r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Motorola jest pod kreską, ale z uśmiechem pozywa Apple

Strona główna Aktualności

Poznaliśmy wyniki finansowe za zamknięty właśnie 2011 rok fiskalny i za ostatni kwartał tego roku. Wzrost kosztów operacyjnych sprawił, że Motorola mimo prawie 3,5 miliarda dolarów przychodu w ostatnim kwartale nie wyszła na plus. Jednak dopiero w ciągu najbliższego roku przekonamy się, czy Motorola wytrzyma na rynku, gdyż dopiero wiosną zakończy się przejęcie Motoroli przez Google. Ale jest potencjał — Motorola ma szansę zablokować sprzedaż iPhone'a 4S i działanie iCloud sześcioma swoimi patentami.

Motoroli udało się zwiększyć roczny przychód o 14% względem 2010 roku, ale to nie pozwoliło jej wyjść na plus. Przychód producenta urządzeń mobilnych w ciągu minionego roku wyniósł 13,06 miliarda dolarów, ale koszty, które poniosła firma były jeszcze wyższe. 2010 rok Motorola zamknęła mając 78 milionów dolarów straty, a na końcu 2011 była już 249 milionów dolarów pod kreską. Strata na akcję wyniosła 84 centy.

Jednak urządzenia Motoroli sprzedają się całkiem nieźle. W ciągu 2011 roku fiskalnego Motorola sprzedała 42,4 miliony telefonów, w tym 18,7 miliona smartfonów. Motoroli udało się również sprzedać ponad milion tabletów.

r   e   k   l   a   m   a

Motorola udała się do Sądu Dystryktowego w Południowym Dystrykcie Florydy z teczką patentów. W portfolio były między innymi patenty na odbiornik z ukrytą anteną zewnętrzną i mechanizm umożliwiający wymianę danych adresowych przez przesyłanie wiadomości między bezprzewodowymi urządzeniami. Opatentowane wynalazki są niemal trywialne, ale mogą skutecznie zablokować w Stanach Zjednoczonych iPhone'a i iCloud. I dobrze, bo Apple ostatnio już przesadza z potyczkami o wymiar ramki dookoła ekranu tabletu czy o przesuwanie guziczka na ekranie żeby odblokować telefon.

Z drugiej strony można powiedzieć, że wyszło szydło z worka. Google od dłuższego czasu promuje hasło „don't be evil” („nie bądź zły (wredny)”) w kontekście patentowej wojny podjazdowej, a jednocześnie wysługuje się już jedną nogą należącą do niego Motorolą w takiej właśnie potyczce. Z jednej strony dobrze, że ktoś da Apple'owi prztyczka w nos, ale Google wydaje się nie szanować etyki, którą sam promuje. Nie jest to zresztą jedyny przypadek odejścia od nieformalnego motta firmy — Google będzie złośliwy dla użytkowników od 1 marca, kiedy to w życie wcielona zostanie nowa polityka prywatności i warunki użytkowania usług. Nowe zasady pozwalają firmie zbierać wszystkie informacje ze wszystkich usług i łączyć je w jeden profil zalogowanego użytkownika. Innymi słowy wyniki wyszukiwania i wysłane maile będą połączone z nazwiskiem, adresem i numerem telefonu. Cóż… to jest już wredne.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.