r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nie narzekaj na telemetrię. Dzięki niej Microsoft Edge najlepiej oszczędza energię

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wcale nie spieszy się Wam do korzystania z Microsoft Edge. Mimo że to domyślna przeglądarka systemu Windows 10, a Redmond robi co może, by użytkownicy nie zastępowali jej niczym innym, to i tak u nas przegrywa nie tylko z Chrome i Firefoksem, ale też z Operą. Po niemal roku dostępności, Edge zdobyło zaledwie kilka procent rynku! Specjalnie zresztą nas to nie dziwi, bo na pierwszy rzut oka przeglądarka ta nie przynosi niczego, co mogłoby zachwycić. Ale na drugi? Pojawiły się wyniki badań, z których wynika, że przeglądarka Microsoftu ma ogromną przewagę nad konkurentami pod względem czasu pracy na zasilaniu bateryjnym.

Zestawiony przez badaczy z Microsoftu eksperyment: cztery takie same laptopy, z takimi samymi akumulatorami, działające pod kontrolą takiego samego Windowsa 10, odtwarzające ten sam klip wideo. Różni je tylko użyta przeglądarka. I co teraz?

Laptopowi z Google Chrome skończyła się energia już po 4 godzinach i 20 minutach. Maszyna z Firefoksem poddała się po 5 godzinach i 9 minutach. Z Operą wideo było odtwarzane przez 6 godzin i 18 minut. Edge okazało się najbardziej energooszczędne, wytrzymało 7 godzin i 22 minuty, tj. o 70% dłużej, niż Google Chrome.

r   e   k   l   a   m   a

Na tym eksperyment się nie skończył, druga faza polegała na przeprowadzeniu sekwencji oskryptowanych działań, typowych dla przeglądania Internetu – otwierania stron, oglądania klipow wideo, przewijania dokumentów. Skorzystano z popularnych witryn – Facebooka, Wikipedii, YouTube, Amazonu czy Google, nic microsoftowego. Ale i tu Edge okazało się najlepsze, najgorzej za to wypadł Firefox.

Microsoft nie chce poprzestać na przeglądarce, która może pracować średnio połowę dłużej niż produkty konkurencji. Na łamach oficjalnego bloga deweloperów Edge opublikował informacje o pracach poczynionych, by Edge działało jeszcze dłużej. Teraz już wiecie, po co Microsoftowi ta cała telemetria – m.in. do gromadzenia danych z Energy Estimation Engine, usługi działającej na wszystkich bateryjnie zasilanych urządzeniach z Windowsem 10, która śledzi zużycie energii przez sprzęt i oprogramowanie. Z jednej strony pomaga ona w oszczędzaniu energii na komputerze użytkownika, z drugiej dostarcza zagregowane informacje, by jak to określono, „ulepszyć ekosystem Windowsa”.

Największą wagę przykłada się do danych z nowoczesnych urządzeń, takich jak hybrydy Surface, które mierzyć mogą zużycie energii z 98% dokładnością. Mając takie dane, Microsoft może sobie odpowiedzieć na pytanie – ile to dżuli każdego dnia zużywa się na pracę mechanizmu odśmiecacza pamięci w JavaScripcie? Jaki wpływ na to mają kolejne wersje Windowsa?

Dlatego właśnie przygotowywane uaktualnienie Windows 10 Anniversary Update będzie mogło przynieść sporo ulepszeń w tej kwestii, dzięki którym system z Redmond być może nawet dorówna macOS-owi, jak do tej pory najlepiej gospodarującemu dostępną energią na tych nielicznych modelach komputerów, które obsługuje. Cztery najważniejsze zmiany, które zapowiedziano, to:

1. Efektywniejsze zarządzanie pracą kart Edge pozostających w tle, głównie za sprawą synchronizowania operacji JavaScriptu z innymi operacjami systemowymi. Dzięki temu działające w kartach w tle strony i aplikacje wciąż będą mogły pracować, a zarazem w niektórych scenariuszach zużyją nawet o 90% mniej energii.

2. Poskromienie Flasha – będzie on teraz działał w oddzielnym procesie, a nieistotne dla strony obiekty flashowe będą domyślnie pauzowane. Dzięki wydzieleniu Flasha będzie można też zatrzymać jego proces, gdyby pożarł zbyt wiele zasobów.

3. Zoptymalizowanie interfejsu użytkownika Edge pod względem zużycia energii. Czy wiecie, że jeden raptem przycisk widoku do czytania wykorzystywał wcześniej 120 klatek animacji – a każda akcja z nim wywoływała kosztowną energetycznie operację na layoucie i widoku? Dzięki wprowadzonym zmianom włączenie widoku do czytania zmniejszyło obciążenie CPU o 100% i GPU o 75%. A takich kwiatków było przecież więcej.

4. Ulepszono też stos sieciowy Windowsa. Funkcje takie jak TCP Fast Open (pozwalające na szybsze zestawienie połączeń z mniejszą liczbą wysłanych wiadomości), Initial Congestion Window (zwiększające rozmiar wiadomości, by wysłać większą ilość danych w jednym pakiecie), czy Tail Loss Probe i Recent Acknowledgement (skracające czas potrzebny na zrekompensowanie utraconych pakietów) mają pozwolić na znacznie oszczędniejsze korzystanie z anteny radiowej.

Jak to się sprawdzi w rzeczywistości, przekonamy się już za kilka tygodni. Możecie się spodziewać daleko posuniętych analiz Anniversary Update, także pod kątem zużycia energii. Już teraz jednak na podstawie uaktualnień dostępnych dla uczestników programu Windows Insider możemy powiedzieć, że Windows 10 przez ten rok stał się znacznie lepszym systemem operacyjnym, niż był nim na początku.

No cóż, tak wygląda era Windowsa-jako-Usługi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.