzo interesuje Cię język polski? Wejdź na strony "Poradnia PWN".

Pozdrawiam spokojnie,
SPOKOJNY

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 23.01.2008 17:01#65

|
@SPOKOJNY
„jechać = narzekać”

Bredzisz.


„Jestem dziennikarzem, nie potrzebuję nauk.”

No cóż... ;)
Jak to mawia dzisiejsza młodzież: żal.pl
|

Avatar
pow3r_shell (niezalogowany) | 23.01.2008 19:56#66

@Blcakman . [[Przy takim założeniu nie ma wytłumaczenia dla zachowania microsoftu. Jedynym logicznym wnioskiem jest to, że Linux i w ogóle Open Source JEDNAK faktycznie stanowi zagrożenie dla pozycji Microsoftu, zaczyna więc on robić ruchy mające na celu uniknięcie strat w rynku.
]] BUHAHA-czyli blakcman i teorie spiskowe :)
Microsoft zmienił swoją politykę wirtualizacji ze względu na "sojusz" z Citrixem, któy stwierdził ,że będzie sprzedał swoje produkty razem z Windowsem
więcej http://tnij.org/citrixims

Avatar
SPOKOJNY (niezalogowany) | 23.01.2008 23:49#67

@SSEE

Bredzę? Sam zasugerowałeś, że chodziło mi o narzekanie - w swoich wcześniejszych komentarzach. Poza tym: widzisz gdzieś tutaj brednie? Przecież często zamiast "narzekać" mówi się "jechać na coś". Niekoniecznie na Warszawę. Można na Microsoft. Sądzę, że nie przyczepiłbyś się do tego, gdybym bronił Microsoftu. Brak argumentów do dyskusji skłonił Cię do ataku bardzo prymitywnego. Czep się wielu komentatorów, którym nie przeszkadza robienie błędów ortograficznych. U mnie takiego nie znajdziesz.

Po drugie: chcesz usunąć ze mnie niechlujstwo językowe, tak? Uważam, że piszę najpoprawniej na tym vortalu. Cytat:

"Jak to mawia dzisiejsza młodzież: żal.pl"

żal.pl? I ty mnie uczysz poprawności językowej?

Lubię Cię jako komentatora na tym vortalu, ale nie zamierzam dalej dyskutować o pojedynczych słówkach. Wyjeżdżam na dłużej, nie będzie mnie przez pewien czas na Dobrych Programach :-) Cieszysz się? Jednego Linuksiarza (Linuksowca) mniej, co?! :-)

Pozdrawiam bardzo spokojnie,
SPOKOJNY

Avatar
sabby7890 (niezalogowany) | 24.01.2008 1:02#68

Hm... jaka wojna:)

Linuksowcom powiem, że na Linuksa niestety NIE MA sterowników. Można gadać, kłócić się, ale niestety nie ma. Sam kupiłem kartę Leadtek WinFast DTV 1800H - nie działa, nie supportowany tuner.

Do tego kupiłem odtwarzacz MP3 (z wideo i fotkami) firmy Samsung i też niestety pod Linuksem nie działa. Można go tylko ładować poprzez USB.

To po części jest wina Linuksa i producentów. Do kernela wg licencji można dołączyć tylko moduły GPL - producenci nie chcą takich udostępniać.
Jak dla mnie licencja powinna być bardziej liberalna, nie można kogoś oskarżać o kradnięcie danych, podsłuchiwanie czy kiepskiej jakości kod tylko dlatego, że go nie otwiera.

Windowsowcom powiem, że twierdzenie, że za Linuksem nie stoi żadna firma to po prostu brednie niedouczonego "informatyka".

Novell (Mono), duży wkład w środowisko GNOME, RedHat (Distro RedHat), Trolltech (biblioteka QT), IBM, Canonical - to tylko przykłady.

Nawet Apple - zakosili silnik przeglądarki Konqueror i wstawili do Safari - oddają w zamian ulepszenia dla KHTML (WebKit). Nowa wersja przeglądarki GNOME (Epiphany) będzie chodziła na silniku WebKit - pełny GPL i made by Apple.


Statystyki dotyczą rynku desktopów - wiadomo, na razie na pewno będą o wiele gorsze dla pingwina z powodu braku gier i profesjonalnych programów (GIMP nie zastąpi Photoshopa, chociaż kto w domu tego używa?)

Nic jednak nie zastąpi Linucha jako serwera. Pracuję w zagranicznej firmie i mamy grubo ponad 3000 serwerów. Tylko 3 stoją na Windzie (podobno, ja się z takowym nie spotkałem).

Rozmawiałem z gościem z Microsoftu i pytał się mnie, czemu nie używamy ich oprogramowania. Spytałem się go, czy jest możliwe zalogowanie się na serwer z mniej niż 10 sekund przy łączu 128kbits i wygodna rekonfiguracja np. serwera DHCP lub naszej aplikacji firmowej którą można konfiguroać tylko poprzez command-line'a (klient loguje się z prywatnego IP, liczę czas po wpisaniu hasła i wciśnięciu entera). Niestety, nie jest to możliwe.

Nie pytajcie się po co, ale niestety takie mamy wymagania i tak to musi się odbywać.

Cała ta wojna jest bez sensu. Osobiście nie miałbym nic przeciwko wirtualizowaniu Visty na moim kompie (gdyby tylko ją udźwignął:) ).

Pozdrawiam

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 24.01.2008 1:25#69

|
@SPOKOJNY

„Pozdrawiam bardzo spokojnie”


No tak. Po kompromitacji ze stwierdzeniem „Jestem dziennikarzem, nie potrzebuję nauk” nie pozostało ci nic innego, jak zaklinanie rzeczywistości.
|

Avatar
anonim (niezalogowany) | 24.01.2008 13:32#70

Wogóle według mnie ten cały Microsoft top nie powinien istnieć. Bo by gry były robione dla pozostałych systemów też. A tak to gry są tylko dla Windows i Mac OS (nie w europie niestety). A co z tymi co mają Linuxa albo Solarisa (w czym Sun jest gorszy?!). Ale całe szczęście, że powstaje projekt ReactOS. I mam nadzieję że szybko wyjdzie wersja 1.0 bo na razie to od 96 roku wyszla dopiero 0.3

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Huawei E583C

Test przenośnego routera 3G
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av