r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft tnie koszty: zmniejsza portfolio telefonów i zwalnia pracowników

Strona główna AktualnościBIZNES

Microsoft zupełnie zmienia swoje podejście do rynku telefonów komórkowych, czego efektem będzie zwolnienie z firmy 7800 osób, głównie zajmującymi się sprzętem z Windows Phone. Do końca roku zmniejszy się jednak nie tylko zespół pracujący nad mobilną wersją Windowsa, ale również portfolio korporacji. Lumie mają się stać urządzeniami referencyjnymi.

Wiadomość przesłana przez Satyę Nadellę na pewno nie została przyjęta zbyt ciepło przez wielu pracowników firmy. Wiele wskazuje jednak na to, że jest to jedyne wyjście w obecnej sytuacji. Przejęcie działu mobilnego Nokii kosztowało korporację sporo pieniędzy, a restrukturyzacja jeszcze się nie zakończyła – Nadella poinformował o odpisie w wysokości około 7,6 miliarda dolarów wynikającym z przejęcia, a także opłatach restrukturyzacyjnych w wysokości od 750 do nawet 850 milionów dolarów. W czerwcu firmę opuścił Stephen Elop, teraz przyszedł czas na innych pracowników.

Problemem jest Windows Phone, który, choć nieco już dojrzał i stopniowo zyskuje popularność, wciąż sprzedaje się miernie i przynosi straty. Firma w żadnym razie nie chce wycofywać się z tworzenia i promowania własnego systemu, ale będzie tworzyć urządzenia w inny sposób. Można przyjąć, że pod pewnymi względami wróci do korzeni. Nadella dał do zrozumienia, że nowe portfolio będzie skuteczniejsze i ograniczy się do trzech grup klientów. Jakich konkretnie nie sprecyzowano, niemniej według analityków nie powinniśmy spodziewać się zbyt dużego wyboru wśród nowych Lumii. Zadowoleni mają być za to użytkownicy biznesowi, bo Microsoft chce postawić na wysoką wydajność i bezpieczeństwo.

r   e   k   l   a   m   a

Cięcia po stronie kadry, jak i portfolio sprzętowego nie powinny dziwić, bo CEO firmy już wcześniej zapowiadał ograniczenia kosztów. Nie do końca jasne jest, co takiego stanie się z telefonami Lumia tworzonymi przez Microsoft – możliwe, że za jakiś czas będą one tworzone nie przez Microsoft, a przez zewnętrzne firmy, podobnie jak robi to Google w przypadku linii Nexus. Nowych modeli powinniśmy spodziewać się jesienią, najprawdopodobniej wraz z premierą mobilnej wersji Windows 10. Najważniejszy według nowej strategii jest jednak nie sprzęt, a „ekosystem Windows”.

Teraz Microsoft musi zadbać o to, aby jego systemem zainteresowały się inne firmy. Według statystyk Lumie stanowią przytłaczającą większość urządzeń z mobilnym Windowsem, inni producenci na tym rynku w zasadzie nie istnieją. Jeżeli korporacja nie zrobi nic, aby zachęcić ich do inwestycji, system zostanie w cieniu i straci szansę na nawiązanie równorzędnej walki z konkurencją. Co, jeżeli jednak taki właśnie jest plan Microsoftu? Firma coraz bardziej interesuje się usługami, a coraz mniej sprzętem. O ile od dawna nie widzieliśmy nowych Lumii, o tyle z np. mobilnego Office, Skype czy OneDrive bez problemu skorzystamy już na urządzeniach z iOS i Androidem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.